Zabieram się niedługo za figurki do Warhammera 40000 (plastikowe).
Plotka głosi, że odtłuszcać nie trzeba, że nie używają oni tłustych substancji, że nie ma problemów itd. Ale nie mogę nigdzie potwierdzić tych informacji.
Kiedyś odtłuszczałem zwykłe modele (jeszcze na wypraskach) w misce z wodą z ludwikiem i potem pod kranem. Pamiętam też że kiedyś odtłuszczałem też benzyną ekstrakcyjną dopiero złożony już model, pędzlem nylonowym, bo gdzieś przeczytałem, że b. ekstrakcyjna świetnię się do tego nadaje (teraz też nie mogę już nigdzie potwierdzić takich informacji).
Co sądzicie, czy to całe odtłuszczanie to jakiś zabobon, a jeśli nie, to czy benzyna ekstrakcyjna rzeczywiście jest najlepsza?