Jump to content

Ozzycroo

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

Reputation

14 Good

About Ozzycroo

  • Birthday 08/14/1993

Personal Information

  • Location
    Żary
  • Interests
    Modelarstwo, airsoft.

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Sorry, że dopiero teraz się odzywam. Niestety remont mieszkania pochłonął mnie w 100% i teraz tylko nim żyje. Przez czas udało mi się tylko złożyć z grubsza kadłub. Co do nożyc to chce je wykonać sam. Zrobiłem już 2 wip wersję. Nie jest źle, chociaż muszę skupić się na dokładniejszym wymierzeniu wszystkiego ponieważ na oko się to nie sprawdza. Tak czy inaczej powoli chcę wrócić do modelu więc niedługo powinno się coś tu pojawić.
  2. Chciałem normandie, chciałem "hedge cutter" ale nie chciałem kolejnego Shermana więc na warsztat wskakuje: Jako, że jestem na "modelarskim haju" stwierdziłem, że sherman jest już niemal na finiszu i mogę zabrać się za kolejny projekt. Tym razem bardziej ambitny, przy którym będę mógł pobawić się trochę w "scratch build". Zarys modelu jest taki. Pojazd ma być wyposażony w nożyce do przebijania się przez żywopłoty, które mam zamiar wykonać sam. Zastanawiam się nad tym jak mają one wyglądać więc zapewne zrobię kilka wersji aby na modelu zobaczyć które mi najbardziej pasują. W sieci znalazłem następujące warianty: Na ten moment te drugie wydają mi się bardziej ciekawsze. Dodatkowo przód pancerza zarzucę workami z piaskiem: Podoba mi się ten stelaż więc postaram się wykonać podobny. Worki też będę robił sam i ich obawiam się najbardziej ponieważ jestem świadomy, że mogą zepsuć wygląd modelu. Do modelu dokupiłem blaszki, aby móc się z nimi zaznajomić. No i line.... Ale nie wiem do końca czy będzie pasowała. Różni się trochę od tej która proponuję producent (chodzi mi dokładnie o końce liny) W zestawie są też żywiczne lufy które być może wykorzystam. Na koniec dorzucę jeszcze przynajmniej jednego czołgiste ale do niego wrócę dopiero na samym końcu. (zdjecia zaczerpnięte z internetu w celach poglądowych)
  3. Pytanie trochę z innej strony, może głupie może nie ale potrzebuje sobie to jakoś z wizualizować aby nie przesadzić na modelu. Normandia 1944r. pojazdy alianckie. Czy te pojazdy prosto z fabryki były wysłane do Francji? Czy wczesnej były używane na poligonach? Nie mogę sobie zwizualizować "zuzycia" pojazdów. Chodzi mi tutaj o wszelkiego rodzaju uszkodzenia, obicia itp.
  4. Z chemia modelarska jest tak jak z każdą inną rzeczą w której mamy wybór producentów, co modelarz to inne zdanie i nie mówię, że coś jest złe czy nie. Właśnie wydałem mała fortunę na cały warsztat więc pewnie przez najbliższe miesiące będę korzystał z tego co mam i skupię się na sklejaniu modeli. Tym bardziej, że po sklejeniu jednego modelu nie jestem w stanie określić czy dana technika mi do końca pasuje czy jednak nie.
  5. Oczywiście, że model Noe jest do zabawy jednak wiem jak to jest. Odstawiony na półce wymaga od czasu do czasu wyczyszczenia z kurzu. Coś co jest nie utrwalone zostanie prędzej czy później zdmuchnięte z modelu. Tutaj już nic nie będę kombinował. Pójdę tymi samymi krokami z drugiej strony. Później tylko przód i tył. Na tym będzie koniec. Wiem, że jest to granica w której mogę nawalić tego za dużo i już nic z tym nie zrobię. Problem mam taki, że nie mam czegoś co może służyć za poligon. Chętnie bym popróbował wszelkich wariacji z chemia. W tym momencie robię to na modelu. Jak coś nie wychodzi to muszę poświęcić 2 dni aby to w jakiś sposób naprostować a efekty potrafią być marne. Tyle co ja się nameczylem z górna płyta pancerza to głowa mała. Co efekt wychodził zadowalający to po całkowitym wyschnięciu robiła się ku... no marnie to wyglądało.
  6. Każde forum to skupisko wielu ludzi w których znajdą się "znawcy". Chociaż zauważyłem, że dzisiaj fora są hmmm... Mniej aktywne, jeżeli tak to mogę nazwać. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Paręnaście lat temu dzień w dzień były prowadzone relacje. A teraz jak patrzę na niektóre fora to nikt nic tam nie wrzuca. Ja zrażać się nie będę i chętnie wysłucham krytyki. Nie ukrywam, że ten model to swojego rodzaju eksperyment. Chciałem się przekonać czy ktoś bez doświadczenia z odpowiednim zapleczem warsztatowym i wskazówkami merytorycznymi może zrobić "model na poziomie". Wiadomo pewnych technik nie da się opanować od tak i na to trzeba czasu i wprawy. Nie poddaje się i już zamawiam kolejny model który będę chciał podnieść o kolejny poziom. Mam już pewny model postępowania. Czy wyjdzie? To się okaże.
  7. To jest po trochu problem zdjęć. Na zdjęciach widać na górnej płycie wieży świecące plamy a w rzeczywistości tego nie ma. A gdyby zrobić to olejami? Mam oilbrush w kolorze dust. I gdyby bardzo go rozcieńczyć w Enamel thinnerze. Czy nie da to właśnie efektu kurzu?
  8. Jak utrwalić taki lekki kurz? Jest na to jakiś sposób? Niestety model jest mocno "tykany" i wszystko co nie utrwalone zejdzie. Już mam pomysł co zrobić aby przy następnym modelu pozbyć się tego.
  9. Nieubłagalnie nadszedł czas aby pokazać co mi wyszło. I teraz wisienka na torcie: Kadłub pokazuje tylko poglądowo. Jakby co to nie da się już nic więcej z nim zrobić. Bynajmniej ja nie potrafię. Z tego etapu jestem zadowolony tak w 50%. Walczę z tym już tydzień, wielkim problemem jest fakt, że wszystko jest już złożone w całość i jest wiele miejsc do których nie ma dostępu lub jest bardzo utrudniony. Ale to jest nauka na przyszłość.
  10. Nie chcę jeszcze uciekać od tej techniki. "Powiem" wam tak. Przed rozpoczęciem budowy kupiłem sobie poradnik Miga do pojazdów alianckich. Generalnie poradnik w początkowej fazie robi robotę. Co prawda jest tak kilka nie zrozumiałych dla mnie rzeczy takich jak. Pierw robi wash a później na to kładzie oleje. W efekcie oleje przykrywają wash i ginie w wielu miejscach. Ale... W momencie gdzie przechodzimy do "brudzenia" jest opis, że jest to na istotniejszy moment w malowaniu i łatwo go skopać itp. itd. I wiecie co, 0 opisu jak co zrobić. Więcej... jak dla mnie są tam pominięte pewne etapy... Ba... Pokazane jest coś bez opisu jakiej chemii użyć i koniec końców człowiek idzie na czuja i efekt mija się z tym co widzi na obrazku.
  11. Z pigmentami przegrywam starcie. Postaram się wrzucić wieczorem co mi tam wyszło ale... Może jestem zbyt krytyczny do mojej pracy. Tak czy inaczej każda technice jaka próbowałem do tej pory w jakiś sposób kontrolowałem. Tutaj dzieje się co chce, jest to zapewne spowodowane brakiem doświadczenia ale niestety rodzi to moje obawy do tej techniki przy kolejnych modelach. Gdzie już na horyzoncie mam kolejny projekt, który według mnie jest już z tych bardziej ambitnych i o ile do tej pory byłem naprawdę pozytywnie nastawiony to po walce z pigmentami mam lekkie obawy. Z górnymi płytami pancerza walczyłem 3 dni aby chociaż trochę mi się to podobało ale tak jak wspomniałem, może przesadzam.
  12. Przychodzę dzisiaj do was z pytaniem. Jak utrwalić pigmenty? Nałożyłem pigmenty na model zalałem je Enamel thinnerwm od miga jednak po wyschnięciu pigmenty schodzą pod palcem. Zalałem to drugi raz tym razem pigment fixerem ale zrobiło się jeszcze gorzej. Może jestem w błędzie i one zawsze będą się ścierać? Czy jednak powinny się utrwalić "na kamień"?
  13. Pracę posowaja się powoli do przodu jednak los tak chciał, że im dalej w las tym bardziej nie wychodzą mi zdjęcia modelu. Dlatego dzisiaj skupiłem się na pokazaniu jak wyszły mi trzonki narzędzi. Jak zawsze jest to moja pierwsza próba. Zauważyć można na zdjęciu wszechobecny "kurz". Borykam się z tym od położenia podkładu. Faktura jaką nadal podkład chyba wręcz przyciąga do siebie wszelkiego rodzaju drobinki i kurze.
  14. Semestr zaliczony to i do modelu mogłem wrócić. Cieniowania się po prostu bałem. Nie chciałem przesadzić ponieważ wiedziałem, że będę musiał się cofać a w tamtym momencie nie było za dużo czasu wolnego. Przy następnym modelu będzie już lepiej. Co do bandaży, nie podobał mi się ten kolor dlatego zrobiłem mieszankę i trochę go przyciemniłem. Bazę już mam, teraz według mnie najciekawszy etap malowania. Wczoraj model dostał lakier a z rana położyłem kalki. I tutaj mały klops. Pod kalkę z tyłu kadłuba wdarło się powietrzę. Nie zauważyłem tego i dopiero jak nałożyłem drugą warstwę lakieru to to mi wyszło. Zdjęcia nie są najwyższych lotów ponieważ model model robię na "wyjeździe" i jest tu bardzo duży problem ze światłem. Jakie mam spostrzeżenia? Zrobiłem duży błąd klejąc gąski na modelu. Moje umiejętności malarskie nie są jeszcze najwyższych lotów i pomalować to wszystko graniczyło z cudem. Trochę błędnie dążę z myślą, że zakryje to kurz i błoto i nikt tego nie zauważy ale będzie to nauka na przyszłość. Jutro będę działać dalej.
  15. Mała aktualizacja, profesjonalne zdjęcia z deski do krojenia... Jak widać, lub nie próbowałem zrobić modulacje kolorów. Mi się podoba, chociaż na płycie silnika przesunął mi się trochę kartonik i wyszło lekko za wysoko. Tak naprawdę nie tym chciałem się pochwalić a raczej zapytać o radę. Gdzieś czytałem/słyszałem, aby opony, bandaże kół nie malować czarną farbą a szarością.... No i tak: Spróbowałem z trzema kołami i nie przemawia to do mnie. Domyślam się, że później przykryje to warstwa błota i kurzu i ostatecznie nie będzie to tak dziwnie wyglądało. Zostawić czy jednak na czarno? PS. Tak wiem, na osłonie transmisji widać łączenie ale niestety tak już zostanie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.