lechos
Użytkownicy-
Liczba zawartości
30 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
Pruszków
-
Zainteresowania
Motocykle
Informatyka
Modelarstwo
Wypoczynek :) -
Zawód
Informatyk
-
W kwestii obić myślałem coś bardziej o takim piaskowym kamo i z niego zrobić obicia dochodząc do koloru jaki obecnie mam. Dzięki za rady. Wash zeobie brązem tak jak mówisz a co do zacieków to chciałem użyć tych kolorów olejnej (oprócz czerni) vo przedstawiłem
-
Zdaje sobie sprawę z praktycznie zerowym zainteresowaniem moim warsztatem ale każda rada jak się pojawia jest dla mnie bardzo cenna. Postęp prac jest ... jak by w miejscu stał... Dobra nie ma co pitolić. Zmiany od ostatniego razu. Poprawione cieniowanie, trochę rozjaśniłem model, domalowałem detale pędzlem, jako zabezpieczenie przed kalkami położyłem 3 warstwy sido+woda (50/50). Dodatkowo dzięki sido nie ściera się już lakier podczas nakładania wieży. Kalki poszły przy pomocy płynu Tamiya MarkFit. Na początku średnio byłem zadowolony z tego preparatu ponieważ kalka na górze wieży nie chciała dobrze się wkomponować. Pomagałem jej delikatnie wykałaczką i kolejnymi porcjami preparatu. Ostatecznie uważam że jest nieźle. Przygotowuje się do brudzenia. Poczytałem trochę, pooglądałem poradniki na YT. Plan mam, natomiast boję się zepsuć to co do tej pory udało mi się osiągnąć. Wzorując się na filmikach i poradnikach chcę zrobić obicia przy użyciu lakieru do włosów (samego lakieru nałożonego aero). Do tego pójdzie jasna farba XF4 Yellow Green (odcień jest jaśniejszy niż dorobiona przeze mnie farba na moelu). Dokupiłem farby olejne i rozcieńczalnik white spirit. Kolory olejek to IvoryBlack, Mars Violet, Yellow Ochre oraz Naples Yellow Deep. Wszystko z palety Van Gogh od Talensa. Przy użyciu czarnej farby mocno rozcieńczonej white spiritem chcę zrobić przyciemniający filtr oraz uwydatnienie wszelkich zakamarków (dorobienie cienia) oraz usyfić okolice wydechu. Odcienie żółtego chcę wykorzystać do zacieków. Planuję dorobić rdzę na pojeździe oraz ubłocić gąsienice. Liczę że rdzę uda mi się stworzyć z tych kolorów co już mam. Niestety konstrukcja modelu zmusiła mnie do przyklejenia kół oraz założenia gąsek. Chciałem jeszcze dodać ziemi przy kołach, ale na to już chyba za późno. Sporo tego w planach, doświadczenia w tego typu robocie zero, czas wykonywania prac masakrycznie długi no ale trudno. Nie umiem i nie chce szybciej. Powiedzcie czy moje podejście jest dobre i czy przedstawione "metody" są właściwe tudzież odpowiednie do tego. No i w końcu zdjęcia. Proszę o komentarze jak oceniacie obecny stan prac. Poglądowe zdjęcie zakupionych przeze mnie farb (w tubkach bo jeszcze nie używałem)
-
Podjąłem decyzję i zmontuje wszystko do kupy i żeby przygotować do brudzenia. Jak wspominałem wadą tego modelu jest jego konstrukcja. Montaż błotników wymaga zamontowania kół i gąsienic. Z tego co do tej pory wyczytałem w sieci potraktuję całość sidoluxem celem zabezpieczenia powierzchni. Później muszę zakupić jakąś chemię do brudzenia - co polecacie? Jakieś zestawy do washa? Co chcę osiągnąć: przede wszystkim lekkie obicia, trochę rdzy, przetarć. Okolice wydechu chciałbym okopcić jak dobre tak jak kopci Golf w TDI :-) Ostatnia kwestia która nie daje mi spać. Jak zabezpieczyć lakier na czołgu aby nie był wycierany przez wieżę? Przy obracaniu wieży ścierało mi farbę, podszlifowałem trochę mam wrażenie że jest za luźno teraz. Nie chciałbym niszczyć lakieru jak ktoś przekręci wieżę.
-
Witam ponownie, Poprawiłem malowanie. Przymierzam się do montażu kół błotników i gąsienic. Żeby zamontować błotniki muszę sklecić wszystko na raz. Jak zamontuje błotniki to nie wsadzę gąsek. Kwestia jeszcze jak oceniacie model w obecnej postaci i co jeszcze wypadałoby poprawić? Jest to dosyć istotna kwestia żeby ruszyć dalej. Spróbować "pobrudzić"?
-
Wolę jednak położyć surfacer bo mimo wszystko lepiej się farba trzyma, mam jednakowy kolor podkładu przez co będę miał (teoretycznie) jednakowy odcień danego koloru. Kolega chce model :-) po prostu :-) Ja chcę go dobrze zrobić i czegoś się nauczyć. Farba w spraju i owszem - zupełnie inny efekt niż z pędzla (równa i gładka powierzchnia) ale dużo się marnuje i za grubo idzie przy tej skali (w sumie to też nie bardzo umiem malować sprajem - nigdy nie mazałem po murach :-)) Skąd mogły się wziąć te "białe" plamki (kropki)? W końcu pomalowałem cały model i nie powinno coś takiego się pojawić... Za grubo farby poszło? Jest sens kłaść 5 razy mgiełkę? Czy przy tak delikatnym malowaniu model nie będzie chropowaty? Co mogę tu jeszcze poprawić? Niestety będę poprawiał malowanie bo wieżyczka podczas obracania zaczęła mi drapać model więc trzeba było wykonać małą przeróbkę.
-
Witajcie. Jestem w trakcie sklejania swojego drugiego modelu. Pierwszego co prawda nie dokończyłem bo trochę nie było możliwości, czasu i nie bardzo chciałem go sknocić bo zauważyłem że zabrakło mi umiejętności i sprzętu. W sprzęt się doposażyłem ale umiejętności zostawiają jeszcze sporo do życzenia. Przejdę od razu do rzeczy. Dostałem od kumpla model jak w temacie czyli Cromwell MkIV firmy Airfix w skali 1:76. Jako tako poskładałem go od kupy. Położyłem podkład Surfacer 1000 w spraju a na to farbę Tamiya (akryl - tylko takimi maluję) również w spraju. Czemu spraj? Duże powierzchnie pędzlem jest bardzo trudno pomalować ładnie. Czemu nie aerografem zapytacie? Otóż dlatego że go nie miałem. Uzupełniłem brakujący sprzęt jakim jest aerograf i stwierdziłem, że za grubo poszło farby więc postanowiłem zrobić kąpiel w cleanluxie. Nie wyszło idealnie, sporo zeskrobałem szczoteczką do zębów i innymi elementami. Jako, że to moja pierwsza styczność z urządzeniem jakim jest aerograf, naoglądałem się filmików, naczytałem poradników i wziąłem się do pracy. Położyłem raz jeszcze podkład surfacer 1000 (tym razem użyłem aerografu) i wyszło nieźle (tak przypuszczam). Zupełnie inaczej maluje się aero na papierze a inaczej na plastiku. Po kilku dniach wziąłem się za malowanie właściwe (również aero). Jak szaleć to szaleć (stwierdziłem) więc przy użyciu czarnej farby zrobiłem preshading. Zdjęć nie ma bo byłem za bardzo zestresowany tym co robię i nie myślałem o zdjęciach. Położyłem dosyć cienką warstwę na wszelkich liniach podziału, wydechu, podwoziu i elementach wypukłych co by powstał od razu cień. Po jakiś 20 minutach (szybko wyschło) aerograf napełniłem zieloną farbą i położyłem na modelu. Zdjęcia poniżej. Pytanie teraz do Was - co zrobiłem źle? Ledwo widać cieniowanie (a wydawało mi się że cienką warstwę położyłem... w sumie to miejscami jest podwójna warstwa), na kantach jak by nie złapało farby (możliwe że na zdjęciach nie widać), gdzieniegdzie pojawiają się świecące plamki (tak, być może napluło mi farby). Tak wiem - na podwoziu widać błędy po szpachlowaniu i szlifowaniu - niestety ciężko mi to wyrównać i odpuściłem.... Liczę na wszelkie uwagi. Kolega długo już czeka na model więc obawiam się że nie zmyje farby z podwozia i nie będę poprawiał szlifu chociaż z drugiej strony irytuje mnie to... No i obiecane zdjęcia: 1: 2: 3: 4: 5: 6: 7: 8: 9:
-
Pora na obiecywane zdjęcia. W weekend może porobię zdjęcia przy świetle dziennym normalnym aparatem :-) Silnik: Podwozie z silnikiem (na razie przypasowane na sucho - brakuje mi jeszcze amortyzatorów): Komora silnika z silnikiem i dodatkami: No i nieszczęsne amortyzatory - one pójdą do zmywacza i zabawa na nowo: Przy kolejnej próbie pomalowania sprężyn na czerwono spróbuję patentu ze srebrną farbą jako podkład. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
-
Miałem w planach aero ale niestety plany schodzą na dalszy plan ze względu na inne wydatki które muszę ponieść (i będę je ponosił przez 30 długich lat). Kompresor się naprawia więc powietrza będzie pod dostatkiem ale aero musi poczekać. Jak na razie to czerwony i biały to masakra - efekty są dokładnie takie jak piszecie...ale muszę z tym jakoś żyć. Albo coś wykombinuję albo zmienię koncepcję. Chciałbym wrócić jeszcze do mojego pytania odnośnie kół i tulejki - czy dobrze rozumiem sposób klejenia/łączenia elementów?
-
Zrobiłem tak jak mówisz oprócz użycia aero - nie mam (jeszcze). Malowałem pędzlem. Dziś postaram się to jakoś doprowadzić do użytku i wrzucę zdjęcia. Na chwilę obecną nie jestem zadowolony z efektu i rozważam zmycie farby i podejść do tematu na nowo...
-
W temacie wytrzymałości farby na częściach już jest lepiej. Zdarzają mi się kolory (np. czerwony i biały) że okropnie kiepsko kryje (nawet malując prosto ze słoiczka). Zanim przedstawię efekty mojej pracy (po dosyć długiej nieobecności na forum) mam jeszcze pytanie odnośnie tych tulejek przy kołach o co pytałem wcześniej. Elementy mam praktycznie gotowe do sklejenia, zrobiłem przymiarke na sucho i nie jestem pewny czy dobrze to rozumiem. Więc: 1. Tak jak pisał hajdziu samej tulejki mam nie przyklejać (nie smarować klejem) - ok - rozumiem. 2. Klej dać tylko na tarcze tak żeby tulejki nie zachlapać? Przykleić tarcze do ...hmm... jak to się nazywa... niech będzie że to jest oś/przegub 3. Koła (felgi) mam wkleić do tulejki czy maja być nie klejone a wkładane (na ścisk)? Przymierzałem jak się będzie trzymać ta tulejka gumowa (czy z jakiego to jest materiału) na feldze i muszę przyznać że ciasno siedzi (miałem problem ze zdjęciem jej z felgi). Czy dobrze to rozumiem? Dziś postaram się wrzucić kilka zdjęć z postępu prac. Niestety dodam tylko że długo męczyłem się z amortyzatorami. Według instrukcji one są całe czarne - ja chciałem pomalować sprężyny na czerwono ale nie bardzo mi to wychodzi. Farba strasznie kiepsko kryje. Taki sam zabieg chciałem zrobić na zaciskach ale raczej odpuszczę bo zepsuje całą tarczę hamulcową. Chyba że kupię czerwień w połysku...półmat wygląda nieciekawie...
-
Rozcieńczałem wodą destylowaną. Teraz dopiero przerzuciłem się na Gunze. Zobaczymy co z tego będzie dalej. Dzięki za info
-
Akryle Tamiya. Ostatnio zacząłem dodawać do nich Leveling Thinnera od Gunze. Wytrzymałości z nim jeszcze nie sprawdziłem. Na pewno przyda się delikatniejsze obchodzenie z modelem, ale mimo wszystko jak dla mnie trochę za delikatne.
-
początkujący modelarz pare pytań
lechos odpowiedział krzysiek1990rtk → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jeśli masz możliwość to zakupiłbym klej CA Tamiya w żelu - rewelacyjny w użyciu Oczywiście oprócz tego, o którym rozmawialiście. Co do malowania malowałbym etapami - wygodniej będzie pomalować podwozie bez kół i osobno koła a potem przykleić. Tak samo wnętrze kabiny. W skrócie malować w trakcie to co jest łatwo dostępne (po przyklejeniu np. kół ciężko będzie Ci pomalować pozostałe elementy). -
Dzięki hajdziu za info. Teraz pytanie za 100pkt. Jak wzmocnić powłokę lakierniczą? Elementy pomalowane akrylem bardzo szybko się zdzierają. Już 3 razy poprawiałem części co niezbyt wpływa na jakość wykończenia. Wystarczy że mocniej palcem przejadę czy przycisnę, nie wspominam o tym że przesunę część po biurku i potrafi zejść farba czy powstać odprysk. Co z tym zrobić? Bezbarwnym pojechać? Jeśli tak to jak mam to zrobić? Każdy element osobno malować? W sensie są części w pół-macie, w macie i w połysku - na każdy element odpowiedni bezbarwny? Pędzlem da radę czy lepiej kupić sprej (jeśli znajdę taki). Aero jeszcze nie dysponuję... trochę to zajmie nim zakupię. A może jest jakiś specyfik, który trzeba wlać do farby (oprócz leveling thinnera - tego ostatnio zacząłem używać) co by wzmocniło wytrzymałość farby na ścieranie?
-
Niestety kolejny post który muszę dokleić a nie edytować poprzedni... Wiem że pewnie ten dział nie do tego służy ale muszę o to spytać. Jak ostatnio wspomniałem zakupiłem farbę w spraju (Tamiya). Pomalowałem nią dziś elementy podwozia. Położyłem jedną warstwę (trochę grubsza - rano ocenię czy nie zalało to szczegółów). Jestem pod niesamowitym wrażeniem jakości i wyglądu części. Farba "Semi gloss black" (odpowiednik x-11) w końcu jest pół matowa! Genialnie gładka powierzchnia. Zero śladów pędzla, zero zacieków, zero plamek - idealnie gładka i równa czarna powierzchnia! Pytanie odnośnie farb - czy malując pędzlem źle rozcieńczam/maluję że nie mogę osiągnąć takiego efektu (80% to zapewne mój brak wprawy tudzież umiejętności pędzla)? Czy po prostu tak wygląda efekt malowania sprajem? Jeśli bardziej to drugie to czy przy aero osiągnę taką samą jakość jak z puszki? Pytanie ciężkie zwłaszcza że na chwilę obecną nie widzicie tego co ja i nie znacie moich umiejętności malowania pędzlem i sprajem... Druga kwestia niezbędna przy dalszym montażu. Pytanie odnośnie montażu kół - w pudełku dostałem gumowe tulejki. Zdjęcie z instrukcji zrzucam z rysunków sklepu www.mojehobby.pl - mam nadzieję że będzie dobrze widać o co mi chodzi. Przed tarczą hamulcową (pomiędzy C6, D1) jest pokazana tulejka (gumowa jak wspomniałem) - mam ją normalnie wkleić czy po prostu nałożyć? Po co to i do czego?
