Wicio1d
Użytkownicy-
Liczba zawartości
390 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Wicio1d
-
Aha myślałem, że reflektory będą git, ale zrobię tak jak radzisz. Jeszcze jak byś miał jakieś ciekawe pomysł to pisz, jestem otwarty. Mozę wyjdzie, że nie jestem zbyt kumaty, ale po co mam usuwać szpachle, jak ją już wstępnie papierem ściernym oszlifowałem i tyle. Nie planuje więcej, no chyba, że coś będzie psuło idealną powierzchnie.
-
Witam wszystkich ponownie, relacje Horcha nadal kontynuuje a o to efekty mojej pracy: Wash podłogi: To co narazie udało mi się skleić, przednia szyba jest tylko włożona nie jest na kleju podobnie z zadaszeniem samochodu który jest widoczny z tyłu pojazdu jest tylko nałożony, czeka na pomalowanie. Mam tu pytanie czy zadaszenie jest w prawidłowy sposób ulokowane?? Jeszcze kolejna sprawa jak wymodelować błotniki które dorobiłem z puszki aluminiowej by wyglądały jak najlepiej?? Tutaj widzimy reflektory pojazdu, akurat w trakcie obróbki oraz spód pojazdu. Jesli jakieś macie pomysły uwagi itp to piszcie. Krytyka mile widziana :-)
-
Tak
-
Nom, rzeczywiście bardzo ładnie Ci wyszedł ten model. Przyłącze się tu do rubid'a może jakaś sceneria???
-
No przyznam Ci racje reggy, bo ogólnie to się męcze z tym washem chciałbym sie go nauczyć, ale jak sam piszesz najlepiej robi c to od początku A nie od końca, więc ja już i tak chce se darować ta podłogę jest zrobiona jak jest i pewnie nie będzie lepsza. Model będę dalej malować i mam nadzieje że nie wyjdzie jak po kąpieli błotnej czyli zalany farba ( no właśnie tu ciągle każdy mi wytyka że źle maluje, przypuszczalnie macie racje, no bo jak maluje to najczęściej ta "woda" z farby czasem uda sie na pędzel złapać nieco gęstego osadu farby. Z tym że jak maluje ta "wodą" to na powierzchni, która zresztą jest śliska i nie wiem czy to trzeba najpierw przetrzeć drobnym papierem ściernym(??), zostają białe plamy - czyli miejsca gdzie farb nie przyległa do powierzchni, i zapewne stąd sie bierze problem nadlewania farby - sam nie wiem jak to rozwiązać) no a później się można bawić jak to określiłeś "wyższymi technikami". Wiec narazie chciałbym zostawić wash a zając się samym modelem (tzn sklejanie i i malowanie), więc tu proszę o komentarze tych fotek na których coś niecoś dokonałem.
-
To próba stworzenia efektu wytarcia się obszycia siedzeń, a to nie jest żółć tylko brąz!!
-
Aha oki, no teraz nieco już wiem na ten temat, tam gdzie jest fest nawalona farba to waliłem prosto z tubki, ale za to już dostałem ochrzan, spróbuje zmyć te farby i nałożyć ciemnożółty (może to być farba artystyczna - akrylowa???). A coś powiesz mi an temat moich wypocin z Horcha, czy coś widać tam w ogóle/??
-
DBauer ta panterka to model doświadczalny wiec tam nie tylko jest klej ale także inne ustrojstwa :-)
-
DBauer jaka Pantera??? Czy jest to jakiś slogan??? Bo nie czaje. A do fotek, wiem, myślałem że coś będzie widać ale kiedy spróbowałem zobaczyć w powiększeniu to no szkoda słów. Jutro jak wrócę z budy to wrzucę, czyli późnym popołudniem. pzdr
-
Witam!! Po caaaaaaaaałkiem dużej przerwie postanowiłem powrócić do modelu, szczególnie pomogła, i tego nie ukrywam, muzyka Enia Morriconego , kto słyszał jego utwory a założę sie ze większość z Was, to wiecie o co mi chodzi. A zatem wracając do Horcha, czas pokazać to co wybazgrałem: Na fotkach, niestety dość nie wyraźnych ale to przez oświetlenie za co przepraszam, widać ramę podwozia, pomalowałem ją wstępnie w kolorze panzergrau, będzie jeszcze jedno malowanie (chyba ze macie inne sugestie), elementy układu napędowego, wydechowego oraz zawieszenia pomalowałem na czarno, będzie to tez widać na kolejnej fotce. Na zdjęciach widzimy pudło samochodu, przykleiłem lusterka a także inne elementy, pomalowałem wewnetrzne burty samochodu na kolor panzergrau, dokonałem także washu akrylowego i mam wielką nadzieję że to jest wash lub w jakimś stopniu go przypomina. Ale to nie koniec, na jaki kolor należy pomalować poręcze w samochodzie?? I jeśli załóżmy że wszystko jest narazie oki, to czy mogę już scalić podwozie z pudłem przykleić pozostałe elementy Horcha i pomalować całość panzergrauem bo chyba ten kolor będzie odpowiedni czyż nie/?? Narazie nic więcej nie przychodzi mi do głowy, jak by co to jeszcze pewnie zapytam Was o sugestie. Aha, nie chce mi się zmieniać poprzedniego zdania, bo przypomniałem sobie jedną rzecz, wydaje mi się że wszelkie "upaćkanie" podwozia samochodu tak aby wyglądały po niezłym przebiegu powinno sie już robić gdy model jest gotowe, chyba sie nie mylę??? Proszę o komentarz i sugestie dotyczące dalszej pracy a także pewnie koniecznych poprawek.
-
Wrzucam fotki mojego dzieła jeszcze nie jest wszystko skończone. Pozdrawiam i proszę o pomoc, czyli jak podrasować piane???
-
Witam Wszystkich Formowiczów !!! W związku z moim zamiłowaniem do kolei pragnę Wam przedstawić relacje z imprezy kolejowej z okazji 160 rocznicy kolei żelaznych, która odbywała sie w Mysłowicach. Gościem specjalnym na tej imprezie był osobowy skład retro prowadzony przez polski parowóz Ty2-911, a także przedstawiciele PKP oraz prezydent Miasta Mysłowic Grzegorz Osyra. Jesli chodzi o część pierwsza imprezy, czyli wszelkie przedstawienia na mysłowickim rynku, a także przejście w korowodzie na plac przy Dworcu Głównym, mam tu niewielka wiedza, gdyż nie byłem obecny na tych wydarzeniach, jedynie udało mi sie przybyć na 20min przed planowym przyjazdem pociągu retro. Za nim jednak przejdę do części poświęconej samej relacji, wartałoby przedstawić krótki rys historyczny. Miasto Mysłowice znajduje się w Aglomeracji Ślaskiej, sąsiaduje z Katowicami, Sosnowcem, Jaworznem i Imielinem (a zaraz za nim jest moja miejscowość - Chełm Śląski :-) ). Obecnie nie jest już miasto to należące do pięknych, mimo że posiada szereg zabytkowych budynków przede wszystkim piękny dworzec kolejowy, z czego główna uwagę skupiają stare nitowane wiaty na dworcu. W okresie zaborów sprawa miała się inaczej, miasto te leżało blisko tzw. Trójkąta Trzech Cesarzy czyli Prus, Rosji i Austro-Węgier. W roku 1846 miasto te zostało połączone koleją żelazna z Wrocławiem a już rok póxniej uzyskało połączenie do Krakowa w ramach kolei Krakowsko-Górnośląskiej do Mysłowic z odgałęzieniem do stacji Szczakowa, Bardzo dobra lokalizacja Mysłowic a także powstanie linii kolejowej łączącej trzy zabory umożliwiała silny rozwój handlu. Mysłowice stały się ważnym punktem na mapie ówczesnej Europy. Doskonale rozwijał się handel zwierzętami i produktami rolnymi. Następnie miasto te doczekało sie Wielkiej Agentury Emigracyjnej do Ameryki oraz Centralnej Stacji Robotników Rolnych. Na ulicy można było spotkać emigrantów niemal ze wszystkich krajów południa kontynentu. Najwięcej przyjeżdżało tu Węgrów, Rumunów, Ukraińców i Chorwatów. Sporą grupę stanowili emigranci z ziem Polskich od Pomorza po Tatry. Tu żegnali się z ojczystą ziemią, w wielu przypadkach na zawsze. Impreza poświęcona 160 rocznicy kolei żelaznych miała miejsce 13 października 2007 roku. Rozpoczęła sie wczesnym przedpołudniem, i tego co wyczytałem w Dzienniku Zachodnim (nie było mnie na tych uroczystościach, DZ - gazeta codzienna wydawana w woj. śląskim), rozpoczęła sie na mysłowickim rynku i jak już wspomniałem wcześniej uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. T. Kościuszki w Mysłowicach przeszli w strojach z epoki na plac przy mysłowickim dworcu, tam odbyły sie kolejne uroczystości, z tego co zauważyłem swoje stoisko także miało PKP Przewozy Regionalne. Pociąg retro miał przybyć o godz. 12:49, niby czekałem 20min a miałem wrażenie że to wieczność, bo było wyjatkowo zimno no i wietrznie. Nastrój nieco poprawiała dęta orkiestra górnicza a także orkiestra PKP ( tak mi sie przynajmniej wydaje że była ona z PKP, sadząc po mundurach), grały one utwory ludowe a także innego rodzaju utwory. Nerwowo patrzyłem w kierunku w którym ma przyjechać pociąg, dla zmylenie wielbicieli kolei a także przechodni słychać było z oddali sygnał ostrzegawczy ale jaki wydaje współczesny elektrowóz. Po kilku minutach, tu trzeba zaznaczyć że pociąg sie spóźnił a myślałem że przez nie spóźnienie sie odda nutkę tamtych czasów, ale tak sie nie stało. Pierwszy gwizd wywołał nie małe poruszenie wśród tłumu, po chwili był kolejny ( nie kryje że serce zaczęło mi być szybciej) i nagle z zakrętu (czy tez łuku ) wyłonił sie przód pięknej sylwetki Ty2-911, od razu domyśliłem się ze będzie co oglądać. Kiedy pociąg wjeżdżał na dworzec zrobiłem kilka fotek, a adrenalina była potężna, z komina parowozów szedł dym, a bo jego bokach buchała para, coś niesamowitego :-D . No i zatrzymał się, wysiedli ludzie którzy z tej okazji wsiedli z pewnością w Katowicach gdzie rozpoczął sie bieg tego pociągu. Orkiestra grała cały czas, odbywały sie przemówienia, a przede wszystkim był czas dla małych wielbicieli kolei i także tych dużych. Na początku musiałem zobaczyć parowóz każdy szczegół i tu tez zrobiłem kilka fotek. Widok był imponując, skorzystałem z okazji i wszedłem do budki maszynisty, było tam bardzo ciepło (przyjemniej musi być zima), miałem okazje także zobaczyć palenisko, jest rzeczywiście duże w tej maszynie a także wysłuchać rozmów ludzi którzy nim jeździli, a także jeżdżą, głównie dotyczyły przeżyć z dawnych lat. Po zlustrowaniu lokomotywy, czas przyszedł na wagony (nie jest tu żadnym specjalista dlatego podam oznaczenie tylko częściowe których znam), zaraz za ty2-911 znajdowały się dwa wagony które znam jednak nie potrafię podać ich numerów, podobnie jest z dwoma ostatnimi "piętrusami" , natomiast dwa środkowe to były wagony typu Bi. Jeśli ktoś wie jaki to był typ wagonów proszę o udzielenie mi takiej informacji. Zaglądnąłem do wnętrze wagonów a także oglądałem szczegóły które zobaczycie na fotkach. Postój dla miłośników kolei trwał niespełna godzinę, ale co dobre szybko się kończy. Punktualnie o godz. 13:49 pociąg ruszył do stacji Szczakowa. Sam moment ruszenia był ekscytujący, buchająca para po bokach pociągu (ja tez zostałem nią objęty, zapach czuje do dziś), oraz coraz czarniejszy dym z komina unosił sie w niebo pociąg nabierał prędkości był to ostatni moment na zrobienie jakichkolwiek zdjęć. Pociąg znikł, odjechał do Szczakowej. Z tego co wyczytałem na stronach internetowych Mysłowic pociąg ten jeszcze raz przejeżdżał przez miasto ale popołudniu. Myśle że relacja jest w pełni wyczerpująca jeśli chodzi o "gwoździa" imprezy. Natomiast zachęcam osoby które były do podzielenia sie wiadomościami, a także o komentarze osób, których nie było. Zaprezentuje Wam galerie zdjęć z której tylko cztery należą do mnie, różnica z pozostałymi jest widoczna, gdyż moje robiłem za pomocą komórki, pozostałe natomiast zostały załączone na forum dzięki życzliwości pana Michała Mistewicza z Mysłowic, któremu serdecznie dziękuje za udostępnienie zdjęć. Mimo że bibliografie powinno sie pisać na samym końcu to już tu wspomnę że materiał historyczny został opracowany przeze mnie na podstawie strony internetowej: http://www.myslowice.pl/aktualnosci.php?id=1352&kat=kulturalne Zapraszam do Galerii : Najpierw moje cztery zdjęcia: Następnie zdjęcie pana Michała Mistewicza: Ty2-911: Na czwartym zdjęciu, w rzędzie trzecim widać moją skromna osóbkę która stoi w "drzwiach" budki maszynisty. oraz wagony: I to koniec relacji, bardzo zachęcam do komentarzy, uzupełnienia nie pełnych informacji, także kieruje się do osób które były na tej imprezie by pokazały swoje zdjęcia i podzieliły się swoimi refleksjami, także jeżeli w tekście występują jakieś błędy to proszę zwrócić mi uwagę. Serdecznie Pozdrawiam i życzę miłego oglądania!!! :-D
-
Aha dzięki za info, już się czegoś nowego dowiedziałem:-)
-
Chciałbym, się dołączyć do gratulacji. Wykonałem wode Twoim spodobem, ale malując powierzchnie farbami akrylowymi, efekt jak na pierwszy raz jest zdumiewający, jednak nie potrawie dość wyraziśc storzyć piane, bo akurat jest to papierowy model tonącego Titanica, to wypadałoby by jej było jak najwiecej wokół statku. Obecnie zmierzam ku końcowi wiec jak ostatecznie zakończe wrzuce kilka fotek. Jak mozna bardziej podrasowac piane??
-
Witam! Bardzo ładny model, tylko mam jedno pytanie do czego taki pojazd służył w rzeczywistości???
-
Witam po krótkiej przerwie prezentuje to co zdziałałem, jest tego niewiele ale zawsze coś: Przykleiłem część układu napędowego a także poręcze w samochodzie jak widać na powyższych zdjątkach. Teraz meczę się z washem podłogi: obecnie pomalowałem mieszanka farb, wody i płynu do mycia naczyń brakuje jeszcze matu ale on zostanie nałożony jutro (bo zwyczajnie nie mam lakieru), aha bo sie tak rozpędziłem i zapomniałem napisać że wash nie jest obecnie prowadzony na Horchu tylko na innym modelu by sprawdzić czy wszystko jest oki. Pierwsza fotka pokazuje częściowy wash (bez matu), wykonany na podstawie "receptury" Tomka Hejmo - wash został zrobiony na gąsienicach. I tu muszę zaznaczyć, że kolor tego ni to płynu ni to jakiejś formy masy miał kolor ciemnofioletowy mimo że mieszałem farby akrylowe koloru Burnt Umber i Vandyke Brown ( powinien wyjść kolor błota). Natomiast na drugiej fotce widzimy próby mieszania tych dwóch wyżej wymienionych kolorów z benzyna lakową, jest to obszar wokół lewej części czarnej liny - myślę że jest on widoczny i wyróżnia się spośród pozostałych odcieni, ( na fotce widać tez sposób kolegi Tomka Hejmo- na wieżyczce i lufie, a także kolor błota na przedniej i tylnej płycie czołgu). Pytanie do Was który jest lepszy??? I który rzeczywiście jest washem?? Aha bym był zapomniał że w międzyczasie skleciłem koła pojazdu o to jedno z nich (wszystkie są takie same). C.D.N
-
Może i alles ale nie wszystko klares, bo tak wszyscy piszą mat, to mam rozumieć że to jest farba matowa a najlepiej takiego koloru co ma być podłoga czy ja znów kombinuje jak koń pod górę????
-
Oki po krótkiej przerwie związanej małym zamieszaniem przy farbach rozpoczynam dalsza relacje. Efekty prac pokaże jutro tylko niech mi ktoś powie jak zrobić wash tej podłogi z farb akrylowych (miały być olejne ale to długa historia)?????
-
Oki dzięki teraz czaje o co chodzi.
-
Jakich wypychaczach bo nie czaje????
-
Z uwagi na to że postanowiłem zrobić wash olejnymi farbami a takich jeszcze nie mam na składzie zacząłem majstrować z układem napędowym a o to i rezultat: na początek jedna dorobiłem części w postaci uchwytów: i układ: I takie dla Was pytanie, jak widzicie elementy układu nie są jeszcze połączone ze sobą, chciałbym je pomalować czy najlepiej posklejać razem i i jeszcze dokleić rury wydechowe i razem to pomalować czy raczej wszystko malować osobno?? I kolejna sprawa co muszę zrobić by układ i reszta podwozia wyglądała po niezłym przebiegu (chodzi mi o malowanie i postarzanie)??? Pozdrawiam!!
-
Małe wyjaśnienie, tunel był robiony z moim dziadkiem ale jak on się uprze to nie ma bata by coś zmienić w trakcie budowy no i wielkość cegieł jest narazie jaka jest nawet tam rok widniej ale dobrze że tylko jego końcówka. A jeśli chodzi o fakturę cegły to zrobiłbym ale masz jakiś pomysł bo akurat ja kompletnie nie mam pojęcia jak to zrobic. Aha i piszesz ze może z kamieni, racja portale są z kamieni i to większość jakie w życiu widziałem, więc może lepiej zrobić portal wjazdowy kamienny. To raczej dobra myśl tylko jak to zrobić, bo obecny portal jest drewniany a jego demontaż nie wchodzi w rachubę bo to wiąże się z dewastacją całego tunelu. Jakich okopów??? Tam będzie podziemny tunel, trasa będzie prowadzić pod infrastruktura kolejową i innymi domkami. Nawet już są tam tory. Pozdrawiam!! i proszę o wskazówki jak zrobić rzeczywistą fakturę czy kamienie czy cegły bo z tym styczności jeszcze nie miałem.
-
Matko teraz czuje sztylet w plecach, ale uprzedzam zbyt często nie będę tu coś dodawał chyba ze skończę Horcha i niedługo tez zaczynam własna makiete kościoła więc bedzie piekło ale dam rade i myślę że usatysfakcjonuje wszystkich.
-
Kiedy się witałem z Wami przez przypadek wypaplałem że próbuje stworzyć makietę kolejową, spostrzegawczy forumowicz Wojtek Tul od razu to wychwycił i chciał bym zaprezentował relacje. Więc po małym(planowanym) opóźnieniu (jak to bywa na naszej kolei) ruszam z relacja (???). Zatem chce Was wprowadzić w nieco mój świat który chce przedstawić na tej makiecie. Wszystko powstaje w skali H0 (1:87), krajobraz będzie typowo wiejskich, akcja która będzie się tam rozgrywać będzie objemowac rok 1938 czyli tuz przed II wojna światową. Jedno jest pewne że miejscowość (nazwy jej jeszcze nie zdradzę) będzie się znajdować przy granicy z III Rzesza (będzie tam mały posterunek graniczny wpisany w świat kolei żelaznych. Narazie widok tego co dokonałem (nie wszystko sam zrobiłem), nie jest zachwycający, ponieważ teren jest w ok. 40% gotowy ( w stanie surowym). Obecnie zajmuje się głównie lewa częścią makiety gdzie sytuacja jest trochę skomplikowana, należy do tego: obwody elektryczne, tunel i większość infrastruktury kolejowej. Jęśli ktoś będzie chętny zobaczyć mój kolejowy tabor jestem chętny go pokazać. Moją baza wyjściowa do całej makiety był zestaw z Limy zakupiony ładne parę lat temu (z góry nie polecam, spalinowóz jaki tam był zwyczajnie ma problemy z jazda ale jak sie rozpędzi to nie wyrabia na zakrętach - to się działo niezależnie od mojej woli). Poprosiłem znajomego elektryka a ten zajął sie zbudowaniem takiej kontrolki, jestem z niej bardzo szczęśliwy gdzyz udało się uzyskać efekt ciufci wjeżdżającej na stacje, czyli w bardzo wolnym tempie . Zapraszam do zobaczenie skomentowania, a jeśli ktoś ma doświadczenie w tej branży z chęcią posłucham rad szczególnie jeśli chodzi o elektrykę bo to dla mnie koszmar, obecnie stan postępu w tej dziedzinie (wyłączając regulator prędkości) jest równy 0%. To narazie tyle. Pozdrawiam!! P.S Nie jestem pewien czy temat umieściłem we właściwej części Forum.
-
Może i mój wybór czy mam usunąć farbę no ale nigdy nie robiłem wash-u/a, jedynie czytałem więc sie pytam tylko czy lepiej usunąć czy też nie??
