Cześć podczas malowania karoserii zamiast ją zmatowić to ją wypolerowałem, po położeniu bezbarwnego jak wyschnął był cały pofalowany. Za czołem później go szlifować papierem ściernym, ale jest to męczarnia a pod podkładem i tak widać większość nierówności. Stąd moje pytanie jak zmyć go nie męcząc się za bardzo. Słyszałem że można tą karoserie zanurzyć w płynie hamulcowym, lecz nie wiem na ile ją zostawić żeby lakier zszedł, a nie zniszczyło mi plastiku. Może ktoś z was zna jeszcze jakieś sposoby. Model to Mitsubishi Lancer Evo VII WRC z Tamiyi. To żeby lakier zmatowić, a nie polerować dowiedziałem się już po fakcie.