Przepraszam za tak długą przerwę. Podszedłem do tego modelu kolejny raz. Niestety poprzedni wyszedł bardzo słaby ale na wraku nauczyłem się co nieco.
Między innymi dokładności i cierpliwości, suchego pędzla, nakładania kalek i jako tako szpachlowania.
Aktualnie jestem na etapie kokpitu. Więc tak - części dokładnie wyszlifowane i wyszpachlowane, umyte w ciepłej wodzie z płynem do mycia naczyń, nałożony surfacer 1200 z puszki.
Preshading wykonany czarną farbą Vallejo Air, baza to kolor Light Green Grey, również Vallejo Air. Tutaj pierwszy raz użyłem suchego pędzla, myślę, że jako tako wyszedł, chociaż miejscami za słabo wytarłem pędzel i jest jedno pociągnięcie za dużo. Na to nałożony sidolux i dwie warstwy washa. Całość zmatowiona przez Matt Varnish z Ammo Mig.
Wszystkie części sklejone klejem CA marki Bond Jakoś lepiej klei mi się CA niż Contacta Professional z Revella.
Farba na połówkach kadłuba wygląda dość słabo z racji tego, że za bardzo kombinowałem z rozcieńczeniem.
Dodatkowo kiepsko wygląda dry brush na tych nieszczęsnych połówkach kadłuba. Wynika to z tego, iż zaczynałem to robić od metalicznej emalii Revella. Według mnie pigment jest tam bardzo gruby. Po przesiadce na Vallejo Model Air problem zniknął.