Nie ma to jak porwać sie z motyką na słońce. Przeliczyłem swoje zdolności co do tego modelu. Narzuciłem sobie za duzo przeróbek, których nie potrafiłem prawidłowo wykonać. Jak np. niskie zawieszenie , low deck, skupiłem sie tylko na oponach. I efekt jest jaki jest. Zobaczyłem oswietlone modele w sieci , zafascynowało mnie to , postanowiłem wykonać, swoj , takze z oswietleniem. Oczywiści z braku wiedzy , mogłem chociaż troszke poczytać , wyszedł jakis tragiczny twór. W low decka-ch zbiornik paliwa były mniejsze, także stanowi to dla mnie wyzwanie do dziś ... kalki tez szału nie robią kiedy tworzy sie je domowymi sposobami. Model przeleżał kilka miesiecy w taki stanie, myslę że teraz go, postaram sie rozebrac na tyle, żeby poprawić moje błędy.
Wszelkie sugetie , pomysły i rady, przyjme z ogromną wdzięcznościa .
Pozdrawiam serdecznie