Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam,

Chciałbym przedstawić mój pierwszy sklejony samolot ( 3 model). W sumie jest to "królik doświadczalny" bo na nim testowałem sidoluxa, i przetestuje washa [ jeśli kupię farby olejne ( chciałem Van Gogha ale u mnie w Bydgoszczy w 3 sklepach nie mieli ) a na allegro 15 zł tubka , zastanawiałem się też nad gotowym washem MIGa]. Model kupiłem ze względu na kalkomanię i uposażenie bojowe . Głównie będę się skupiać na modelach z okresu II wojenki światowej ( te bardziej wyposażone w uzbrojenie) ale nie wykluczone, że współczesne też zbuduje . Co do modelu , dobrze mi się go sklejało i malowało pędzlem ( farby revell/humbrol) . Malowanie 26th . Fighter Squadron , 51st. Fighter Group, USAAF, Kunming , China 1945. Na bank zwaliłem oszklenie - malowałem za dużym pędzlem i zamglone z jednej strony. Kalki nakładałem po robocie ok 23 i dałem ciała przez co jeden bok jest goły ( na skrzydłach przykleiłem gwiazdy różnych wielkości przez co po bokach były by w dwóch rozmiarach - uznałem , że głupio będzie wyglądać ) , Gdzie nie gdzie nie wyrównałem łączenia połówek kadłuba. Paszcza też trochę krzywo przyklejona ale z daleka nie widać Ogólnie jestem zadowolony i postaram się jak najszybciej zrobić wash i wstawić następne zdjęcia. Krytykę przyjmuję na klatę a porady wykorzystam przy budowie następnego modelu

 

 

dsc05047p.jpg

 

dsc05050hp.jpg

 

dsc05046w.jpg

 

dsc05048b.jpg

 

dsc05051o.jpg

 

dsc05055g.jpg

 

dsc05057s.jpg

 

dsc05058t.jpg

 

Następnym modelem będzie revellowski Spitfire Mk V a po nim :

F6F- 3/5 Hellcat - Academy

JU87G-1 STUKA Tank Buster - Academy

 

 

Pozdr.

Napisano

Kiedyś pracowałem z ciekawym "osobnikiem" który to miał ciekawy sposób na prace. Mianowicie mówił, że lepiej trzy dni myśleć i jeden pracować niż jeden dzień pracować a przez trzy dni poprawiać.

Gdybyś się nie spieszył wszedł by całkiem przyzwoity model...jak na pierwsze kroki w tym hobby

Napisano

Pozytyw za starania Nie jest źle, ale pośpiech to największy wróg, wiem wiem łatwo się mówi, mi też zawsze pod koniec puszczają nerwy

 

Jak sam wspomniałeś- oszklenie porażka, spróbuj delikatnie zdrapać wykałaczką nadmiar farby.

Na skrzydłach widać miejsca łączenia, szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla- każdy blacharz Ci to powie.

Potraktuj go matem bo w nocy pewnie sam świeci, światłem własnym

Aż się prosi o wasch, nie daj się prosić

 

I pamiętaj, każdy następny będzie już tylko lepszy

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.