Washa tam nie użyłem, ale gdzieś się doczytałem, że filtry łagodzą przejścia między kolorami i tego właśnie pierwszy raz użyłem - nie wyszło, jak miało. Chyba za dużo na pędzlu miałem, a zapewne powinienem takim półsuchym nanosić. W sumie to chciałem spróbować zrobić bazowy kolor akrylem, a kamuflaż emaliami i je rozcierać pędzlem z rozcieńczalnikiem, by gładsze przejścia zrobić. Tak, jak się zacieki na pancerce robi. Ale nie zaryzykowałem na modelu - spróbuję najpierw na jakimś kawałku tworzywa, czy to mi wyjdzie.
Nie mam puki co warunków do tego, by sprawić sobie aerograf. Ba, nawet stałego miejsca na warsztacik nie mam. Tak więc pozostaje nierówna walka z pędzlami. Krzywe podwozie to chyba też po części wina eksperymentu - pierwszy raz użyłem kleju tamiya, który jest bardzo dobry, ale wiąże wolno. A moja też wina, że nie zauważyłem, że mi się elementy rozłażą.
A taką dobrą passę miałem w tym roku - dwa modele złożone i oba raczej z tych udanych ( są tu na forum - Jak 18 i Austin MK3 ). I zachciało mi się Plastyka A by śmieszniej było - teraz siedzę nad Apache z Mistercrafta ( prezent od żony ) - znów hardkorowy model, ale puki co nikt go z MI24 nie pomyli, a montaż już prawie na finiszu