hadzi
Użytkownicy-
Liczba zawartości
564 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez hadzi
-
Była czeska żywica - słaba i niedostępna http://www.ipmssilesia.one.pl/index.php?option=com_rsgallery2&Itemid=75&catid=253 Ja mam niezły Short Run z High Planes. Więc modele są, no raczej jesen jest.
-
No w przypadku An-28 było to do ok 3mm w niektórych miejscach. Jest to nużące, ale mnie daje większą kontrolę procesu wycinania. Zgadzam sie Mikołaju, ale kolekcje rządzą się swoimi prawami, tam nie ma miejsca na sentymenty. I tak wnetrze będzie słabo widoczne, więc nie ma sensu nad nim się rozczulać zabardzo. To nie będzie model konkursowy, ani w konwencji znanego Ci juz Halifaxa, czekającego na przypływ pozytywnej energii.
-
Nie pamiętam teraz ale chyba jest to Dęblin. Co do materiału to pewnie jeszcze w tym roku.
-
Albatros BIIa, model CHOROSZY, 1/72, kalko dorabiane.
hadzi odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Galerie
Kolejne cacko, gratualacje Wojtku. -
Jeszcze nie wiem, ale raczej z braku czasu i natłoku projektów, które chcę zrobić ograniczę prace pewnie do niezbędnego moim zdaniem minimum
-
Na dzien dzisiejszy mam wyciete te elementy i zacznę chyba sklejanie ;o) Skrzydła bedą wycinane w momencie gdy będą też montowane, muszę wkleić też do nich jakieś dzwigary by nie było niespodzianek.
-
Jest zdjęcie pokazujące go częściowo zasłonięty, ale widać: 1. błyskawicę 2. brak czarnych pasów na usterzeniu - dlatego ich nie ma. Do zdjęcia nie mam praw, więc nie moge pokazać. może się ukaże przy okazji artykułu o UT-2 w LzSz. Więc malowanie potwierdzone.
-
Wyglada bardzo fajnie! Ja wciąż czekam na mój egzemplarz.
-
Ślicznie Wojtku, pozazdrościć!!!!!!!!!!!! Kalki mam ale model ;-(
-
Ruchome czesci owiewki sa nalozone tylko i dlatego odstaja. A na 2 zjeciu - tak to pekniete laczenie. Nie chcialem podmalowywac by znowu czegos nie ... na zywo nie widac tego tak wyraznie.
-
nikt sie nie dal nabrac. Prezentuje sie tak sobie, ale na jakis czas lagodzi wyrzuty sumienia, ze majac 4 zestawy, ani jeden nie stoi w witrynie Adam ja sie tam klucil nie bede ale: http://www.muzeumlotnictwa.pl/zbiory_sz.php?ido=76&w=p
-
Moj egzemplarz skladal sie bez problemow a odlewy nie mialy uszkodzen (slyszalem opinie ze jednemu forumowiczowi trafil sie egzemplarz problematyczny). Jedyny zgrzyt to za szerokie golenie podwozia niewchodzace do gondoli. Z miom modelem wiaza sie inne problemy, dlatego wiele lat lezal nieukonczony. Za pierwszym podejsciem, gotowy juz model spadl mi z biurka i ...... , czekla az zabralem sie za remont i znowu katastrofa. Dzis bylo 3 podejscie i nie chcialem juz nic robic wiecej jak podoklejac urwane elementy i dodac nowe oszklenie. Wiem znowu bedzie o washu no i co No i zapomnialem o 2 poprzeczkach na ostatnim segmencie owiewki.
-
Zestaw sklada sie w miare latwo. Najwieksze nieszczescie to reflektor, zaufalem producentowi i postanowilem wkleic po malowaniu no i okazalo sie ze nie pasuje. Walczylem godzine z dopasowaniem zrobionej na skrzydle Jaka-9 z DAKO wytloczki. Efekt jest sredni, ale coz. Acha no i owiewka kabiny waku dolaczona do tego zestawu slabo pasuje a wtryskowa jest mocno pancerna. Schemat malowania to wynik moich wlasnych analiz i dyskusji z Wojtkiem Sankowskim. Podstawa bylo jedyne znane mi zdjecie tego Jaka, dostepne w internecie wiadomosci o schematach i kolorach uzywanych przez Ruskich w okresie 1943-45 i informacja, ze na Jakach nie stosowano 2 kolorow zielonych w jednym kamo oraz ze czarny tak naprawde to bardzo ciemny szary. Podobnie malo prawdopodobny lecz niewykluczony jest schemat AMT-11 i AMT-12. Coz trzeba bylo sie zdecydowac. A oto efekt prac: zgubilem przejsciowo stopien pod kadlubem a tu juz ze stopniem
-
Nie słyszałem o takim pilocie... Model OK, choć mnie akurat rażą przerysowane osmalenia od km-ów, natomiast brak ich przy działkach. Karykaturalnie to wygląda. Ach, i co to za biała łata na spodzie prawej opony??? A o Dreckim? Tylko, że Drecki nie latał w 145 Sqn chyba, tak przynajmniej wynika z jego biografii na polishairforce.pl No latal, we Flight C czyli Polish Fighting Team w tym 145 Sq RAF. Zanim Polacy dostali swoje IX latali na V oraz V ze stanu Flight A i B tegoz Squadron'u.
-
Junkers Ju-52 "PLL LOT" Italeri+Techmod+SP-Decals 1/72
hadzi odpowiedział hadzi → na temat → [L]Galerie
niektorzy odwzorowuja fakture w foli aluminiowej i kleja na plaska plytke. -
Junkers Ju-52 "PLL LOT" Italeri+Techmod+SP-Decals 1/72
hadzi odpowiedział hadzi → na temat → [L]Galerie
Italka dala ciala i widac ze jest tu wstawka bo ma inaczej zrobiona blache i nie dochodzi ona do skraju czesci tylko jest z 0,5mm przerwy wiec powstaje cos jak ramka. Ogolnie wyglada to slabo. Dobrze, ze w mojej witrynie modele stoja lewa strona do obserwatora ;-) -
Junkers Ju-52 "PLL LOT" Italeri+Techmod+SP-Decals 1/72
hadzi odpowiedział hadzi → na temat → [L]Galerie
A co tam pokazywac? -
Dostal szklo i wydechy oraz linki i gotowy. Zastapilem oslone silnika ta z jakiegos ruskiego zestawu oraz silnik tym do Po-2 Pavli. TYTUS dzieki z nadeslany material, jednak uproscilem sprawe przy podwoziu (poz.4)
-
Kolejny model ukonczony dzieki kanibalizacji wojskowego (rozbitego kiedys) Junkersa. W celu przerobki na wersje LOT uzylem zestawu zywicznego TECHMODU, niestety w zestawie sa 2 identyczne oslony dla silnikow zewnetrznych a powinny byc lustrzane- z rurami na zewnatrz. Kalkomanie SP-DECAL niestety nie chcialy dopasowac sie do falistej powierzchni modelu i to pomimo zazwyczaj dobrego dzialania produktow tej firmy na plyny Microscale. W tym czasie nie bylo jeszcze kalek TECHMODU do tego samolotu, choc slyszalem, ze i one slabo sobie radza z ta blacha junkersowska. Coz jest jak jest i tak zostanie.
-
Tytus masz tego więcej znaczy o układzie silnik i wydech jeszcze znajdziesz? Ja znalazłem te TBiU no i przedni odciąg jest tam błędnie narysowany. To co zamieściłeś rewelka i tak jak sobie wyobrażałem no może nie przewidziałem pozycji nr.4 i narty trochę inne niż mam, ale co tam z Po-2 brałem to i na UT-2 można było pewnie spotkać takie, są takie na rysunku w TBiU. Jak co to podkład mam.
-
Knif z szachownica tez stosuje, choc nie zawsze. Mial byc poczatkowo wash to by samo wyszlo, bo jak widzisz ciezko zauwazych podzial statecznik i ster, ale te linie sa...typowo waku, troche szerokie i plytkie. Bedzie dzis olowek i zobaczy sie jaki to da efekt. Musze go dopiescic troche do artykulu o obu wersjach UT-2. Wersja wczesna mam nadzieje trafi dzis na polke, ale zgubilem TBiU w mojej bibliotece w kartonach (bo nie wszystko sie miesci w regalach i szafach), a potrzebne mi jest jak szly druty stabilizujace narty i musze dorobic szklo. Mam tez problem z wydechami do tego konkretnego egzemplarza co robie bo sa rozne wersje. Ale poradze sobie, tyle ze dzis jeszcze zwala sie kolenda i nie moge sie ruszyc narazie do warsztatu, no i dzieci obok graja i co chwile "tata pomozesz?"
-
Dzieki, ale od przyszlego tygodnia wpadam w wir pracy, zaraz negocjacje kontraktu mam i nie wiadomo kiedy bede mogl cos zrobic. Dlatego na sile wypycham modele w ktorych zostala jakas drobnica do zrobienia - co widac w galerii. Malowanie mam juz wybrana, ale moze sie zmienic jeszcze w trakcie prac.
-
Najwyrazniej po przyklejeniu rogow na CA srodek lejony na innym kleju sie oderwal poprzez naprezenia i poszedl do gory. Poprawie to dzis. Na swoje usprawiedliwienie co do innych uwag powiem, ze widzisz na zdjeciu model w conajmniej 3x powiekszeniu, w 1:1 sie to juz nie rzuca tak w oczy. Co do kalki to nie rozumie, szachownica jest dokladnie w lini podzialowej ster-statecznik. Jezeli mowisz o "6" na prawej stronie to nie jest przerwana tylko to zalamanie swiatla na zeberku. Moze podkresle linie podzialowe metoda olowkowa, bo linie sa zaszerokie na tradycyjny wash, tak ulubiony przez niektorych (niewazne czy ma sens, ma byc i basta )
-
Przy okazji budowy Szczerbakowa obiecałem wyjaśnic co to " nowa metoda" na obróblke waku. Zacznę od tego jaka była stara - tradycyjna stosowana przez wielu na świecie do dziś: jest to wycinanie elementu z naddatkiem kilku milimetrów a następnie szlifowanaie na papierze ściernym aż ten naddatek oddzieli się jako cieniutka błonak od elementu. Minus tej metody to ograniczona kontrola, długi czas obróbki i często (robiąc na sucho) masa kurzu. Tą metodą i jej modyfikacjami od lat 80-tych zrobiłem oraz zepsuyłem też kilka modeli (głównie różne profile skrzydeł mi wychodziły). Od ok. 6 lat (może dłużej, czas szybko leci) stosuję "nową metodę", która sobie wypracowałem (no nie znam nikogo, kto by to gdzieś już pokazał). Polega ona na wykorzystaniu czeskiej piłko-żyletki leżącej płasko na tworzywie i wycinaniu elementu. Metoda gwarantuje dobra kontrolę nad procesem wycinania i eliminuje znaczną część kurzu. Dodatkowo wycięty element praktycznie nie wymaga dalszej obróbki. Którys Forumowicz wspomniał o nozyku introligatorskim, cóż on nie daje moim zdaniem i doświadczeniem takiej kontroli nad procesem wycinania, szczególnie elementów jak krawedzie spływu. Wycięcie obu połówek kadłuba Antka zajęło mi 3 minutu. Ciag dalszy kiedyś tam napewno nastąpi.
