Witam.
Postanowiłem na stare ;) lata zająć się trochę sklejaniem. W sklepie modelarskim kupiłem pierwszy od wieeelu lat modelik, parę pędzelków i farb. (Znalazłem nawet kilka farbek citadel sprzed nastu lat - i po otwarciu wygląda, że są wciąż w dobrym stanie)
Miły pan w sklepie wybrał mi sprzęt - niestety w domu, po przyjrzeniu się coś mi nie pasuje. Dostałem podstawowe farbki Model Master z nr 4769 biały, oraz 4767 czarny. Po otwarciu okazały się strasznie płynne, więc zacząłem szukać na buteleczce o co chodzi, i znalazłem napis - water wash-up paint.
Dobrze mi się wydaje, że dostałem farby niespecjalnie nadające się do malowania?