Witam wszystkich,
chciałbym wam przedstawić odrodzenie Ziłka 130 z wywrotką, który zupełnie przypadkiem trafił w moje ręcę.
Zaczęło się od tego, że tata, będąc na pewnym złomowisku w Warszawie, dostrzegł tego ziła, gdzieś pomiędzy mnóstwem innych blaszanych, metalowych przedmiotów i od razu wiedział, że bez tego rarytasu nie wyjedzie stamtąd.
Sądząc po jakości wykonania stwierdziliśmy iż jest to model produkcjii ZSRR. Nie wiem cóż to za skala, zbliżona do 1:18. Model wykonany jest z blachy w bardzo prosty i ordynarny sposób, mianowicie na tzw. zagięcia.
Po przywiezieniu autka do domu, poszło pod wodę w celu zmycia mnóstwa błota i kurzu a następnie zrobiłem zdjęcia. Od samego początku, wiedzieliśmy ze trzeba tchnąć w niego drugie życie, więc od razu zabrałem się do pracy. Jedyną i największą przeszkodą jest brak przedniego koła :(
Powiem od razu, że nie chciałem specjalnie go ulepszać gdyż chciałem uzyskać efeky najbardziej zbliżony do oryginału. Zastosowałem małe zmiany tj, okleiny na drzwiach, kierunkowskazy, kierownica, ale tylko ze względów estetyki. Nadal brakuje koła, szukałem w wielu miejscach, pytałem znajomych o stare zabawki żeby dopasować z czegoś ale niestety bez skutku.Brakuje również tylnego zderzaka, ale z czasem prawdopodobnie zostanie z czegoś dopasowany.
Kabina podczas zdzierania lakieru:
I podczas malowania:
Pomalowana rama. Siedzenia które są niebieskie nie wymagały malowanie, ponieważ przychodzi na nie obicie z jakiegoś plastikowopodobnego tworzywa, imitując skaj
Dalsze efekty prac.
Efekt końcowy. Może nie jest jakiś specjalnie piękny, ale jak dla mnie wystarczający aby cieszyć
Póki co, Pozdrawiam