Jump to content

BOMI21

Members
  • Content Count

    627
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Wrocław/Opole

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Na sprzedaż mam częściowo rozpoczęty model F2F-1 w kali 1:48 Attack Squadron - Model jest kompletny, brakuje części numer 12 - drążek sterowniczy. Banalnie prosty do dorobienia, w zasadzie jest to kawałek wygiętej rurki. - Główne części płatowca zostały oczyszczone z kostek - Powierzchnie sterowe odcięte od stateczników poziomych i pionowego - Z arkusza blaszek została wycięta tablica przyrządów, ale została podkejona taśmą i umieszczona z powrotem na arkuszu. Z racji tego że ciężko mi wycenić ten model, ale zalega mi i się kurzy, cena jest do negocjacji - 180zł z wysyłką. Model sklepowo kosztował 260. Zdjęcia: https://photos.app.goo.gl/komzKoThY1Bb4Ueh7
  2. Cena spada do 270 zł z wysyłką!
  3. Arma Hobby. Skala 1:48. Otworzone pudełko, model nowy i kompletny. Jedyna istniejąca replika w tej skali, niedostępna na rynku. 300 zł + wysyłka w cenie.
  4. Ja się przymierzałem do połączenia przodu UB z Eduarda (przepakowane Academy z żywicznym kokpitem dobrej jakości) z kadłubem GWH, ale zrezygnowałem. Duży koszt całego projektu (dwa drogie modele ~450 zł za sam plastik w swoim czasie), bardzo problematyczne połączenie kadłubów (różnice w szerokościach, przekrojach oraz przede wszystkim linii bocznej garba za kabiną) oraz dalej taki składak miałby niepoprawny profil boczny przodu (obwisła przednia część, wypukła część okolicy podwozia). Zostaje też kwestia całkowitego przeszpachlowania części od Academy, dorobienie nowych linii podziału i nitów żeby nie odstawało od kadłuba GWH. Jest to możliwe, ale będzie drogo, ciężko i nie każdy sobie poradzi.
  5. To ja mam jakąś stronę internetową? Różnice polegają na odwzorowaniu wczesnych maszyn produkcyjnych w zestawie "early" - różniły się szczegółami, w tym Fotelem K-36 wcześniejszych serii z innym zagłówkiem, inną osłoną koła przedniego, drobnymi antenami na kadłubie. Są to jednak dodatkowe części na dodatkowej, oddzielnej ramce, wszystkie części oryginalnego late (czyli to co jest potrzebne do zrobienia maszyn latających w naszych siłach powietrznych ) są na ramkach głównych w obu pudełkach. Koledzy wspomnieli o poprawionych błędach merytorycznych - tak, faktycznie są drobne zmiany w pylonach oraz kilku miejscach kadłuba, ale są to zmiany dla fetyszystów i bez suwmiarki i planów nie da się ich dojrzeć mimo że na forach piszą inaczej. Ogólnie pudełko Late jest raczej nie do dostania, czasem można trafić na aukcjach. Jeżeli model ma być poprawny merytorycznie to przy samolocie stojącym na ziemi, z wyłączonymi silnikami, żaluzje główne (wloty powietrza) mają być otwarte, a żaluzje dodatkowe (górne) mają być zamknięte. Zestaw Arma Hobby ma części do wszystkich modernizacji jakie u nas latały - kwestia użycia odpowiednich części dla danego egzemplarza w danym okresie. Większość MiGów-29 które u nas latały były doposażone już na początku XX wieku, szczególnie ex-niemieckie, które miały dołożony GPS jeszcze przed sprzedaniem ich Polsce. Trzymać się dokumentacji foto - nie ma żadnych zasad jaki egzemplarz co miał. Tylko ostatnia modernizacja Mińskich egzemplarzy była taka sama dla wszystkich egzemplarzy które tam latały. Dostępność jest jaka jest, ja mam oba zestawy w obu skalach na przyszłość. Jakość została już opisana kilka postów wyżej, zawsze można dorobić wszystkie te części od podstaw albo dobierać z innych zestawów. Ja w swoich modelach mieszałem różne części z limitowanych edycji Academy przepakowanych przez Eduarda, które miały większość potrzebnych części. Dorobić we własnym zakresie można, jedynie dorobienie anten IFF przed kabiną może być trudne ze względu na skomplikowany kształt i lenistwo modelarza.
  6. Przepis na polskiego MiGa-29 jest prosty - zestaw GWH MiG-29 9-12 Late lub Early, do tego detale dorobione ręcznie albo zestaw Arma Hobby 48050 + rurka pitota Mastera. Kalkomanie trzeba dobierać po konkretny egzemplarz i konkretne malowanie/okres. Najlepsze dostępne jakościowo i merytorycznie kalkomanie to wspomniane wcześniej przez kolegów kalkomanie Caracal, ale już kilka lat temu były ciężko dostępne.
  7. Po prostu nie bawią się w konwersje do modeli innych producentów.
  8. Eduard nie zawiera tej dużej anteny za kabiną, podstawy wraz z anteną GPS za fotelem oraz brakującego wyposażenia kabiny.
  9. Chciałbym w to wierzyć. Zobacz jak wygląda ich progres w wydawaniu kolejnych edycji Su-27SM. Wyszedł w 2014 roku, a dopiero teraz majaczy gdzieś zestaw bazujący na jego projekcie - Su-33.
  10. Hmm. Zestaw North Star z dyszami wygląda dobrze, ale nie usprawiedliwia to jego ceny. Moim zdaniem 50-60 zł byłoby rozsądną ceną. Mimo wszystko jest usprawnienie względem zestawu GWH więc jest na plus. Co do metalowych goleni - model ich nie potrzebuje, a te nie reprezentują sobą nic ciekawego. Strata pieniędzy. Czekamy na update
  11. Model GWH ma parę minusów. Słabe spasowanie w kilku miejscach jest spowodowane ograniczeniami technologicznymi oraz skomplikowanym podziałem. Gondole silników wymagają dopasowania - trzeba dopasować ich kształt do kadłuba i to w każdym modelu trzeba poprawić. W Twoim egzemplarzu jest też zwichrowany kawałek dolnej części kadłuba do której trzeba przykleić gondole - wystarczy dogiąć i będzie pasować. Oprócz tego słabo pasują do siebie wloty powietrza (nie wspominając o wypychaczach w ich wnętrzu), góra kadłuba z dołem (przy nosie) oraz sam nos do kadłuba. Dysze silników w modelu wymagają ingerencji bo są po prostu brzydkie. Są dwa najlepsze rozwiązania - użycie Eduarda oraz tak jak wrzuciłeś - North Star. Jak patrzę to dysze NS wyglądają okej i mają odpowiednią średnicę (dysze przy wyłączonych silnikach się rozszerzają). Jednak cenowo jest niefajnie. Jeżeli jesteś gotowy wydać takie pieniądze na dysze NS to bierz. Drugim rozwiązaniem jest wykorzystanie Eduarda. Widzę że masz też blaszki zestawowe do waloryzacji zewnętrznych partii płatowca. Jeżeli jesteś w stanie wytrzymać fakt że nie są one do końca dobre merytorycznie to mogę Ci napisać jak je wykorzystać wraz z blaszkami Eduarda oraz częściami fabrycznymi by idealnie dopasować je do modelu GWH i wykorzystać wszystkie ich zalety. Dosyć ważnym faktem o którym koledzy nie wspomnieli jest konieczność wprowadzenie zmian w płatowcu byś mógł zrobić maszyny z kalek Caracala. Nb. 111 oraz 56 są po modernizacji, stąd różnią się zewnętrznie od standardowych MiGów-29. Na szybko bez zagłębiania się w szczegóły brakuje podstawy z antenami IFF (przed kabiną), kilku anten na samym płatowcu, świateł antykolizyjnych. Potrzebujesz także napisów eksploatacyjnych, ale te są już w kalkach Caracala. Trochę szkoda że przykleiłeś pasy zanim pomalowałeś fotel Mojego MiGa-29 możesz zobaczyć tutaj. http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=48320
  12. BOMI21

    Mig-29

    Z tego co się dowiedziałem nieoficjalnie są też małe zmiany w elektronice - w drugiej kabinie pojawił się ekran LCD.
  13. Super. Mało jest Su-7 na forach a standardowo u Ciebie wykonanie będzie na wysokim poziomie. Jeżeli potrzebujesz dobrych zdjęć Su-7 BKL (miałem dostęp do maszyny nb 7926 i jej kabiny) to daj znać na pw to podeślę. A ja podpatruję
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.