Witam,
mam na imię Michał, do modelarstwa wróciłem niedawno po kilkunastoletniej przerwie - wcześniej sklejałem modele jeszcze w podstawówce. Po kilku raczej mniej udanych projektach postanowiłem zadebiutować z warsztatem na forum.
Na warsztat wziąłem swój ulubiony samolot PZL P.7. Na początek inbox. Zestaw zawiera cztery malowania. Wykonam samolot w malowaniu polskim lub rumuńskim, o tym zadecyduję później.
Znanym problemem tego zestawu jest błędny kształt kadłuba. Ponieważ w porównaniu z PZL P.11 tego samego producenta wygląda on zwyczajnie brzydko i niezgrabnie, postanowiłem poprawić jego kształt i przecienić go w tylnej części. W tym projekcie zależy mi bardziej na uzyskaniu prawidlowej sylwetki modelu niż na bogactwie detali.
Ponieważ kadłub trzeba przecienić prawie o grubość wypraski, częściowo wypełniłem go paskami polistyrenu grubości 0,25 mm.
Porównałem model z rysunkiem pobranym z internetu. Jak widać profil pokrywa się w stopniu zadowalającym. Natomiast najwięcej materiały do zebrania po bokach jest tuż za miejscem pilota i w części ogonowej. Narazie moja koncepcja jest taka aby weżnąć się w kadłub na głębokość minimalnie mniejszą od różnicy między rysunkiem a modelem w oznaczonych miejscach, a następnie szlifować papierem ściernym az do zniknięcia bruzd.