nevilek90
Użytkownicy-
Liczba zawartości
14 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
California
-
Siema. Długo się nie odzywałem, ale miałem sporo nauki, lecz nie o tym chcę pisać. Od paru dni maluję i sklejam swoje cudne Camaro. Wziąłem się za podwozie, ponieważ jeszcze nie zamówiłem odpowiedniego papieru ściernego do karoserii, którą muszę poprawić. Efekty mojej pracy z podwoziem i silnikiem zobaczycie jutro. Natomiast potrzebuję odpowiedzi na pytanie, dlaczego farby z Pactry nie chytają mi chromowanych części? Maluje się nimi bardzo przyjemnie, lecz gdy przychodzi do chromowanych części to już jest zagłada. Nie wiem co z tym fantem zrobić, a części zostało jeszcze sporo.
-
Myślę ze po prostu za szybko to robiłem. Zamiast robić pasy na przemien: raz jeden bok raz drugi. To ja robiłem podobnie jak na filmie tylko w krótkich odstepach czasowych i farba się nie wchłaniała, a wręcz tworzył jej nadmiar... Zrobię jak mówisz, mam papier ścierny (Mirox 100, 120, 150, 180, 240) ale to chyba nie te co potrzebne No nic, odezwę się za jakiś czas
-
Hejo Nareszcie się coś ruszyło. Pierwsze pryśnięcia za mną. Zrezygnowałem z podkładu i lakieru samochodowego. Kupiłem po prostu ludwika i żółtą farbę Tamiya w sprayu. Wyrwałem karoserię, wygładziłem brzegi, i umyłem w ludwiku. Po wysuszeniu przystąpiłem do pryskania. Mimo paru testów, nie obyło się bez zacieków. Do tego podoczepiały się jakieś pyłki, mini włoski :( Jak na pierwszy raz jestem średnio zadowolony Czy da się to w jakiś sposób pozbyć? Chodzi mi dokładnie o te pyłki i zacieki. Nie wiem czy dobrze kombinuję, ale czy jeśli kupię pastę Taimya fine to coś pomoże? Parę fotek telefonem DSC_0402.jpg DSC_0403.jpg DSC_0404.jpg DSC_0405.jpg DSC_0406.jpg DSC_0407.jpg DSC_0408.jpg DSC_0409.jpg DSC_0410.jpg DSC_0411.jpg DSC_0412.jpg DSC_0413.jpg
-
Focusem rzecz jasna. Chodziło mi ogólnie jako Ford
-
Bardzo się cieszę i doceniam to, że piszecie tak obszernie i szczegółowo Niestety na lakier za 60 zł na dzień dzisiejszy mnie nie stać. Myślę, że zrobię tak. - kupię biały podkład - http://allegro.pl/podklad-antykorozyjny-farba-spray-bialy-400-ml-i3237925973.html - kolor na karoserię - http://allegro.pl/zolty-farba-lakier-spray-aerozol-400ml-ral-1023-i3270289347.html - I może taką pastę? http://allegro.pl/tamiya-87069-polishing-compound-fine-22ml-i3226198287.html Wybiorę tańszy Deco Color z wiadomych, finansowych względów (podkład i lakier z Motipa kosztuje odpowiednio 12zł i 19 zł + przesyłka). Oczywiście może ktoś z Was miał z nimi styczność i mi odradzi. Jeśli nie, zaryzykuję. Myślę, że jeśli wykonam poprawnie czynności (podkładania, lakierowania, pastowania) to efekt będzie na pewno lepszy niż gdybym malował od razu farbkami, nie wchodząc na żadne fora. Mógłbym się ew skusić na taki bezbarwny lakier o ile jest on coś warty - http://allegro.pl/farba-w-sprayu-ts-13-lakier-blyszczacy-bezbarwny-i3247151986.html P.S. a może jest ktoś z okolic Bytomia i mógłby mi prysnąć podkładem, albo bezbarwnym Boli mnie trochę, że muszę np kupić chociażby dwie puszki (podkład i kolor) żeby psiknąć 2/3 razy :/ Nie spodziewałem się że tyle mnie to wyjdzie, mimo że same Camro dostałem jako gift. Dlatego proszę o wyrozumiałość na moje zrzędzenie
-
Właśnie podkład jest szary, taki mi polecili. Karoserię prysnę żółtym motipem (taki mam zamiar). Mam nadzieję, że szary nie przebije, bo inne mniejsze części są raczej malowane w ciemniejszych barwach, więc problemu być nie powinno. Ew karoserię mogę prysnąć na brązowo, ale wtedy to nie będzie to... Im więcej wiem tym bardziej teraz się boje za to zabierać, bo to, bo tamto Najbardziej chciałbym, żeby dobrze wyszła karoseria, bo na mniejszych częściach to może niedoskonałości nie będzie aż tak widać. U paru osób widziałem, że karoseria wychodziła w kolorach metalicznych i była lśniąca. Wyszła jak prawdziwa i taki efekt chciałbym uzyskać
-
Ford <3 Wygląda bardzo apetycznie. Swojego czasu jeździłem nim w Colinie. Będę obserwował postępy ;) PS. bardzo ciekawy dywan
-
Siemka dziś dokupiłem kolejne farbki. Pani za ladą zaczyna coraz bardziej mnie irytować, bo sprawia wrażenie jakby pracowała za karę, więc z faktu że nie zostało mi już dużo farbek do wykupienia, zamówię je na allegro. Do tego taki podkład http://allegro.pl/lakier-podkladowy-szary-motip-200ml-motip-wroclaw-i3230994896.html oraz wymagany w intsrukcji specjlany klej do chromowanych części. Pytanie do Was. Gdzieś przeczytałem że po nałożeniu podkładu i pomalowaniu, należy posmarować lakierem bezbarwnym. Mógłby ktoś wyjasnić po co go stosować i jakiś polecić? (w miarę tani) Skombinować sobie jakieś narzędzia typu 3 ręka, a może jakieś inne? Póki co tak to wygląda
-
śliczne te auta. Mam pytanie. W niebieskim chevrolevie użyłeś lakieru w sprayu? i jak wygląda proces polerowania?
-
okej Dokupiłem dziś jeszcze parę farbek i dwa pędzelki z Italieri. Tak jak pisaliście wziąłem kilka z Pactry dla porównania. Niestety niektórych nie było, ale mają przyjść w dostawie w czwartek + jakiś rozcieńczalnik (miała 180ml chyba, a ja chciałem mniejszy) Lecz myślę sobie czy nie kupić farbek z Revella. Na allegro są po 5,50 zł. Jak kupie z 5 to nie wyjdzie drożej niż dałbym za Humbrole a podkład (jaki?) dawać zawsze, na wszystkie części?
-
tak zrobię a jakieś proporcje trzeba zachować przy rozcieńczaniu? a podkład kiedy używać? no niestety początek jest trudny. Akurat planowałem sobie kupić jakiś samochód do sklejania jako odskoczenie od pisania pracy licencjakiej, i w sumie dobrze, że znajomi mnie tak miło zaskoczyli kupując Camaro, bo bym się troche wkurzył wydając 80 zł za model i tyle samo na farbki i pędzelki :P
-
okej a jak i czym rozcieńczyć te farby? odnośnie pędzli to kupić 1 do wszystkich kolorów czy czyścić w rozpuszczalniku? w ogóle pewnie zadam milion pytań, ale właśnie zależy mi żeby wyszło te auto jak najlepiej, i nie chciałbym się zrazić i kupić w przyszłości np Forda Mustanga Co to schnięcia to wspominała że dłużej schną. Nie powiem, że bardzo by mnie cieszyło użycie tańszych farb (Pactra). Te z Tamiyi to na allegro są droższe od Humbrola. Sam już nie wiem, aż tyle pieniędzy też nie mam, żeby kupić 16 farb po ponad 10 zł :/ poza tym to mój pierwszy model więc, mimo to że chcę żeby on ładnie wyglądał cudów się nie spodziewam, ale zebrane doświadczenie na pewno się przyda
-
Właśnie miała jeszcze do wyboru tańcze farby (za 4zł, bo te z Humbrola są za 6,40zł), chyba z Pactra, ale mówiła, że są akrylowe i trzeba je rozcieńczać, a tymi z Humbrola można od razu malować. Co do karoserii to z nią wstępnie ustaliłem, że zamówię u niej spary, tylko nie wiem jeszcze jakiego koloru użyć, żółtego czy brązowego. Oba by pasowały, ale to jeszcze nie czas by się martwić.
-
Witam wszystkich Dostałem na urodziny model do sklejania, pięknego Camaro z 69. Części jest sporo, do samodzielnego malowania. Poza modelami typu rajdowy pegueot 206 lub samolot F117 składanych z max 15 części w okresie podstawówki większej styczności nie miałem. Na pewno nie na taką skale. Jednak do Camaro chciałbym podejść dość poważnie, żeby w efekcie wyglądał jak najlepiej. I tu chciałbym Was prosić o pomoc, jakieś wskazówki, zwłaszcza tych którzy już mają doświadczenie. Póki co model jest w kartonie. Skupiłem się na kupowaniu farbek których Camaro wymaga aż 16... Będąc w sklepie, Pani doradziła mi kupno farbek od Humbrola, które mają odpowiedniki od Revella. Tak też uczyniłem. Niestety ze względu na to, że jestem w temacie zielony nie wiem czy dobrze zrobiłem. Także możecie udzielić mi jakiś porad, jak się do tego przygotować, jakie narzedzia sobie skombinować? Poza nożykiem, pincetką i pędzelkiem nie mam nic Za wszystki odpowiedzi z góry dziękuję
