Skocz do zawartości

K_K

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Gliwice
  1. K_K

    RWD-2 - 1/72 - MK

    Nie było ani kawałka szyby z żadnej strony (z wyjątkiem szkiełek na zegarach ). Jedyny widok do przodu to taki, jaki udało się uzyskać wystawiając głowę przez boczne okno. Nie da się ukryć, że ówczesne filozofie projektowania i wyobrażenia o bezpieczeństwie nieco się różniły od dzisiejszych...
  2. K_K

    PZL - 46 Sum 1/48 vacu

    Owszem, warto jednak wiedzieć, że to akurat fatalna reprodukcja zdjęcia z Salonu '38 (popsuta retuszem tła), o dużo gorszej jakości. A zachował się znacznie lepszy oryginał. Oba (tj. retusz i oryginał), są do porównania tu.
  3. K_K

    PZL - 46 Sum 1/48 vacu

    No proszę, mam to od wielu, wielu lat, ale pamięć nic mi nie podpowiadała. Zdjęcie jako żywo jest na stronie 13 (nomen omen). Wielkie dzięki za przypomnienie.
  4. K_K

    PZL - 46 Sum 1/48 vacu

    Zdjęcia z wizyty Ciano, w których tle można zobaczyć Suma stojącego w hangarze, są dwa. Oba zostały opublikowane m.in. w książce A. Morgały "Samoloty wojskowe w Polsce 1924-1939" - s. 90 i 148. Niestety, nie widać na nich wiele więcej poza śmigłem i pierścieniowym kolektorem spalin.
  5. K_K

    PZL - 46 Sum 1/48 vacu

    Super, ja też nigdy wcześniej go nie widziałem. Skąd pochodzi to zdjęcie?
  6. K_K

    PZL-46 Sum - komora bombowa

    Nie. To nie są "teorie", ani tym bardziej "rewelacje". To bardzo konkretne opisy techniczne pochodzące z prac, w których jako konstruktor osobiście uczestniczył. Ze szczegółowymi objaśnieniami powodów przyjęcia takich a nie innych rozwiązań. Przypominam, że to on zaprojektował kadłub PZL-46. Zresztą wiarygodność opisów Sołtyka pochodzących z ww. książki, została w ostatnich latach pozytywnie zweryfikowana także w przypadku konstrukcji, przy której nie pracował osobiście, a jedynie "po sąsiedzku" obserwował jej powstawanie w Studium PZL. Chodzi o budowę płatowca PZL-50, potwierdzoną przez niedawno ujawnione zdjęcia. Jak z powyższego widać - chyba jednak nie całkiem.
  7. K_K

    PZL-46 Sum - komora bombowa

    O problemach (i ich rozwiązywaniu) w żeberkowej chłodnicy Suma, pisał Sołtyk w książce Błędy i doświadczenia w konstrukcji samolotów, Warszawa 1986, s. 85. Przed przyklejaniem dobrze byłoby jednak znać jej dokładną wielkość i umiejscowienie, a z tym jest kłopot, o którym wspominałem powyżej. Jeśli ktoś w końcu wykopie sensowne zdjęcie prawego profilu Suma, będzie to nie lada unikat. Największe szanse byłyby chyba z jakimiś jeszcze nieznanymi (u nas) fotografiami z Salonu paryskiego 1938.
  8. K_K

    PZL-46 Sum - komora bombowa

    Z zainteresowaniem obejrzałem Twój model i dyskusję, która się wokół niego wywiązała. Nie traktuj poniższych uwag jako zbytniej krytyki, bo wobec ubóstwa zachowanej dokumentacji, modelu Suma tak czy owak nie da się wykonać bez użycia dużej dozy wyobraźni i autorskiej licentia poetica, podpowiadającej wykonanie nieudokumentowanych detali. Niemniej jednak, to i owo o tym samolocie wiadomo, zatem może poniższe uwagi przydadzą się Tobie (lub komuś innemu) przy wykonywaniu następnego modelu PZL-46? Dlaczego w kadłubie nie było komór na bomby burzące, a tylko na małe bomby oświetlające, tłumaczyłem już kiedyś w dyskusji na forum DWS. To, że wizja komór bombowych, utrwalona przez obrazki z "Modelarza" (owoc fantazji i ignorancji rysownika, jawnie niezgodny z technicznymi realiami*), może wygrać ze słowami konstruktora kadłuba tego samolotu, który jasno stwierdził, iż komory bombowej w nim nie_było - to musi być "one of these things", jak mawia Terry Pratchett... Przy okazji zabudowy wnętrza kadłuba w Twoim modelu, zaszło jeszcze jedno nieporozumienie. Podłogę kabiny obserwatora zabudowałeś ponad górną krawędzią dźwigarów centropłata przechodzących przez kadłub. W ten sposób istotnie spłyciłeś jej przestrzeń. A ponieważ kabina obserwatora w Sumie zachowała tę samą wysokość, co w Karasiu, po takiej modyfikacji podłogi, trudno byłoby się nie tylko w niej poruszać i przemieszczać, ale wręcz siedzieć. Dlatego kratownicowe dźwigary centropłata - podobnie jak w Karasiu - musiały przechodzić przez wnętrze kabiny, a podłoga stanowiska obserwatora znajdować się na poziomie ich dolnej krawędzi. Wobec braku dokumentacji ikonograficznej wnętrz kabin Suma, jedyną pewną różnicą względem Karasia były dwa stałe karabiny pilota wz. 36 (tj. umieszczone po obu stronach). Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, to ten nieszczęsny (i nieśmiertelny niestety...) lazurowy błękit. Farba, którą malowano spody polskich przedwojennych samolotów wojskowych, zawierała biały pigment z niewielkim dodatkiem sadzy. Ta sadza - sama w sobie czarna - dawała w efekcie kolor bardzo jasnoszary, o najwyżej lekko błękitnawym odcieniu. Podobnie jak i we wszystkich instrukcjach modeli i publikowanych rekonstrukcjach rysunkowych, brakuje tu jednego detalu. Niestety, nie jest on udokumentowany fotograficznie. PZL-46 na prawej burcie kabiny miał żeberkową chłodnicę oleju. Na przełomie 1938/39 było to już rozwiązanie anachroniczne i zapewne dlatego - najwyraźniej się go wstydząc (!) - pruderyjnie publikowano wyłącznie fotografie lewego profilu samolotu. Tak, jak z gwiazdami i modelkami, które zawsze wiedzą, który profil mają "lepszy" i tylko nim się ustawiają do obiektywów... ___________ * bomby o kształtach w niczym niepodobnych ani do starych, ani do nowych wzorów bomb przedwojennego lotnictwa, w dodatku swobodnie "przenikające" przez dźwigary centropłata...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.