Witam wszystkich!
Zaprezentuje wam moje oczko w głowie!
Historia auta:
Więc tak, 16 lat temu Ojciec chciał mieć samochód by dojeżdżać do pracy. Pracował na Ciężarówkach, więc nie raz firma była oddalona od Poznania...
Mama powiedziała, dobra weźmy jakieś auto na raty. Tata się zgodził i pojechali do komisu w Poznaniu. Tata wybrał Białego 5 letniego Fiata 126p. Kupili go za 7 000 zł
Jeździła nim kobieta od nowości, pech chciał, że prawie zajechała 5 latka, z przebiegiem 40 tyś KM!!! Kupił sobie do niego fotele lotnicze.
Ojciec pojechał do znajomego mechanika, który pracował dla firmy gdzie tata pracował Ten zrobił remont silnika i ułożył go tak,
że maluszek stał się zrywny i dosyć szybki jak na 126p Tata wpadł w konflikt z pewnym panem co siedział w więzieniu, poszło o auto i dziewczyny,
które lecą na auto Ten się wkurzył i przejechał rowerem, po dachu naszego Fiacika... Tata pojechał do blacharza i zapłacił prawie 1000 zł za naprawę.
Nie chciał naprawy z pieniędzy OC, bo zniżki by zabrali, a miał ich aż, 60% To była jedyna historia z uszkodzeniem blachy...
Kiedyś tata z mamą chcieli zmienić malucha na Opla Vectrę, ale się nie udało, bo koleś w komisie nas oszukał na ponad 2000 zł... Pieniędzy nie odzyskaliśmy...
Raz nam ukradli znaczek Polski Fiat to załatwiłem w tydzień, jestem w klubie 126poznan.pl No to tata zrobił nim z 56 tyś km i w wakacje 2011 kupił sobie
Opla Astrę z 1998 roku, sam wybrałem Od Malucha dostałem kluczyki Mieliśmy jechać do Hiszpanii ciężarówką, miałem pojeździć oplem za kółkiem.
Maluchem już jeździłem. Wszystko zapowiadało się pięknie, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem... Powiedział, że zrobimy remont, pomalujemy go na czerwono.
Będzie super. Pojeździł oplem z 2 miesiące... Zmarł we wrześniu 2011 na zawał serca... Załamałem się i przez 2 tygodnie nie chodziłem do szkoły...
Nie mogło to do mnie dotrzeć... całe dnie sam w pokoju płacząc, z jego powodu
Maluch stał na placu z 3 lata...
Postanowiłem się za niego wziąć i zrobić go na cześć taty. Tak jak chciał. Czerwony lakier. No więc maluch do dziś stoi na firmie, gdzie tata pracował...
Mama obiecała, że 10 sierpnia, go sprowadzimy i opłacimy garaż Mam szczęście z jednej strony... Fiat jest zarejestrowany na mamę!
Obliczyłem, że profesjonalny cały remont wyniesie mnie około 8 000 zł. Powiecie, że nie warto... ale mam na lokacie pieniądze po tacie. Jest to 15 tyś zł.
Ja już zbieram następne pieniądze. Mam 1700 zł uzbierane. Chcę sprzedać komputer za 2 500 zł. Kupić laptopa do neta i filmów do 1 000 zł. Będe miał 3 200 zł.
Zamówię nie długo części blacharskie do malucha! Zacznę działać, bo rdza go prędzej zje... Już nie progów i przeglądu a co dalej? OC nie opłacone za 4 lata...
Zdjęcia:
Udało mi się zakupić kołpaki takie jak były kiedyś w naszym maluchu:
Zapas części jest
Rozrusznik, ten sprawny w maluchu niesprawny...
Znalazłem malucha na złomie z identyczną tapicerą!!!
Model upodobniony