Skocz do zawartości

przemek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    33
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez przemek

  1. Właśnie o to chodzi o to, że wszystkie są okrągłe. Otwór w instrukcji też wygląda na okrągły:
  2. Witam w poniedziałek. Warsztatu dzień kolejny. Dzięki . Przez chwilę wziąłem nawet pod uwagę wycięcie i obrócenie tego elementu, tak jak zrobił Irgr z zawiasami w swoim Su-152 http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=87&t=53024, ale szybko dałem sobie spokój ponieważ przy moich umiejętnościach skończyło by się to niechybnie zniszczeniem wanny . A teraz do warsztatu. Dzisiaj działałem ze szpachlą. Oczywiście po raz pierwszy w życiu. Przejrzałem forum, obejrzałem filmik instruktażowy na YouTube i do dzieła. Na dwóch sklejonych kawałkach z ramki wypróbowałem szpachle i postanowiłem przejść do rzeczy. Szpachlowaniu poddałem to miejsce: Różnica pomiędzy operacją in vitro a in vivo jest delikatnie mówiąc zauważalna. Dużo łatwiej oszlifować dwa sklejone kawałki ramki niż zakamarki w wannie czołgu. Wierzcie lub nie, ale zaklajstrowanie tych szpar po obu stronach wanny i doprowadzenie ich do stanu na zdjęciach zajęło mi ze 3 godziny. W ramach treningu poszpachlowałem więc sobie dziureczki po wypychaczach w wahaczach. Efekt może nie powala, ale zadowala. Czy waszym zdaniem można no to lepić osłony przekładni kół napędowych, czy jeszcze coś tu rzeźbić? Wkleiłem też wahacze kół pasowych i bodajże drugi ogranicznik wahacza (ten malutki, pierwszy z brzegu od czoła wanny - poprawcie mnie jeśli się mylę). Dodatkowo tylna płyta również przyklejona do wanny. Pół dnia dłubania i wynik jak powyżej, a urlop mi się kończy w piątek . Jest jeszcze jedno pytanko. Mianowicie ostatni otwór w wannie pod wahacz licząc od czoła czołgu nie jest okrągły tak jak reszta, lecz wygląda jakby był przygotowany pod wpust czy cos takiego. Wedłu instrukcji powinien być okrągły a nie wygląda jak niedoróbka. Przy założonym wahaczu widoczna szpara więc co radzicie. Delikatna szpachla czy może coś innego. Tyle na dziś. Dzięki za wszystkie rady i uwagi.
  3. Dzięki meser262. Pisząc odlany z wanną kadłuba miałem na myśli wannę modelu. KrzychuP przypuszczam również. Zdjęcie, które zamieściłem miało na celu pokazać, że ten element nie jest idealnie prosto, tylko jest lekko przekrzywiony. Jeśli to źle interpretuje, to i tak nie jestem w stanie tego zmienić bo element jest odlany razem z wanną i przerobienie tego jest ponad moje siły. Musi więc tak zostać. Co do gąsek masz słuszną rację. Nie chcąc szukać na stronie konkretnego modelu otworzyłem spis wszystkich rodzajów gąsek od friula i pomyliły mi się linijki . Dzięki meser262 za czujność oraz potrzebne informacje.
  4. Dzięki. Z tego co się zdążyłem zorientować friulmodel robi dwa rodzaje gąsek do pantery: ATL-33 do wersji A,F,G i ATL-08 właśnie do D.
  5. Na początku byłem nastawiony na friule. Nie da się ukryć, że dają bardzo fajny efekt i wydaje mi się, że są łatwiejsze do złożenia niż plastikowe. Przynajmniej z tego, co zdążyłem zaobserwować w wykonaniu innych. Potem stwierdziłem, że góra będzie i tak zasłonięta przez schurzeny, więc wydatek chyba zbędny. Decyzji jednak jeszcze nie podjąłem na 100%. Nie wziąłem pod uwagę faktu, że rozstaw zębów na kole napędowym nie koniecznie musi pokrywać się z otworami w ogniwach gąsienic. Cóż, człowiek całe życie się uczy i głupi umiera. Będę musiał poszperać na sieci. Może są jakieś wymiary ogniwek friula. W przeciwnym wypadku, gdy zdecyduję się na ogniwka, zostaną mi gąski z tamki. Bazylms, dzięki za zwrócenie uwagi na ten szkopuł.
  6. Witam Tak jak napisał Krzychu P, ten element jest odlany z wanna kadłuba. W książce Walthera J. Speielbergera "Panther & its variants" znalazłem taką fotkę: Wydaje mi się, że jest lekko krzywo.
  7. Dzień dobry wieczór. Zacne grono zebrało się przy moim skromnym warsztacie. Zaszczyt mieć takich obserwatorów na trybunach . Umiejętności swoją drogą, ale zorganizować czas na modelarstwo w ciągu dnia w towarzystwie całej Rodzinki to dopiero wyczyn. Jak wspominałem, postaram się systematycznie zdawać relację z postępu prac. Dzięki Seb, wezmę pod uwagę. meser262 - dzięki i liczę na wsparcie merytoryczne. Na razie w okrojonej wersji Pierwszy. O malowaniu jeszcze nie myślałem. W sumie nie mam ani pędzli ani aero. Skłaniam się ku aero, tylko nie wiem czy to ogarnę. Oczywiście o ile przebrnę przez składanie. Mam nadzieję, że będzie co malować . A tak na poważnie biorę pod uwagę jedną z propozycji podanych przez tamiyę. Głównie z tego względu, że znalazłem te maszyny w materiałach źródłowych przez co mam się czym podeprzeć. Przynajmniej z grubsza. Oglądałem Twój warsztat wcześniej. W pełni profesjonalny. Pomysł z prezentacją narzędzi itp. moim zdaniem doskonały. Pomógł mi skompletować podstawowy sprzęt. Ale do rzeczy. Spędziłem dzisiaj nieco czasu ze panterką ale postęp niewielki. Chociaż biorąc pod uwagę stopień wtajemniczenia liczyłem się z tym. Generalnie wkleiłem małą klapkę do wanny, wyciąłem z ramek tylną płytę kadłuba, wahacze, elementy kół napędowych i parę drobiazgów. Nie ma tego dużo, ale wszystko starałem się elegancko wyszlifować. Początkowo pilnikami, ale potem przerzuciłem się na pilniki zrobione z patyczków do lodów i papieru w różnych gradacjach. A teraz pytania. 1. Do wanny na sucho przyłożyłem element nad którym będzie montowana osłona przekładni planetarnej (chyba) i koła napędowe. Szlifowałem ale jest szpara. Nie wiem czy dopuszczalna i kleić tak jak jest, czy też skleić i potem szpachlować. 2. Postanowiłem wszystko elegancko wyszlifować przed klejeniem. Zabrałem się za wahacze i szlifowania linii podziału formy. I nagle mnie coś tknęło i spojrzałem do zebranych materiałów. Przypuszczam, że linia podziału formy jest tak naprawdę pozostałością procesu technologicznego (chyba kucia) bo widziałem to na zdjęciu. w każdym razie część wahaczy nie będzie jej miała (na zdjęciu z linią i bez). Nie będzie to chyba zbyt widoczne, jednak błąd nr 1 popełniony. tak czy siak proszę o opinię. Druga sprawa, również widoczna na zdjęciu to leciutki ubytek spowodowany nieprecyzyjnym cięciem. Pytanko - da się to jakoś dorobić (może szpachla), czy dać sobie spokój? 3. Sklejona koła napędowe. Z bliska. Na razie tyle. Pytam o wszystko, bo chciałby uniknąć błędów a te popełnione w miarę możliwości poprawić.
  8. Witam serdecznie. Zapraszam wszystkich do oglądania i komentowania mojego pierwszego warsztatu. Na pierwszy ogień idzie zeszłoroczny wypust ze stajni Tamiya - Pantera w wersji D. Wrzucam inboxa, żeby podzielić się z Wami zawartością pudła: Wanna, wieża i górna płyta kadłuba (czy jak tam się to zwie): Ramka A x2, gąski winylowe i inne pierdółki: Ramka B: Ramka C: Dodatkowo kalki i schematy malowania w liczbie 3 szt. Jest to mój pierwszy warsztat, więc zaopatrzyłem się w podstawowe narzędzia oraz literaturę, by model był w miarę odpowiadał swojemu pierwowzorowi (w miarę moich skromnych możliwości oczywiście ). Dodatkowo dorzucam lufę armaty oraz końcówkę lufy karabinu wieżowego od RB model oraz grille od Abera. Jeśli podołam, to również postaram się popełnić linę holowniczą z linki stalowej również od Abera. Tyle tytułem wstępu. Pierwsze koty za płoty. W związku z dwójką maluchów starających się skutecznie organizować mi czas wolny, tempo nie będzie zapewne oszałamiające aczkolwiek żywię nadzieję choćby na systematyczne postępy. Małymi kroczkami, byle do przodu. Wszystkie komentarze, uwagi i krytyka mile widziane, a nawet pożądane. I jeszcze raz zapraszam serdecznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.