Jump to content

Lipstein

Members
  • Content Count

    2,379
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

11 Good

Personal Information

  • Location
    Chyba Kraków ...
  • Interests
    Militaria, modelarstwo, fortyfikacje nowożytne, historia II wojny światowej

Recent Profile Visitors

558 profile views
  1. Kolego, nieśmiało się uśmiecham o to, co Ci pozostanie w ramkach po sklejeniu: zgubiłem (po 3 przeprowadzkach) oba stateczniki pionowe do tego modelu i wcięło 2 łopaty od jednego wirnika. Jeśli zostaną Ci stateczniki, to bardzo proszę o ich opylenie mnie, nieważne, do której wersji. Kibicuję; to przedostatni model śmigłowca sklejonego przeze mnie w dawnych czasach, który czeka na rewitalizację.
  2. Ja mam 42 lata i też zazdroszczę wykonania. Gratuluję modelu. I syna.
  3. Zestaw jest opisany jako pasy do karabinów, dlatego chociaż go znalazłem w necie nawet na niego nie patrzyłem. Może warto spróbować? Ktoś tego już używał? EDIT. Zestaw jest dobrze opisany, ale ja jak zwykle coś źle odczytałem. O to chodziło, bardzo dziękuję za podpowiedź
  4. Żadny bloszki? Kurz obłędny, ten zwinięty dach jak prawdziwy
  5. Cześć, ja może nie w tym miejscu powinienem o to pytać, ale jednak zapytam : znacie jakiś gotowy zestaw pasów / troków do pojazdów USArmy z II wojny światowej? Może znacie jakiś prosty patent na zrobienie klamer do takich pasków i na zrobienie samych pasów? Mam do zrobienia 12 sztuk w różnych długościach i trochę chce sobie życie ułatwić
  6. Posłuchaj rady j.w. Mi się raz udało z tym produktem i ja tez miałem problem z mieszaniem tych dwóch składników, dość długo to trwało. I lepiej chyba zainwestować w zwykłą modelinę.
  7. Podoba się , popełniłem podobny, ale z Italerki. Model jakoś "umiejscowiony" w konkretnej porze roku? Ten nalot to śnieg czy kurz, bo figurant w rękawicach, a błoto na kołach całkiem suche. Dorób odciągi do anten, bo trochę nienaturalnie to wygląda.
  8. Zaczynałem jak większość od modeli ze stajni ZTS (Łoś, Czapla, Jaki, Ił2m3) i KP. Żaden model nie doczekał do obecnych czasów. A tak przy okazji: na model Do 217 dostałem kiedyś trochę kasy od rodziców za wybitne osiągnięcie w nauce (z matmy słabo mi szło). Jeden z pierwszych moich modeli Italeri, ale to w sumie nie takie stare dzieje (początek lat 90-tych, sklep modelarski na ul. Podhalańskiej w Nowym Sączu, dla mnie wtedy Mekka). Po jakimś czasie moja mama zwróciła mi uwagę, ze składanie modeli z plastiku to żadna sztuka i ambicja mi już nie pozwoliła na lepienie
  9. Zanim dokładnie obejrzałem pierwsze zdjęcia, już chciałem z przekory zapytać, czy lokomotywa też jest robiona starożytną modelarską metodą ... Piękna robota, podziwiam.
  10. Jak dla mnie mało obity na krawędziach, ta płachta na klapie nad silnikiem bardzo klimatyczna. Ładny model brzydkiego czołgu.
  11. Kupa śmiechu.... ja nadal po 5 latach malowania aerografem nadal nie wiem, czy moje "mleko" ma odpowiednie proporcje; trzeba próbować, a nie filozofować... Tekst z laniem na oko przedni. Zapamiętam.
  12. Te gumisie wyglądają, jakbyś je rozciągał...
  13. Wyloty spalin były zestawowe, czy z blaszki wygiąłeś? Dorabiałeś jakieś kabelki do wyciągarki nad drzwiami bocznymi?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.