Witam wszystkich miłośników okrętów, w tym Missouri.
Tematem tego wątku jest model 1:200 Trumpetera.
Zrażony troszeczkę ceną nie planowałem wprawdzie (przynajmniej na razie) kupować tego modelu - jednak pojawił się mój blond Mikołaj (Mikołajka?) i stałem się szczęśliwym posiadaczem najnowszej dwusetki Trębacza.
Z tej radości postanowiłem popełnić coś w rodzaju in-box'a, dla wszystkich zainteresowanych tym modelem.
Z góry przepraszam bardzo za jakość zdjęć - niestety dysponuję jedynie małą turystyczną debilkamerą, z której pięknie wychodzą wyłącznie rozległe krajobrazy.
Jednak myślę, że można sobie wyrobić ogólne pojęcie.
Zdjęcia zamieszczam w miniaturkach, żeby nie rozjeżdżać forum, trzeba zatem kliknąć dla powiększenia.
Kończę właśnie Tirpitza na bazie Bismarcka 1:200 Trumpetera i przymierzam się do Kanclerza, mogłem więc porównać gabaryty i jakość wykonania modeli.
Mimo większego okrętu, pudło Missouri jest mniejsze (krótsze). Niestety (prawdopodobnie z powodów technicznych - trudności w wykonaniu tak dużego kadłuba jednorodnego) kadłub Mo jest skrócony - dziób dostajemy osobno, w dwóch połówkach.
Bismarck natomiast miał kadłub w całości (oprócz dolnej części dziobu).
W środku znajdziemy, oprócz kadłuba w oddzielnej przegródce, cztery kartony z częściami, planszę schematu malowania oraz instrukcję. Instrukcja w formie identycznej jak w modelu Bismarcka (zainteresowanych całością instrukcji odsyłam na koniec wątku).
Dwa elementy nadbudówek pokładu włożono luźno pod kadłubem. Trochę niefortunnie, gdyż latają luzem i obijają się podczas transportu. Bismarck był ciut lepiej zapakowany.
W przypadku kadłuba widać już trochę lenistwa producenta, kadłub Bismarcka był ładnie "wycięty" z wypraski - tutaj w miejscach wtrysku mamy sterczące ostre nadlewki, byle jak odcięte.
Pierwszy box i znajdujące się w nim elementy. Wzmocnienia i części kadłuba, kominy, elementy nadbudówek, stanowiska działek plot itd.
Box drugi i jego zawartość: średnia artyleria, śruby, wyposażenie pokładu, dźwigi, samoloty (clear), części nadbudówek, radary, wyposażenie pokładu, pontony, wały srub i łańcuch kotwiczny oraz zestaw blach fototrawionych. itp.
(Blaszki wykonane bardzo ładnie, podobnie jak w Bismarcku, choć z doświadczeń z tamtym modelem okazało się, że niektóre części fototrawione zrobiono ciut zbyt delikatne. Zdarzało się też, że trochę nie trzymały skali - np. niektóre trapy czy drabinki były zbyt małe, jak do dwusetki. Zobaczymy jak będzie w przypadku Missouri.)
Trzeci box: nadbudówki, artyleria - w tym wieże artylerii głównej, połówki dziobu, reflektory itd.
Gabaryty Missouri robią wrażenie. Poniżej porównanie gotowej wieży artylerii głównej Tirpitza (1:200 Bismarck Trumpeter) i gołej skorupy wieży Mo.
Ostatni box (D), to płaskie pudełko zawierające pokład główny. Niestety dzielony, co oczywiste przy takiej konstrukcji kadłuba modelu i gabarytach opakowania (Bismarck posiada pokład główny w całości).
Podsumowując - model wykonany bardzo dobrze i na pewno da mi wiele przyjemności w czasie budowy. Jedyny większy minus to grube łączenia części z ramką, co jest upierdliwe przy ich wycinaniu. Jednak z tym spotykałem się w zasadzie we wszystkich modelach Trumpetera.
Dziękuję za uwagę
Poniżej, dla zainteresowanych, instrukcja modelu: