Darth_hobbit
Użytkownicy-
Liczba zawartości
87 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Darth_hobbit
-
Fakt unikatowa i ciekawa maszyna ! Model sie mi podoba
-
Dziury były już przed montażem blach - mechanicy łatali tym co mieli. Mnie tam dziury pasują. Atomówek już nie ma no albo ktoś gdzieś jakąś skitrał
-
one są na blachach - mechanicy byli naprani i dali co mieli ;) Przy okazji zrodził mi się w głowie projekt "Ważka" tym razem w klimatach Sci-fi. "Ważka również oprze się o AH-64, ale będzie poważnie przerobiona sterowana przez SI nastawiona tylko na jedno działanie - anihilacja ludzi. Tu będę mógł jeszcze bardziej popuścić wodze fantazji.
-
Post-nuklearny zakład produkcyjny zakończył blaszkowanie kadłuba Raider Killera. W tym celu użyto szybkoschnącego kleju marki UHU - mało brakowało,a doczepiłbym sobie puszkę do palca pomagała mi w układaniu wierna choć lekko wygięta pincetka. Blachy zostaną oczywiście poddane procesowi starzenia znaczy rdzewienia i takie tam. Kokpitowe blaszki nadal są na luzie. A teraz foty: Teraz dwa może trzy dni pauzy i jedziem dalej.
-
Baldachim ? Istne szaleństwo. Sęk w tym, że Apacz lata nad post-apokaliptycznymi Stanami. Jakaś blacha musi być nad kabina mam jeszcze trzecią koncepcję, ale nie wiem czy będzie pasowała. W sumie ochrona pilota dużo ważniejsza - bez niego to Apacz daleko nie zaleci. operatora można zastąpić !
-
Blaszkowanie zrobię jutro - dziś szykuję się do wyjazdu w ramach pracy. Oczywiście dam fotki jak oblaszkuję. Wymyśliłem też nazwę na bok: Raider Killer ociekający krwią, jako znak rozpoznawczy głowa wilka
-
Dzięki Ci Adams M1A1 ! W końcu się upewniłem gdzie siedzi pilot takie były moje przypuszczenia - bez bicia się przyznaję śmigłowce to nie mój konik - no to krew poleje się z przodu !
-
Obiecałem zdjęcia blaszek do blaszkowania kabiny i oto są one: Numer jeden i dwa to pewniaki: A teraz rata tata dwie opcje, które aktualnie rozważam (dobra trzecia mi świta w głowie) Opcja numer 1: Opcja numer 2: Jak mi czas pozwoli to oblaszkuję kadłub dziś.
-
Blachy są wycięte ze znalezionego tu i tam złomem i dziury już tam były . Nie będzie tylko całego oszklenia reszta bryły pozostanie bez zmian nie licząc dodatkowych blach tu i tam. Solo artyleria przeciwlotnicza w świecie post-apokalipsy? Weźmy pod uwagę, że większość takiego społeczeństwa używa maczet, włóczni, kijów i kamieni. Tylko najlepiej zorganizowani zapewnili sobie dostęp do najmocniejszych armat. W kwestii Sidewinderów to będzie bardziej straszak niż realna broń.
-
Blachy wstępnie przyłożone do kokpitu jutro pokaże fotki, teraz za późno na ich cykanie. Przy okazji nie ma ktoś 2 niepotrzebnych AIM-9 Sidewinder ? Myślałem, żeby po jednym dać na krańcach "skrzydełek".
-
Ok. Blachy i tak będą nakładane na kamo tak sobie zakładam
-
oto blaszki pochodzące z puszki, które mam zamiar wykorzystać do oblaszkowania Apacha. Zastawiam się czy nie zrezygnować całkowicie z zestawowego oszklenia, a zamiast tego dać prowizorkę z blachy. Będzie bardziej post-apokaliptycznie. Wie ktoś jaki klej najlepiej przyklei puszkową blachę do plastyku ? Myślałem nad super glue, albo przeźroczystym Poxipolem
-
Wiem, że w przyszłości zrobię Apacha z Academy, który wydaje mi się o wiele lepiej zdetalowany od tegoż przepaku. Nic to w końcu ma być post-apokaliptycznie. Detal i ilość ruchomych części hmm..ubogo. No nic teraz pokombinuję gdzie dać blachy wycięte z puszki gdzie porobić dziury po kulach i tym podobne pierdoły. Foty trzy: trwa
-
Hmm może zależy od funduszy. Jednak krew znajdzie się jednak raczej na przednim stanowisku. Jeśli dobrze kojarzę pilot siedzi z tyłu jeśli się mylę proszę o poprawkę. W krótkim off-topie Wasteland 2 swoją stabilnością inaczej tak mnie wkurzył, że wyleciał z dysku na zbity pysk poczekam, aż porządnie grę zoptymalizują i dodadzą porządne patche. Tak więc zmienię oznaczenia. Jeden napis Bloody Skull i jakieś ciekawsze logo czy coś takiego wydaje mi się to lepszym motywem.
-
Własna krew była pierwotnym planie.
-
Krew się wzięła, stąd, iż pust-nuklearne Pustkowia są bardzo niebezpieczne. Nawet Apache nie gwarantuje pełni bezpieczeństwa. Otóż członek załogi zginął na służbie - snajper wygarnął do niego z najpotężniejszej snajperki i ukatrupił na miejscu. Stąd właśnie owa krew w kabinie. Powinna być na fotelu oraz na oszkleniu. W końcu każdą dziurę łata się w tym uniwersum blachą z odzysku, a dziury w blasze również blachą. W innych miejscach dam imitację taśmy izolacyjnej. Dużo rdzy i przebicia metalu. Za imitację blachy posłużą puszki po coli (ta super czyści kanalizację). Wiem też, że następny Apache będzie albo z Academy lub Italeri (inny niż ten).
-
to czym ją zastąpić ... specyfiki nie wchodzą chwilowo w grę budżet się kończy na modele... może karminowa z humbrolla pomieszana z czarną ?
-
Krew się jeszcze nie polała . Jednak przewiduję, iż nastąpi to całkiem niebawem. W sumie kokpit bliżej końca niż początku. No i wreszcie wykorzystam figurki pilotów z Airfixa W przyszłości oczywiście zamierzam zrobić Apacha po bożemu i będzie to ten z Academy. Jest w moim mniemaniu lepiej zrobiony od Tamki będącej w rzeczywistości Italeri. Nic to czas na foteczki rybeczki
-
Z przodu mam zamiar wykonać ruchomy szperacz-reflektor. Większa część tyłu zostanie pokryta blachą z puszki. Bo bokach natomiast planuję wmontować dwa miniguny dla soczystego siania post-nuklearnej zagłady plus na końcówkach jakieś rakiety. Fallout 3 owszem klimatyczny jedna New Vegas to dopiero coś. No i fakt jak Szpon Śmierci się nawinie to gracz się zwinie.
-
Kropla krwi mi nie straszna dla efektu. Bądź co bądź prawdziwa zaschnięta krew jest bardziej realistyczna od specyfików. Brak jednej kropli mnie nie zabije.
-
No coś się ruszyło. Myślę, że kokpit skończę najpóźniej w środę. Zostanie jeszcze przybrudzony tu i tam - w końcu w klimacie post-nuklearnym czystość kokpitu to nie jest podstawa. Użyję też własnej kropli krwi celem realnego efektu zaschniętej krwi na tylnym stanowisku. A teraz krótka notka dla purystów wierności oddania każdego centymetra kamuflażu : JEST TO MODEL W KLIMATACH POST-APOKALIPTYCZNYCH MALOWANIE TO AUTORSKI SCHEMAT NIE MAJĄCY NIC WSPÓLNEGO Z RZECZYWISTYM I WSPÓŁCZESNYM MALOWANIEM. A teraz skromnie 3 foteczki :
-
mnie kosztował 29,90. W tej chwili wiem, że pod spodem wymienię uzbrojenie na szperacz-reflektor i muszę wymyślić jak to zrobić ruchome. Jako, że klimat post-apokaliptyczny myślałem, żeby zamiast rakiet dać jakieś mini-guny albo wyrzutnie bazooka jak w modelach P-51 i innych.
-
To jest ten sam model co Italeri - Tamka zrobiła przepak. Wczoraj sprawdziłem fotki wyprasek Italeri i jest to samo.
-
spokojnie nie szybko jeszcze przeczesuje neta dla złapania klimatu. Najpierw zajmę się kokpitem i jego kolorystyką i muszę zakupić specyfiki jeszcze
-
Wiem już, że wykorzystam na bank folie aluminiową, stary miedziany drut, puszkę po napoju gazowanym (bez autoreklamy). Dużo odrapań , rdza tu i tam, jakiś zaciek. Będzie też zaschnięta krew w okolicach kabiny. Łatanie oczywiście blachą i taśma izolacyjną ;) Zastanawiam się czy nie dać czegoś w rodzaju miotacza włócznie czy czegoś w tym stylu. Ranger Echo I to mój pomysł na napis i taka duża Gwiazda Strażnika gdzieś tam na kadłubie oczywiście mocno podrapana. Zna ktoś dobrą duszę co wykonuje kalki na zamówienie ? Solo Mass Effect to równie dobra gra, z genialną fabuła jednak to taka odnoga RPG. Dżejrosz S.T.A.L.K.E.R to równie ciekawa gra klimatycznie bliższa Polsce. Czas na wykonanie modelu daje sobie bliżej nieokreślony - na warsztacie mam też inny dużo większy model.
