Skocz do zawartości

cezar2002

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez cezar2002

  1. Witam ponownie. Przedstawiam postęp prac po dniu wczorajszym . Zrobiłem charakterystyczny przód Rosomaka. Trochę nerwów mnie kosztowało idealne ustawienie wszystkiego. Elementy są jeszcze przed finalnym szlifowaniem, także no..., no, z resztą sami ocenicie : Pozdrawiam, Julek
  2. Niby jest, ale ja się z żywicą nie lubię ;)
  3. Jasne, ze mam plany . A co do wieku-lubie wyzwania .
  4. Klasa 2 - Pojazdy wojskowe Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Specjalna 3 - Najlepszy model w barwach Polski Specjalna 4 - Najlepszy warsztat/model młodego modelarza (do lat 15-tu) Witam ponownie Na Ciocię Ju trochę brakuje weny. Czuję wewnętrzną potrzebę zrobienia czegoś samodzielnie . Ostatnie wydarzenia związane z Rosomakiem od IBG, zmobilizowały mnie do wykonania takiego pojazdu. Jedyny moim zdaniem problem wydanego niedawno transportera polskiego producenta jest skala. 1/35, w której na co dzień się nie lubuję. Motywami głównymi prac będą wersety z piosenki zespołu Sabaton (lub jak kto woli Status Quo, osobiście jednak wolę wykonanie Szwedów). ,,A vacation in the foreign land''. ,,Now you remember what the draft man said Nothing to do all day but stay in bed'' Właściwie to można tu wstawić także tekst innych zwrotek, ale te bardziej siedzą mi w głowie . Także zapraszam na warsztat. Będzie dużo potu, nieśmiesznych żartów i krwi (tu jednak wolę się ograniczać ). A, i zapomniałbym-inbox i dotychczasowy postęp prac . Kurak wodna, chyba muszę zmienić tło . Pozdrawiam, Julek
  5. Właśnie tak robiłem, tylko z modeliną. Nie pomyślałem o czymś innym.
  6. Witam, przepraszam że wczoraj jak i przedwczoraj nie było relacji, ale uznałem, że dotychczasowe postępy nie są warte pokazania. Dzisiaj nowe zdjęcia: wkleiłem imitacje wręg, początki tego zbrojenia z rurek i wzmocnień między oknami. były one konieczne, aby wręgi ładnie ,,siadły''. Wnętrze to jeszcze kompletna beta. Pozdrawiam, Julek
  7. Ogólnie, to był tylko testowy kawałek. W tym do modelu znacznie lepiej rozprowadziłem modelinę po papierze, ale i tak zeszlifowałem ,,blachę'' jak i burtę kadłuba. Na fotce nie wygląda to dobrze, ale to wina zdjęcia. W gruncie rzeczy po malowaniu będzie ok. Pozdrawiam, Julek.
  8. Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Specjalna 4 - Najlepszy warsztat/model młodego modelarza (do lat 15-tu) Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Witam w moim konkursowym warsztacie. Mam na imię Julek, i mam 14 lat. Moim pierwszym modelem na konkurs będzie popularnie zwany model ,,Tante Ju'', czyli niemieckiej produkcji maszyna - Ju-52. Zapraszam. Dla formalności zdjęcie fabrycznie zafoliowanych ramek znanego modelu Italeri, w skali 1/72: Na pierwszy ogień idzie wyposażenie kabiny. Jak można zobaczyć na załączonym obrazku, producent nie zaszalał z detalami we wnętrzu kabiny: Postanowiłem więc, w miarę swoich możliwości jak najbardziej oddać wygląd środka prawdziwego samolotu. Na pierwszy rzut oka najbardziej brakuje tutaj imitacji blachy falistej, obecnej na zewnątrz modelu. Postanowiłem się tym zająć. Przeprowadziłem pierwszą próbę, odbijając w modelinie fakturę samolotu. Po utwardzeniu otrzymałem taki efekt: Jestem zadowolony z efektu. Po pocienieniu imitacji blachy jak i ścianek modelu całość powinna się dosyć zgrabnie prezentować. Jak na razie to tyle, relację będę starał się regularnie aktualizować, i do następnego postu Pozdrawiam, Julek
  9. Własciwie to farba schodziła zewsząd. Ze srodka i z krawędzi. Lepsze foty zrobię dzisiaj na polu
  10. Prawie koniec:
  11. Nie wylogowałem się z konta i chyba ktos zrobił mi żart jak nie było mnie w domu ;)
  12. Witam, trochę już pobazgrałem Pierwszy raz cos cieniowałem i modulowałem, jak wyszło ? I również pierwsze w moim życiu drapanie zimowego kamo: Pozdrawiam, Julek.
  13. Mam areograf i nie zawaham się go użyć!
  14. Klasa 2 - Pojazdy wojskowe Specjalna 1 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Specjalna 2 - Najlepszy warsztat/model młodego modelarza (do lat 15-tu) Specjalna 3 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Witam wszystkich forumowiczów. Jest to mój pierwszy post na tym forum, pragnę się przedstawić. Mam na Imię Julek i mam 13 lat. Modelarstwem na poważnie zajmuję się od około roku. Moją inną pasją jest historia. Na konkurs, na pierwszy ogień idzie T-34 ze Zvezdy. Jest to snap kit, ale i tak ma 63 częsci. Będzie to maszyna walcząca pod Stalingradem, przynajmniej taki mam plan. Ostrzegam: nigdy nie bawiłem się w zimowe kamo. Teraz cos o samej maszynie: model przedstawia egzemplarz z armatą 76mm. Teraz małe ,,kopij, wklej'' T-34 stał się przyczyną zmian w radzieckim przemyśle. Był najmocniej opancerzonym czołgiem średnim wyprodukowanym do tej pory w ZSRR. Jego podzespoły wytwarzano w różnych fabrykach: Charkowska Fabryka Paliwowa nr 75 dostarczała silniki W-2, Leningradzka Fabryka Kirowska (dawny zakład przemysłowy Putiłowa) produkowała działo L-11, zaś Fabryka Dynamo w Moskwie wytwarzała elementy elektryczne. Czołgi były budowane początkowo w KhPZ nr 183, od początku 1941 roku w Stalingradzkiej Fabryce Traktorów (STZ). W lipcu 1941 roku ich produkcja rozpoczęła się w zakładzie nr 112 „Krasnoje Sormowo” w Gorkim. Czasem pojawiały się problemy z wadliwymi płytami pancernymi[11]. Z powodu deficytu nowych silników diesla W-2 czołgi T-34, początkowo produkowane w fabryce w Gorkim, zostały wyposażone w stosowane w czołgach BT, spalające benzynę silniki lotnicze MT-17 oraz niedoskonałe technicznie: skrzynię biegów i sprzęgło[12]. Jedynie czołgi dowódców kompanii były wyposażone w radiostacje. Takie urządzenia były wówczas drogie i dostarczane w małych ilościach. Działo L-11 nie spełniało oczekiwań. Biuro projektowe Wasilija Grabina w Fabryce nr 92 w Gorkim zaprojektowało lepsze działo noszące oznaczenie F-34. Wysocy urzędnicy nie chcieli początkowo wydać zgody na ich produkcję. Oficjalną zgodę otrzymano od Państwowego Komitetu Obrony w późniejszym terminie, po otrzymaniu pochwał dla nowej konstrukcji od dowództw oddziałów eksploatujących czołgi w polu[1]. Nastąpiły naciski polityczne konserwatywnych członków rządu i dowódców armii. Zamierzali oni przywrócić produkcję starszych czołgów T-26 i BT. Dążyli również do zatrzymania produkcji T-34. Powodem tego były prowadzone prace nad projektem udoskonalonego T-34M. Podobne polityczne przepychanki były kontynuowane w latach powojennych, kiedy T-55, T-64 i T-72 były jednocześnie produkowane w różnych fabrykach na zlecenie czołowych komunistów Rady Najwyższej ZSRR. Niespodziewany atak Niemiec na Związek Radziecki 22 czerwca 1941 roku (Plan Barbarossa) zmusił ZSRR do wstrzymania dalszych prac nad nowymi modelami czołgów i przestawienia się na masową produkcję wdrożonych już konstrukcji. Gwałtowne i szybkie ataki Niemiec wymusiły ewakuację zagrożonych zdobyciem fabryk czołgów za Ural. KhPZ została przeniesiona w okolice obecnego zakładu Uralwagonzawod w Niżnym Tagile, niegdyś Uralskim Zakładzie Wagonów im. Feliksa Dzierżyńskiego, który przekształcono w Uralską Fabrykę Czołgów im. Józefa Stalina nr 183. Fabryka Kirowska została ewakuowana, jeszcze zanim otoczono Leningrad, i przeniesiona wraz z Charkowską Fabryką Paliwową do Fabryki Traktorów im. Józefa Stalina w Czelabińsku, nazwanej wkrótce Tankograd („Miasto Czołgów”). Linię montażową Fabryki Czołgów im. Klimenta Woroszyłowa nr 174 z Leningradu przeniesiono do Uralskiej Fabryki oraz nowej Omskiej Fabryki nr 174. Zakład Przemysłu Ciężkiego im. Sergo Ordżonikidze (UZTM) w Swierdłowsku przejął wiele mniejszych fabryk. Zanim głównym ośrodkiem produkcyjnym uzbrojenia stały się fabryki na Uralu, kompleksem przemysłowym była Stalingradzka Fabryka Traktorów produkująca 40% wszystkich czołgów T-34. Kiedy jednak zakład został otoczony podczas ciężkich walk o Stalingrad, sytuacja zaczęła się pogarszać. Na skutek braku surowców wprowadzono nowe metody produkcji, a wyprodukowane T-34 były wypuszczane na pole bitwy często bez malowania. Stalingrad utrzymał produkcję do września 1942 roku. 12-cylindrowy silnik diesla czołgu T-34, Model W-2, w Muzeum Czołgów w Parola Przerwa w produkcji stała się pretekstem do zmian technologicznych, upraszczających obsługę i zmniejszających koszty produkcji. W celu jej automatyzacji wprowadzono nowe rozwiązania, głównie kwestii spawania oraz utwardzania płyt pancernych. Zastosowano pomysły profesora Jewgienija Patona[14]. Projekt działa 76,2 mm F-34 Model 1941 uproszczono. Pierwotnie składało się ono z 861 części, po poprawkach z 614[1]. W ciągu dwóch lat koszt produkcji czołgu został zmniejszony z 269 500 w 1941 roku do 135 000 rubli[1]. Produkcja została wstrzymana w drugiej połowie 1942 roku, mimo że próbowano zastąpić najbardziej doświadczonych pracowników fabryki, wysłanych na front, siłą roboczą składającą się w 50% z kobiet, w 15% z dzieci i w 15% z inwalidów oraz mężczyzn w wieku poprodukcyjnym. T-34, które miały być „pięknie wykonanymi maszynami z doskonałym wykończeniem, porównywalnymi bądź lepszymi niż te z Europy Zachodniej bądź Ameryki”, były lepiej wykończone niż w 1941, choć nie zostały dopracowane w kwestii mechaniki. Podstawowe informacje: Typ pojazdu czołg średni Trakcja gąsienicowa Załoga 4 osoby Witam na pokładzie, odpływamy ... Pierwsze postępy z prac: pierwsze cięcie Pomagierzy... Dzięki za uwagę i do zobaczenia w następnym poscie ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.