Skocz do zawartości

minirartur

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Gdansk- Worcester
  • Zainteresowania
    Rekonstrukcja Historyczna, Action Figures, Jednostki Lądowe Luftwaffe, Fotografia, Muzyka
  • Zawód
    Palacz w kotlowni tajnego laboratorium broni nuklearnej i biologicznej.
  • Strona WWW
  1. Jeszcze pomęczę ;) A czym powyższa szpachlówka różni się od tej http://www.mojehobby.pl/products/Putty-White.html Dziękuję ;)
  2. Jak zawsze serdecznie dziekuję za komentarz ;) ...i znów pomarudzę: A czy bardzo ona śmierdzi? Pytanie może naiwne ale w moim przypadku nie bez znaczenia. Kontynuując temat szpachlowania, zastanawiam się czy każdy, nawet najdrobniejszy (najpłytszy) ślad po wypychaczach szpachlować? Bo w sumie, jak sie to pomaluje i "pobrudzi" to i tak nie będzie widać. Mam też wrażenie, że niejednokrotnie wystarczy warstwa farby by pokryć wąskie szparki. Ale to moje zdanie żółtodzioba... Tak też postąpiłem ;) Zamówiłem już washe, pigmenty oraz fixer z AK Interactive oraz kilka pigmentów z MIG'a. Pozdrawiam serdecznie P.S. Swoją drogą, narobił mi szanowny kolega smaku tym swoim Hurricane'm na jakiś schludny samolocik w skali 72 ;) Ale boję się, że malowanie wnętrza kabiny i takie tam poza tym mnie przerośnie... Może kiedyś ;)
  3. Jak zawsze serdecznie dziekuję za komentarz ;) ...i znów pomarudzę: A czy bardzo ona śmierdzi? Pytanie może naiwne ale w moim przypadku nie bez znaczenia. Kontynuując temat szpachlowania, zastanawiam się czy każdy, nawet najdrobniejszy (najpłytszy) ślad po wypychaczach szpachlować? Bo w sumie, jak sie to pomaluje i "pobrudzi" to i tak nie będzie widać. Mam też wrażenie, że niejednokrotnie wystarczy warstwa farby by pokryć wąskie szparki. Ale to moje zdanie żółtodzioba... Tak też postąpiłem ;) Zamówiłem już washe, pigmenty oraz fixer z AK Interactive oraz kilka pigmentów z MIG'a. Pozdrawiam serdecznie. P.S. Swoją drogą, narobił mi szanowny kolega smaku tym swoim Hurricane'm na jakiś schludny samolocik w skali 72 ;) Ale boję się, że malowanie wnętrza kabiny i takie tam poza tym mnie przerośnie... Może kiedyś ;)
  4. Dobry wieczór ;) Maluję aerografem. A było to tak... Mój pierwszy model - wspomniany wcześniej Tygrys z Tamiya (1/35) - malowałem farbami Pactra za pomocą pędzelków. O ile do Pactry nic nie mam, o tyle pędzlem to sobie można malować altankę w ogródku działkowym a nie model ;) To był istny horror. Po tych dość przykrych doświadczeniach postanowiłem zainwestować - ku "wielkiej uciesze" mojej żony - kupująć aerograf i kompresor. Aerograf to jakaś chińszczyzna bez nazwy. Kosztował 159 zł i ma dyszę 0,3 mm. Kompresor to również chińszczyzna - S5500. Jak na razie wszystko gra i buczy ;) Problemem jest bardziej moje beztalencie plastyczne oraz wspomniany brak czasu na doskonalenie swoich umiejętności... Kolejne modele - wspomniane hobbybossowe dwa Teciaki-34 - również pomalowałem Pactrą ale już powietrzem a nie pędzlem ;) Rzecz jasna nie ma mowy w ich malowaniu o cieniowaniu czy innyc zabiegach kosmetycznych. Aktualnie sklejanego KW-2 zamierzam pomalować farbami Gunze Sangyo. Jeszcze kilka pytań: 1) Jaką szpachlówkę polecacie? Aktualnie mam szpachlówkę krajowej marki WaMod. Mało jej używam bo za bardzo nawet nie wiem gdzie i kiedy jej użyć? Są ponoć tacy, którzy każdy element szpa:bip:ą, bo co to za model bez szpachlowania ;) 2) Czym lepiej utrwalać pigmenty na modelu - dedykowanym fikserem czy słynnym White Spiritem? Która z opcji mniej śmierdzi a pamiętajmy, że sklejam w mieszkaniu. 3) Czym tak naprawdę różni się technika wash od techniki filtr? Pytam, bo dla mnie - widać tępe ze mnie bydle - to jedno i to samo. 4) Inwestować w gotowe filtry czy kupić po prostu parę tubek farb olejnych dla plastyków i samemu kombinować? Dziękuję i pozdrawiam.
  5. Bardzo Wam dziękuję. Jeszcze jedno pytanie - czy warto zainwestować w ten przyrząd - stojak do malowania firmy Tamiya [TAMIYA 74522]. Czy to rzeczywiście się przydaje? Czy to tylko taki zbędny firmowy bajer, który ładnie wygląda w warsztacie? Mały EDIT ! Jakie rozcieńczalniki są zalecane do powyrzszych farb? Mam tylko rozcieńczalnik Gunze Sangyo bo tych farb używam. Przynajmniej na razie. Bo jak znajdę jakiś mniej śmierdzący zamiennik, to przejdę na inne farby.
  6. Powyższy film obejrzałem już jakiś czas temu. Pomijając to, że Iwata (lub jak mówi bohater owego filmu "iłata") nie jest firmą amerykańską tylko japońską, sam film niewiele mi wyjaśnił... Ale oprawa muzyczna jest całkiem OK ;) Za to bardzo dziekuję za linki do "Poradnika Modelarskiego NIT". Tam mimo pewenych niedociągnięć natury estetycznej jest przynajmniej sporo wytłumaczone. To już jest bardziej realne. Znaczy - ja skleję i pomaluję model, a zdjęcia wykona żona ;) Ona ma zdecydowanie lepsze oko do tego ;) Również pozdrawiam P.S. Zastanawiam się jeszcze nad takimi zestawami farb dedykowanymi radzieckim lub rosyjskim czołgom. Zdaje się, że i AK i Vallejo takie robi.
  7. Wach, to zależy czy kupujesz gotowca, czy robisz samemu. Jeśli gotowca, to niczym go nie rozcieńczasz, jest gotowy do użycia. Jeżeli robisz samemu, to zależy z czego robisz. Ja robiłem z takiej olejnej farby Tamki, mocno rozcieńczonej tym. Możesz też zrobić z farby olejnej dla artystów, jest to opisane w tym poradniku. Na temat filtrów się nie wypowiem, gdyż nawet nie wiem co to jest. AK - Interactive ma sporo takich produktów. Między innymi to, specyfik do robienia rdzawych zacieków ( jest film na ten temat).To, specyfik do robienia obić. To, specyfik pomocny przy robieniu błota, rdzy na tłumiku (użyty w filmie)Inna sprawa to pigmenty, ich wybór jest całkiem spory. Kolor zależy od tego, gdzie chcesz go użyć. jest filmik na ich temat. Załóż warsztat, na pewno znajdą się osoby które pomogą, doradzą. Pozdrawiam, i życzę powodzenia Nareszcie konkretna odpowiedź. Bardzo serdecznie dziekuję. Warsztatu raczej zakładał nie będę, gdyż... - musiał bym być systematyczny w tym co robię, a na sklejanie mogę poświęcić co najwyżej godzinę tygodniowo (przykładowo - każdego ze wspomnianych T-34 w skali 1/48 sklejałem blisko 4 miesiące i to bez wnętrza) - musiał bym mieć czas na robienie i obróbkę zdjęć do owego warsztatu (pomijam już mój brak zdolności fotograficznych, bo sprzęt to akurat mam nienajgorszy) Nie mniej jednak bardzo dziekuję za konkrety ;) Sporo mi to wyjasniło i podpowiedziało
  8. Rozumiem. A czym np. te washe lub filtry rozcieńczać (lub nie)? Czołg a jakże ;) Aktualnie jestem w trakcie lepienia KW-2 firmy Trumpeter 1/35, prościutko z pudełeczka. A zatem kolor główny to zielony. Zamierzam go pomalować farbą Gunze Sangyo C-135 Russian Green. Nie zamierzam go wykonywać w wersji bardzo mocno utyranej. Ale chcę by wyglądał jak najlepiej. Dziękuję za wszelkie sugestie.
  9. Dzień dobry wszystkim. Swoje pytanie skieruję głównie do modelarzy sklejających pojazdy pancerne. Chodzi mi o pomoc w doborze odpowiednich „kosmetyków” do waloryzacji. Sklejam czołgi z okresu II wojny światowej. Jak na razie do ich waloryzacji używam pasteli suchych i olejnych oraz terpentyny i farb akrylowych firmy Talens. Mój dorobek nie jest zbyt bogaty – T-34 Hobby Boss 1/48 oraz wczesny Tygrys Tamiya 1/35. Głownie chodzi mi o to co powinienem kupić? Z tego co widzę wybór producentów jest przeogromny: MIG, AK Interactive, Ammo, Vallejo, CMK, Tamiya. Nigdzie też nie mogę znaleźć konkretnych przepisów na to, co z czym mieszać, jak utrwalać, czym rozcieńczać itp. Jeśli chodzi o filmy na YouTube, większość obejrzałem. Ale to tylko zwiększyło mentlik w mojej głowie. Chodzi mi o podpowiedź jaki zestaw podstawowych i najbardziej popularnych specyfików (pigmenty, filtry, washe) powinienem kupić. Dziękuję. P.S. Suma jaką chce przeznaczyć na owe specyfiki to około 150-200 zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.