Jump to content

baumod

Members
  • Content Count

    44
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

baumod last won the day on January 28

baumod had the most liked content!

Community Reputation

6 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzięki za kolejny pomysł. W tym modelu to już raczej "po ptokach" ale jeśli sprawdzą się moje pomysły co do efektu końcowego to mam do zrobienia tyle modeli że starczy dla moich prawnuków i ciągle nabywam kolejne. Jak to niedawno słyszałem "chęć mania" jest u mnie nieodparta.
  2. Dzięki za podpowiedź. Na oko wygląda zachęcająco 15 dkg za 6 dych jest do przyjęcia. Niestety na tą chwilę nie mają w magazynie takich opakowań a pół kilo raczej nie będę kupował (kolejne najmniejsze opakowanie).
  3. Odcinek 1: Po krótkiej przerwie kontynuacja opowieści o eksperymencie pt: Bf-109. Jak widać model zaszpachlowany (linie podziałowe, panele itp.) i zgrubnie wyszlifowany. Wyciąłem też tradycyjnie dla mnie, wszystkie powierzchnie sterowe i sloty. Jako szpachli użyłem również tradycyjnie w takich przypadkach kleju CA. U Paula Budzika czytałem że lepiej jest robić mieszankę CA i jakiegoś proszku akrylowego używanego przez dentystów. Niestety nie mam znajomych takiej profesji a w internetach znalazłem jakiś specyfik z grubsza odpowiadający w/w opisowi ale w 2 kg słojach. Jeśli by więc wśród grupowiczów znalazł się jakiś specjalista od tych spraw to chętnie odkupię lub przyjmę w darze jakieś 5-10 gramów takiego specyfiku dla wypróbowania.. Kolejna rzecz to zdjęcia; te również robione są telefonem ale kupiłem sobie do niego "statyw", straszna kaszana ale jakoś tam stabilizuje telefon i kosztował niecałe 7 zł. Mam w związku z tym kolejne pytanie do kolegów modelarzy: jaki sprzęt polecilibyście dla kompletnego lamusa w tej dziedzinie? Chodzi mi o jakiś w miarę tani aparat cyfrowy którym mógłbym strzelać fotki swoim modelom. Zaznaczam przy tym że nie jestem w najmniejszym stopniu zainteresowany fotografiką jako taką i raczej nigdy nie będę, nie moja bajka. Przeczytałem naprawdę dziesiątki poradników (łącznie z tymi na forum) i efekty są raczej mizerne dla mnie. Wracając jednak do modelu to w następnym kroku zamierzam zacząć robić kokpit, podwozie i jego wnęki czyli , jak dla mnie samo słodkie... mniam. Linie podziałowe zacznę robić po sklejeniu kadłuba i skrzydeł. Zainteresowanych zapraszam do dyskusji w oczekiwaniu na kolejny odcinek.
  4. Ok, dzięki za odp. A pytałem dlatego że nowy płyn (nie piszesz jaki termin ważności maję te które oferujesz) pełny w 100% (ciekawe jak zmierzyłeś te 95% ?) kosztuje niecałe 3 dychy za sztukę. Dlatego byłem ciekawy atrakcyjności tej oferty, teraz moja ciekawość została zaspokojona, jeszcze raz dzięki.
  5. Tzn. tak konkretnie 40 zł za wszystko tzn wiertła szpachla i płyny do kalek?
  6. Skoro tak twierdzisz to pewnie masz rację. Ja miałem go zapakowanego w foliową torebkę bez instrukcji, kalkomanii itp. Na ramkach nie jest napisane co to za producent a historią kto, co i kiedy wydał/przepakował jakoś się nie interesowałem, ale fakt że ten model oraz wiele innych wpadły mi ręce bardzo dawno temu. Tak swoją drogą mam też Hasegawę (109F) z podobnego okresu i nawet na pierwszy rzut oka wygląda dużo lepiej
  7. Prolog: Strasznie się napaliłem na ten eksperyment więc prace ruszyły. Na początek takie wstępne składanie modelu, trochę żeby obejrzeć go w całości a trochę w celu zrobienia "wrrr, wrrrr, taka, taka, taka". Generalnie model wygląda nadspodziewanie dobrze jak na no-name z przed ponad 20 lat. Trochę słabo spasowany (zwichrowany?) kadłub w tylnej części ale nie widać jakichś jam skurczowych czy wypływek, a ślady po wypychaczach (np na kółkach) dadzą się łatwo usunąć. Tworzywo też całkiem przyzwoitej jakości. Tamiya czy Hasegawa to raczej nie jest ale linie podziałowe są delikatne, równe i wyraźne. Chociaż jak dla mnie trochę mdłe. Dokumentacja też już prawie zebrana, tzn. technikalia bo nadal mam za mało zdjęć jakiegoś konkretnego egzemplarza. Zdecydowałem się na malowanie z legionu "Condor" czyli RLM 02 / RLM 65. Wszystkie oznaczenia zamierzam malować, kalek użyje tylko do jakichś pomniejszych napisów eksploatacyjnych (te wszystkie "Zu-Aufs", "verboten" trójkąty paliwowe itp.) Jako że eksperyment ma dotyczyć głównie obróbki powierzchni nie bedę otwierał za wiele, może jakieś niewielkie wzierniki, wlewy paliwa itd. Osłona kabiny będzie na pewno w pozycji otwartej i zrobię ją od nowe metodą vacu. Zdjęcia są odrobinę lepsze niż poprzednio ale to w dalszym ciągu tylko telefon i daleko jeszcze im do moich oczekiwań.Ale próbuję uczyć się tej niełatwej sztuki.
  8. Zmęczony już trochę dyskusjami postanowiłem wprowadzić swoje teorie w życie i mieć z tego trochę przyjemności. Znalazłem coś takiego w czeluściach swojego magazynu: Wygląda mi to na bf 109 B,C lub D ale to mniej ważne. Plan jest taki żeby zrobić to coś sprawdzając w praktyce jak będzie wyglądał samolocik zrobiony bez żadnych dodatków (żywice, blachy etc.). Ale co ważniejsze zamierzam zaszpachlować wszystkie linie podziału, nity itp. i zrobić je po swojemu. Mam nawet kilka nowatorskich ( w moim przekonaniu) pomysłów jak tego dokonać. Następnie bez używania tzw. płukanek czy jak kto woli washy jak najbardziej realistycznie oddać wygląd prawdziwego samolotu. Jaki to samolot jeszcze nie wiem, na razie odkurzam i kompletuje dokumentację . Oczywiście planuję ślady eksploatacyjne ew. wpływ pogody itd. jak to będzie wyglądać okaże się po zgromadzeniu wyraźnych i jednoznacznych zdjęć jakiegoś konkretnego egzemplarza. Będę dokumentował cały proces. Postaram się też o zdjęcia lepszej jakości (to było robione telefonem z ręki). Wszelkie uwagi i sugestie mile widziane.
  9. A tak z ciekawości: który to model w tym tygodniu trzeci, czwarty? Jest już środa
  10. To jeszcze poproszę o jakieś zbliżenie tego modelu, najlepiej bez ingerencji jakiegoś programu graficznego
  11. No przecież są różne techniki wykonywania tego co Ty nazywasz washem, niekoniecznie wylewanie i późniejsze wycieranie, sam o tym pisałeś.
  12. pozostałe 20% nie robi takiej tandetnej płukanki
  13. No o to powinieneś zapytać autora, ale podejrzewam że zasmarował cały model i następnie powycierał oszczędzając linie podziałowe
  14. A teraz mógłbyś pokazać model w dowolnej skali z tak delikatnymi liniami podziału poszycia potraktowany chluśnięciem rozcieńczoną farbą. Zresztą chyba zacznę używać tej starszej polskiej nazwy tego zabiegu czyli "płukanka"
  15. No przecież od takiego modelu zaczęła się ta dyskusja nieprawdaż?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.