Jump to content

Promant

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Hämeenlinna/Szczecin
  1. Taa, już jest. Na stole, na którym swobodnie robiłem Tirpitza, kadłub Missouri się nie mieści...
  2. Cześć. Mój okręt docelowo powinien trafić na dioramę, dlatego nie przejmuję się tak bardzo podwodną częścią kadłuba, w końcu i tak zniknie "pod wodą". Natomiast ten dziób w połówkach to zdecydowanie porażka, nie wiem czy nie lepiej byłoby już zrobić dwie połówki kadłuba łączone na środku... Połówki dziobu idzie wprawdzie spasować, ale dopasowanie do reszty kadłuba już gorzej i trzeba trochę szpachlować i szlifować żeby to wyrównać. Może to nie problem na skalę airfixa ;) ale mogli się lepiej postarać. Gdybym miał podać główny minus modelu, to byłoby chyba to. Na ile mogłem dokładnie zmierzyć, na śródokręciu wychodzi 81 mm. Choć mówiąc szczerze kadłub jest chyba ciut nierówny, bo miejscami wygląda na troszkę więcej, ale poniżej 82 mm.
  3. Witam wszystkich miłośników okrętów, w tym Missouri. Tematem tego wątku jest model 1:200 Trumpetera. Zrażony troszeczkę ceną nie planowałem wprawdzie (przynajmniej na razie) kupować tego modelu - jednak pojawił się mój blond Mikołaj (Mikołajka?) i stałem się szczęśliwym posiadaczem najnowszej dwusetki Trębacza. Z tej radości postanowiłem popełnić coś w rodzaju in-box'a, dla wszystkich zainteresowanych tym modelem. Z góry przepraszam bardzo za jakość zdjęć - niestety dysponuję jedynie małą turystyczną debilkamerą, z której pięknie wychodzą wyłącznie rozległe krajobrazy. Jednak myślę, że można sobie wyrobić ogólne pojęcie. Zdjęcia zamieszczam w miniaturkach, żeby nie rozjeżdżać forum, trzeba zatem kliknąć dla powiększenia. Kończę właśnie Tirpitza na bazie Bismarcka 1:200 Trumpetera i przymierzam się do Kanclerza, mogłem więc porównać gabaryty i jakość wykonania modeli. Mimo większego okrętu, pudło Missouri jest mniejsze (krótsze). Niestety (prawdopodobnie z powodów technicznych - trudności w wykonaniu tak dużego kadłuba jednorodnego) kadłub Mo jest skrócony - dziób dostajemy osobno, w dwóch połówkach. Bismarck natomiast miał kadłub w całości (oprócz dolnej części dziobu). W środku znajdziemy, oprócz kadłuba w oddzielnej przegródce, cztery kartony z częściami, planszę schematu malowania oraz instrukcję. Instrukcja w formie identycznej jak w modelu Bismarcka (zainteresowanych całością instrukcji odsyłam na koniec wątku). Dwa elementy nadbudówek pokładu włożono luźno pod kadłubem. Trochę niefortunnie, gdyż latają luzem i obijają się podczas transportu. Bismarck był ciut lepiej zapakowany. W przypadku kadłuba widać już trochę lenistwa producenta, kadłub Bismarcka był ładnie "wycięty" z wypraski - tutaj w miejscach wtrysku mamy sterczące ostre nadlewki, byle jak odcięte. Pierwszy box i znajdujące się w nim elementy. Wzmocnienia i części kadłuba, kominy, elementy nadbudówek, stanowiska działek plot itd. Box drugi i jego zawartość: średnia artyleria, śruby, wyposażenie pokładu, dźwigi, samoloty (clear), części nadbudówek, radary, wyposażenie pokładu, pontony, wały srub i łańcuch kotwiczny oraz zestaw blach fototrawionych. itp. (Blaszki wykonane bardzo ładnie, podobnie jak w Bismarcku, choć z doświadczeń z tamtym modelem okazało się, że niektóre części fototrawione zrobiono ciut zbyt delikatne. Zdarzało się też, że trochę nie trzymały skali - np. niektóre trapy czy drabinki były zbyt małe, jak do dwusetki. Zobaczymy jak będzie w przypadku Missouri.) Trzeci box: nadbudówki, artyleria - w tym wieże artylerii głównej, połówki dziobu, reflektory itd. Gabaryty Missouri robią wrażenie. Poniżej porównanie gotowej wieży artylerii głównej Tirpitza (1:200 Bismarck Trumpeter) i gołej skorupy wieży Mo. Ostatni box (D), to płaskie pudełko zawierające pokład główny. Niestety dzielony, co oczywiste przy takiej konstrukcji kadłuba modelu i gabarytach opakowania (Bismarck posiada pokład główny w całości). Podsumowując - model wykonany bardzo dobrze i na pewno da mi wiele przyjemności w czasie budowy. Jedyny większy minus to grube łączenia części z ramką, co jest upierdliwe przy ich wycinaniu. Jednak z tym spotykałem się w zasadzie we wszystkich modelach Trumpetera. Dziękuję za uwagę Poniżej, dla zainteresowanych, instrukcja modelu:
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.