Witajcie
Skuszony swojego czasu niebywałą promocją na niedzielnym targu dóbr wszelakich w Opolu, nabyłem tą oto Alfę i o dziwo nie była na lawecie (taki żarcik ). Model kupiony za symbolicznego piątaka bo sprzedajacy tak właściwie sam nie wiedział co to jest "chyba jakaś formuła?". Poprzedni właściciel coś próbował przy nim robić a mianowicie, skleił połówki silnika, powycinał części z ramek, które są grubości rury kanalizacyjnej i przy okazji pogubił kilka z nich. Niestety w ferworze jego walki szlag trafiło również opakowanie, które składało się jedynie z rysunku modelu.
Co do samego modelu to jest wykonany bardzo topornie i bardzo niedbale o szczegóły. Pierwszy raz spotkałem się z modelem tego producenta i nie wiedziałem czego się spodziewać. Cóż teraz już wiem...
Do rzeczy. elementy wycięte z ramek do końca i zaczęło się wstępne pasowanie elementów.
Docelowe kółeczka wyciągnięte ze złomu firmy Bburago
Chłodnica, tu przeróbek będzie sporo. Przewody już obcięte i z hipsu robi się poprawna forma i wielkość
http://www.motorstown.com/images/alfa-romeo-alfetta-158-08.jpg
A teraz najciekawsze. Imitacja zawieszenia i tylnego mostu.
Póki co spasowuje ze sobą części na sucho i oglądam zdjęcia oryginału. Czekaa nas dłuuuuga przeprawa ;)
Dobranoc robaczki