Owszem z punktu widzenia uniwersalności teoretycznie lepiej mieć działa 133 mm. Niemniej trzeba też wziąć pod uwagę sytuację z początku wojny, gdy okręty typu Dido wchodziły do służby. Stało się jasne, że głównym zagrożeniem na europejsko-atlantyckim teatrze działań jest lotnictwo i okręty podwodne. Prawdopodobieństwo spotkania nawodnego przeciwnika w przypadku którego ta różnica kalibru była istotna była niewielka, a na dużego niemieckiego raidera i tak oba typy dział były zbyt słabe. Zaś Włosi działali bardzo ostrożnie. Poza tym te działa i wieże 133 mm okazały się średnio udane. Tak więc myślę, że dla Anglików ta podmiana była wtedy jak najbardziej do przyjęcia.