Nic dodać, nic ująć. Gratulacje
Dziękuję
Jak miałem 8 lat skleiłem może dwa modele na zasadzie, wyjmij z pudełka, powykręcaj części, sklej jak najszybciej super glue i odstaw. Bez szpachlowania, malowania, szlifowania, dopasowywania, itp., w głowie nawet takie rzeczy nie siedziały tak więc tego nawet nie liczę. Przy tym Abramsie uczyłem się dopiero obsługi aero, malowania pędzlem, z czym się je pigment, wash, itp. Jeszcze przede mną nauka szpachlowania . Oczywiście zużyłem dziesiątki kartek testując na nich co i jak oraz na wnętrzu czołgu.
Model suma sumarów był malowany dwa razy ponieważ za pierwszym razem kiedy próbowałem cieniować wydawało się że jest ok, zaś w dziennym świetle wyszedł bardzo jasny co mi się nie podobało. Tutaj była pełna improwizacja z YT i forami pod ręką.
Tak kategoria jak na razie nie była zła, ciekawe jak będzie w temacie lotniczym który teraz czynię.
Kilka fotek dziś cyknąłem z trochę lepszego sprzętu jeszcze.