Jump to content

Stubby

Members
  • Content Count

    15
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Pędzel to głównie z powodu syna, w mieszkaniu nie mamy gdzie malować aerografem a piwnica jest za mała i bez prądu (musiał bym kraść prąd z korytarza). Poza tym aerografem sam się muszę nauczyć zanim młodego zacznę uczyć. Chociaż jak znam życie to on wszystko chwyci szybciej niż ja :P. Dzieci są zaj...iście podatne na uczenie nowych rzeczy. W wakacje będzie dzień dłuższy i przyjemniejszy to się zaopatrzę w aerograf ponieważ kompresor mam ale w warsztacie ojca i tam też będziemy malowali. Niestety pogoda jest taka ze w tym warsztacie to będzie męczarnia a nie przyjemność.. Napiszę relację i wrzucę zdjęcia z tego jak idzie malowanie farbami, które kupiłem i pędzlem. Czas z synem mam, więc możemy się męczyć pędzlem. Poza tym młody musi ćwiczyć cierpliwość . Jak do tej pory dzielnie siedział wycinał, szlifował elementy i kleił. Powiedział, że mu się podoba i chce już malować. Na razie malujemy żołnierzy bo tymi farbami, które mam małe elementy damy radę. Młody w ogóle jest zafascynowany. Siedzi i wymyśla kolejne pojazdy które chciał by skleić. Powiedział, że chciał by skleić trójpłatowiec czerwonego barona albo jakąś artylerię (ta artyleria to nie wiem skąd). Pierwszy model traktuję jako nauka (pewnie kolejne dwa też :P). I już się czegoś nauczyłem czas na kolejne nauki. Dzięki wszystkim za porady.
  2. Farby i potrzebne środki do rozcieńczania zamówione. Niestety w sklepie nie było tego koloru Vallejo, który potrzebowałem (nie lubię zmawiać w kilku sklepach) więc zamówiłem tylko pactrę i hatakę blue line. Zobaczymy co będzie lepsze i jakie da efekty. Czekamy na przesyłkę
  3. Nie on tam maluje farbami pactra acrylic enamel
  4. No właśnie widać mało kto się oddawał tematom malowania pędzlem. Będzie trzeba szybciej zainwestować w aerograf :). Widzę, że sklep modelarski z Krakowa (chyba) ma poradnik malowania pędzlem (nie wiem czy taka reklama może być na forum więc nazwy kanału nie umieszczam). Wygląda całkiem solidnie ten poradnik.
  5. OK, do obiadu i kolacji będę oglądał. Dzięki.
  6. Jak tylko do czegoś dojdę to się na pewno pochwalę. To prawda, rewelacyjne Czekam. Pewnie będę miał pytania W sumie już mam ale poczekam na pierwsze efekty
  7. Dam znać co wybrałem i jak mi poszło . Teraz w pracy aż mi się siedzieć nie chce tylko najchętniej bym wrócił do domu i malował a przynajmniej próbował. Ta impreza to Bielska majówka modelarska? W tym roku też w szkole podstawowej?
  8. abtb i to była konkretna odpowiedź. Dzięki. W tym kierunku pójdę. Załączone zdjęcia modeli super mi się podobają. Niestety na majówkę mogę nie dotrzeć ponieważ majówka w tym roku jest krótka (potrzebuję dwóch dni żeby dojechać tam i z powrotem) a dodatkowo chyba jakieś szkolenie akurat mam na majówkę. Ale jeśli z szkoleniem nie wyjdzie (teraz wirus szaleje więc wszystko się może zdarzyć, bo już mi kilka rzeczy odwołali) to chętnie przyjadę. Dodatkowo zwiedził bym w końcu Wiznę po drodze bo o tym też zawsze marzyłem a przy takiej wycieczce to już rzut kamieniem
  9. Generalnie lubię rozwiązywać takie problemy i uczyć się czegoś nowego. Drażni tylko ilość informacji (za dużo lub za mało) i dodatkowo ich jakość. Będę próbował dalej. Dziękuję wszystkim za pomoc kierunek poszukiwań już znam więc temat do zamknięcia. Napiszcie tylko czy da się tutaj na forum wystawić jakieś podziękowania użytkownikom którzy pomogli czy tylko za pomocą lajków w dolnym prawym rogu postów?
  10. Ja wiem jak odróżnić blue od innych. Znaczy teraz wiem. Jak pojechałem do sklepu zupełnie zielony liczyłem na to że mi dobrze doradzą. Czyli mówisz, żeby zakupić blue line hataki i jednak malować hataką a nie tamiyą (akrylami)? Albo właśnie emalia? Kiedyś było prościej 😛 nie było takiego wyboru :). Zrobię tak: - poszukam informacji i filmów o blue line - poszukam informacji o akrylach tamiya - poszukam informacji o emaliach Zastanowię się co będzie najlepsze i podejmę decyzję. Te farby akrylowe generalnie mi się podobają. Fakt że są praktycznie bezwonne też jest ich zaletą. Farby blue line i w ogóle farby akrylowe rozcieńcza się wodą czy też jakimś specyfikiem lepiej. Jeszcze co do tego, że trzeba kilka warstw nakładać to ja wiem. Rozumiem też co znaczy budować kolor. Tylko, że farbami hataka których ja używałem musiał bym tych warstw nałożyć 12 żeby uzyskać co chcę i męczyć się ze spływającą farbą (farba w buteleczce przed mieszaniem z wodą bardzo dobrze wymieszana) i robieniem zacieków w zagłębieniach, liniach podziału i krawędziach.
  11. Tylko, ze tymi farbami których ja próbowałem użyć, żeby osiągnąć kolor, który bym chciał to musiał bym przy rozcieńczeniu 1:1 nałożyć chyba 12 warstw (dopiero 3 warstwy farbą bez rozcieńczenia dały mniej więcej to co bym chciał) a dodatkowo męczyć się z farbą ściekającą w zagłębienia i krawędzie.
  12. Super dziękuję wszystkim za odpowiedź i porady w tym temacie. To, że to są farby red line i do aerografu to tak jak pisałem wcześniej już się dowiedziałem. W takim razie olewam je i zostawię je sobie do ćwiczenia i mazania aerografem po kartonie, kartkach i czym tam się jeszcze da :). Szkoda tylko, że w sklepach modelarskich doradzają jak doradzają i wyszło przez to słabo ale się z synem nie poddajemy Mam tylko ostatnie pytanie. Czy tymi farbami, pędzlem da się malować (zdjęcie)? Czy polecacie coś lepszego? Ewentualnie jeśli farbami tamiya się da, to jak? Bezpośrednio ze słoiczka czy czymś rozcieńczyć najpierw? Widziałem, że są filmy na youtubie o malowaniu pędzlem więc chyba zastosuję podobną metodę i podobne materiały. Jak poradzicie jaką farbą malować pędzlem to zrobię kolejny test na łyżeczkach i go tutaj na forum umieszczę, może ja jako powracający do modelowania oszczędzę komuś zbędnych zakupów i bóli Hatakę blue line kupię sobie jak nabiorę wprawy i gdzieś przy okazji zobaczę. Chyba, że do tego czasu zaopatrzę się w aerograf i oleję pędzle do malowania dużych powierzchni. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc. Użytkownikom astarott i abtb dodatkowo pozdrowienia ponieważ mam rodzinę w Białymstoku a w Bielsku Podlaskim miałem. Spędzałem tam całe wakacje z siostrami u babci i to były super wakacje (chyba najlepsze w życiu). A hot dogów z pieczarkami z dworca w Bielsku w latach 90 nigdy nie zapomnę. Do dzisiaj próbuję co pewien czas odtworzyć tą recepturę ale idzie ciężko :). Ostatnio w Bielsku Podlaskim byłem 2 lata temu na ślubie u koleżanki i powiem szczerze takich wesel u nas na Śląsku nie robią. Nawet moja żona Ślązaczka była w szoku (pozytywnym). Zwiedziliśmy wtedy też Białowieżę i mój syn do teraz co pewien czas pyta kiedy tam wrócimy :). Sentymenty i wspomnienia Bielsk, Białystok, Zabłudów, Hajnówkę i Białowieżę zawsze będę wspominał ciepło.
  13. Załączam zdjęcie poglądowe z googla ponieważ piszę z pracy i nie mam teraz jak zrobić zdjęcia moich farb. Farby znajdują się w takich buteleczkach z taką etykietą (ja mam tylko inne kolory). Jak zacząłem mieć problem z malowaniem tymi farbami to zacząłem czytać na ich temat i wiem że do pędzla to blue a do red do aeografu. Sęk w tym, że sprzedawca powiedział, że można tymi farbami malować pędzlem a że się nie znam to zaufałem. Dzięki za zainteresowaniem tematem :) Pozdrawiam
  14. Witam (przed chwilą przywitałem się oficjalnie w dziale powitań) Mam mały problem z malowaniem farbami Hataka i potrzebuję w tej sprawie porady bardziej doświadczonych. Tak jak napisałem w dziale przywitań od ponad 20 lat nie składałem modeli i sporo się w modelarstwie zmieniło. Zakupiłem prosty (i tani) model czołgu M41 firmy Tamiya. Do nauki, żeby móc na nim przećwiczyć kilka rzeczy i nie mieć wyrzutów sumienia, że coś nie wyszło. I właśnie nie wychodzi. Przy zakupie sprzedawca poradził mi do pomalowania farby akrylowe firmy Hataka (wydaje mi się, że z lini red. Opakowanie to 17ml buteleczka z granatową nalepką z białym logo firmy Hataka i pod spodem czerwonym napisem paints). Przy zakupie wyraźnie zaznaczyłem, że będę malował pędzlem (zakupiłem od razu pędzle). Na pytanie czy się je czymś rozcieńcza dowiedziałem się, że wodą w proporcji 1:1. Po sklejeniu części modelu chciałem przejść do malowania tego co trzeba pomalować na tym etapie, niestety moja naturalna dociekliwość nie pozwoliła mi na malowanie modelu tylko najpierw próby. Wziąłem kawałek ramki po wyciętych elementach i pomalowałem ją farbą rozcieńczoną wodą (woda bardzo miękka) w proporcji 1:1 (jedna jednostka farby i taka sama jednostka wody) i nie byłem zadowolony z efektu. Postanowiłem najpierw kawałek ramki pomalować podkładem (farba w sprayu Tamiya surface primer kolor szary) niestety z tego efektu też nie byłem zadowolony. W obu przypadkach kładłem 3 warstwy. Część ramki postanowiłem pomalować farbą bez rozcieńczania i jest już trochę lepiej. W między czasie czytałem sporo tematów na temat malowania modeli farbami Hataka ale na temat linii red jest niewiele komentarzy a jak jakieś są to raczej niepochlebne. Więcej tematów jest dotyczących linii blue i linii orange. Postanowiłem, że się nie poddam i zrobiłem jeszcze jeden test. Kupiłem łyżeczki jednorazowe z tworzywa sztucznego (ponieważ plastik to jest czeski materiał wybuchowy) i rozpocząłem doświadczenie. 3 łyżeczki pomalowałem podkładem a 3 nie. Łyżeczki malowałem farbami rozcieńczonymi w stosunku: 1 - 1:1 2 - 3:1 (3 jednostki farby na jedną jednostkę wody) 3 - nie rozcieńczona farba Na wszystkie łyżeczki kładłem 3 warstwy farby (każda kolejna warstwa po wyschnięciu poprzedniej). Wynik malowania (pędzlem): Przypadek 1 (farba w stosunku 1:1) - na podkładzie nawet nieźle tylko żeby otrzymać kolor jaki bym chciał to musiał bym malować kilka (jeśli nie kilkanaście) razy (po takiej ilości boję się, że znikną detale modelu). Jedyną wadą są zacieki i pogrubienia spływającej farby na brzegu i w miejscu gdzie łyżeczka (część dopaszczowa) przechodzi w uchwyt. Na łyżeczce bez podkładu, tak rozmieszaną farbą nawet lepiej nie mówić ponieważ wyszło bardzo słabo. Przypadek 2 (farba w stosunku 3:1) - na podkładzie tak jak punkt wyżej całkiem nieźle kryje, kolor już prawie taki jak powinien być, tylko znowu te zacieki i w niektórych miejscach widać podkład (malowałem dokładnie ale możliwe, że to moja wina). Łyżeczka bez podkładu efekt podobny tylko prześwitujące plamy są wyraźniejsze. I też się tworzą zacieki. Przypadek 3 (farba bez rozcieńczania) - na podkładzie efekt super, ale też dopiero po 3 warstwach. Kolor równy i bez zacieków, trochę pod światło widoczne pociągnięcia pędzlem. Na łyżeczce bez podkładu kolor dobry niestety powstały zacieki i struktura jest nierówna. Wnioski. Na pewno trzeba stosować podkład. Na pewno trzeba malować kilka warstw. Ale malując bez rozcieńczenia 3 warstwy to zużyję kilka pojemników tej farby na cały czołg. Pytania: 1 - czy robię coś nie tak? 2 - czy należy farbę rozcieńczać wodą czy czymś innym (różne opinie na ten temat znalazłem)? 3 - jaka ma być proporcja (wiem, że trzeba próbować ale może ktoś coś doradzi)? 4 - Czy te farby nadają się do malowania pędzlem czy tylko aerografem (też różne opinie znalazłem ale duża większość osób twierdzi, że tylko do aerografu)? 5 - czy kupić inne farby typowo do malowania pędzlem (te zostawił bym sobie do ćwiczenia malowania aerografem ponieważ planuję takowy zakupić) czy walczyć nimi do końca bo to ze mną jest coś nie tak a nie z farbami (a może właśnie tak ma być jak pokazały moje testy i marudzę)? Zadowolony z efektu nie jestem. 6 - może spróbować podkładu ale nie szarego tylko czarnego? Wiem, że ten post jest strasznie przydługi ale osobie, która go przeczytała strasznie dziękuję i proszę o porady bo z farb i efektów malowania nie jestem zadowolony i nie wiem czy dalej się męczyć, czy tak ma być czy spróbować innych farb np. tamiya color (też akrylowe). Jeśli ktoś sobie zażyczy to mogę załączyć zdjęcie z testów na łyżeczkach. Pozdrawiam
  15. Dzień dobry. Po ponad 20 latach postanowiłem wrócić do modelarstwa. Szczególnie, że mój ośmioletni syn powiedział, że chce spróbować. A że modelarstwo to fajna sprawa ponieważ ćwiczy kreatywność i cierpliwość a także historii (techniki wojskowej też) to teraz siedzimy nad pierwszym modelem :). Niestety w ciągu tych x - lat sporo się zmieniło w technice, dostępności i ilości informacji więc postanowiłem się zarejestrować na forum żeby się radzić mądrzejszych i bardziej doświadczonych, ponieważ niestety mam pierwsze pytania :P. I mam już pomysły na kolejne modele na pewno będę chciał zrobić polską tankietkę TKS (wiąże się z nią fajna historia) ale to dopiero jak opanuję wszystko na tyle żeby to porządnie wyszło i tak jak chcę. Teraz ciężka nauka i próby.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.