I to faktycznie może być dla mnie problemem. Nie ilość części, nie blaszki w samoskładalnym modelu ale właśnie geometria. Prawdopodobnie zamienię go na A-7E Hasegawy.
Nie jestem takim zupełnym "świeżakiem" w modelarstwie ale dalej początkującym. Gdzieś, tam, kiedyś zlepiłem parę modeli czołgów współczesnych i nawet je opaćkałem farbą. W tzw. międzyczasie zakupiłem parę modeli zupełnie z d.. (niektóre dostałem w prezencie) i na nich się będę uczył czystego poprawnego sklejania, malowania i brudzenia modeli, po to, żeby nie psuć narazie innych modeli w skali 1/48, które trochę kosztowały.
MAGAZYN
SKALA 1/72 służąca do nauki poza modelem Uboota i PzKpfw IV
1. MiG 29a Airfix
2. MiG 29UB Italeri
3. Tornado GR.1 Revell
4. Eurofighter t/s Revell
5. F-14A Tomcat Revell
6. F/A 18E SH Italeri
7. MiG 31 Revell + kalki Begemota + pitot od Mastera
8. Su-24 Revell + kalki Begemota + pitot Mastera (obecnie sklejany - na początku drogi)
9. PzKpfw IV H/J Academy - model który dostałem i chciałbym go skleić porządnie i historycznie (skoro ktoś, kiedyś, wydał na niego pieniądze, a później mi go ofiarował to trzeba się do niego przyłożyć, chociaż to nie moja bajka)
10. Uboot VIIC "Wolf Pack" Revell (mój zupełny świr na temat IIWŚ na Atlantyku, w temacie czytanym ( tak jestem tak stary, że czytam książki - większy nawet niż współczesne odrzutowce)
SKALA 1/48 Zupełnie świadome zakupu, których nie chcę zepsuć, bo trochę kosztują
1. Rafale M Revell
2. Eurofighter t/s Revell
3. F-16D Block 52+ (Singapur) - wiadomo ma być polski
4. F-16CJ Tamiya
5. F-14A Tamiya
6. F-15E Revell
7. MiG 29 9-12 Late GWH (polski)
8. Harrier Gr 7/9 Eduard
9. Draken Eduard
10. F-8 Crusaider Eduard
11. Su-33 Kinetic
12. F/A 18C Kinetic
13. A-10 Hobby Boss w drodze do mnie.
Wiem, zachorowałem na chorobę modelarzy redukcyjnych, czyli nie sklejanie się liczy ale posiadanie .