Heja, wracam do Was żeby pokazać efekty walki z tą nieszczęsną białą pactrą.
Generalnie póki co pomalowałem tylko fragment (to co na zdjęciach) bo już nie mam nerwów malować dziś dalej.
Tak jak koledzy pisali wyżej- to głównie kwestia podkładu, zdecydowanie odradzam na goły plastik. Ja z braku takiego położyłem 2 warstwy lakieru matowego z pactry (rozcieńczony 3:1 z wodą) a następnie 3 warstwy koloru light grey (takie samo rozcieńczenie).Na to z kolei położyłem białą pactrę (też 3:1), jednak dopiero po 6 warstwie uzyskałem jako takie krycie. Czyli w sumie 11 warstw- strasznie dużo.
Jeśli mógłbym od siebie coś doradzić, to tak:
-nie kupujcie białej pactry, ta farba to jakaś kpina
Jak jednak kupicie i jesteście równie skąpi co ja i szkoda wam 20 zł albo nie chcecie czekać na przesyłkę:
-pomalujcie plastik jakimś lakierem bezbarwnym
-nie kładźcie na zbyt ciemny kolor, bo krycie tej farby wg mnie jest słabe
-rozcieńczenie 1:3-1:4, bo jest strasznie gęsta
-miękki pędzelek, po zbyt twardym zostają smugi. nawet przy takim rozcieńczeniu.
Nie wiem, być może to ja jestem jakiś nieudolny, ale malowałem wcześniej innymi akrylówkami z pactry i było spoko. Nawet ten light grey matt, którym pomalowałem cały samolot jest ok, po 3 warstwach uzyskałem prawie całkowite krycie.
Czy jestem zadowolony z efektu? Totalnie nie, wg. mnie wygląda to tragicznie, a jak pomyślę że mam pomalować jeszcze całą dolną część kadłuba to mam ochotę rzucić tym modelem przez okno xd