ZepFot
Użytkownicy-
Liczba zawartości
12 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ZepFot
-
Zacnie wyszło , cieszy oko i inspiruje.
-
Wydaje mi się że masz racje ,patrząc na szkice plany i takie tam wychodzi że ława wantowa powinna być mniej więcej na linii górnego pokładu. jeżeli była by tak jak Heller sugeruje to wanty mogą opierać się o reling. Bardzo fajnie wychodzi Ci ten model aż miło popatrzeć. Tak na marginesie Kilkanaście lat temu popełniłem Santa Marie Hellera mam też Nine i Pinte ale jak przemierzyłem te modele to mi wyszło że Santa Maria mniej więcej się mieści gdzieś w skali między 1/72 a 1/75 natomiast Nina i Pinta wychodzą mniej więcej w skali 1/100. Miłego dalszego dłubania
-
Tak to wznowienie niestety, z mniejszą ilością dodatków. Jakiś taki był oporny w składaniu.
-
-
Już nie miałem cierpliwości do gąsienic ale wrócę do nich i je skrócę. Przy budowie sugerowałem się tymi z zestawu co do długości. Malowanie z 44 r. Z lekkim kamuflarzem mocno przybrudzone. Beczki są z jakiś zapasów, jedna z żywicy chyba Verlindena pozostałe to Tamiya. Przy następnym modelu może się pokuszę o warsztat to będzie mniej baboli. Dzięki za opinie.
-
Dzięki za sugestie. Co do szoferki i paki chciałem uzyskać taki kontrast. "Srebrny" flek na kole to zadymienie z ca po mocowaniu na podstawce, koło do zdjęcia się przekręciło, nie zauważyłem tego. Faktycznie tablice późniejsze ale nie znalazłem wcześniejszych ani wzoru jakie były. Drewno na pace to listewki, reszta malowana.
-
Model wykonany około 2 lat temu. Prosto z pudła plus dodatki na pace. Fikcyjny Opel we Francji na przełomie lat 50 i 60. Myślę że mogły wtedy się tam jeszcze takie trafić.
-
Kolejny nie duży projekt. Zestaw żywiczny długo leżał w szafie baza to Tamiya plus metalowe gąsienice.
-
Może faktycznie przerobie ją na karmnik Tak poważnie to lina rzeczywiście słabo wygląda ,zmienię ją na inną ale zostanę chyba przy linie , dokopie się do zdjęcia gdzie wieża była podnoszona na linach z tym że na polowej suwnicy. Wysokość jest na styk do wyciągnięcia wieży z koszem , Jak już jesteśmy przy koszu to jest tam ...zamysł był taki że jest to zapomniany ...wieża wisiała na linach a z czasem się zerwało mocowanie spadająca wieża zmiażdżyła kosz jako że ważyła swoje. Kolejny projekt się tworzy ale nic nadzwyczajnego . Pokaże jeszcze jakieś starsze prace .
-
Dziękuję za miłe słowa. Co do błędów ortograficznych to przepraszam, postaram się ich unikać, niestety jestem dysortografikiem, oczywiście to nie tłumaczy niechlujności ortograficznej. Wysokość sufitu faktycznie jest trochę nie taka jak trzeba, w trakcie pracy zmieniła mi się koncepcja dachu, postanowiłem już tego nie zmieniać.
-
Witam serdecznie. Na forum jestem już jakiś czas znam je jeszcze dłużej. W związku z tym postanowiłem w końcu coś pokazać. Jest to moja najnowsza diorama. Mocno fikcyjna jako że przedstawia zapomnianego tygrysa w hali warsztatowej. Pomysł wziął się stąd że miałem gotowego tygrysa Academy jak wiadomo jest to model który pozostawia wiele do rzyczenia. Nabyłem go pod koniec lat 90 i wtedy zrobiłem, na u wczesne czasy była to tania alternatywa dla konwersji Verlindena. Teraz jedynie go postarzylem i dorobiłem diorame. Moim zdaniem w takiej formie ten model w miarę się broni. Pozdrawiam Adam.
