Skocz do zawartości

mmr

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    41
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mmr

  1. wg scalemates Heller miał Jaka-3 od 1975. A ja z tych lat (72-76), jako jedyny na rynku model myśliwskiego Jaka z IIwś, pamiętam Jaka-9 z Airfix'a. Ten to był koszmarny wręcz. A Hellera w CSH to już w ogóle nie kojarzę. Nie miałbym ręki jakby co bo ja tylko modele Airfix'a i Revell'a w CSH w 1974 pamiętam.
  2. Zielona Budka jak najbardziej, ale to było za daleko na lody po szkole, A związek lodów z wojna jest taki, że wielu żołnierzy Andersa przed powrotem do Polski nauczyło sie produkcji lodów we Włoszech. Niektórzy z nich otworzyli prywatne lodziarnie i mieli od razu nad konkurencją przewagę sentymentu Monte Cassino.
  3. dla mnie młodego nastolatka II wojna w latach podstawówki (64-72) była na wyciągnięcie ręki. Chociaż nie zawsze łączyłem z nią jej skutki. Kilka wspomnień z centrum Warszawy (nie wszędzie tak było) 1. gruzowiska i ruiny były wszędzie (teraz trzeba szukać ale nadal są) 2. kolega z wakacji co roku przywoził znalezione w lesie łuski i chyba rodzaj prochu artyleryjskiego. Małe walce wymiarowo ok. 5x15 mm bardzo szybko ku naszej radości się paliły 3. prawie nikt w klasie nie miał dziadka/ów (babcie prawie wszyscy) 4. prawie każdy w klasie miał krewnego na Zachodzie (głownie w Anglii, ja akurat Ciocię w Ameryce) 5. pamiątki rodzinne przedwojenne (zdjęcia, meble, sztućce itp) prawie nie występowały 6. co drugi harcerz w druzynie mial zdobyczny niemiecki plecak lub troche inny angielski 7. najlepsze lody miały lodziarnie z korzeniami włoskimi; Palermo na Mokotowskiej i u Włocha na Hożej,
  4. jak najbardziej po czesku, prowadzili to Czesi tylko nie było to dyplomatyczne a braterskie raczej (pewnie zony dyplomatow pracowaly) w NRDowskim tez jezykiem urzedowym byl niemiecki, ale tu glownie ksiazki nie krysztaly a wegierski byl po drugiej stroni Marszałkowskiej (prawie vis a vis czeskiego), bulgarski i rumunski nie budzily zainteresowania i nawet nie pamietam gdzie były
  5. jeśli wolno trzy grosze wtrącić. W konsulacie raczej nie. Zaprzyjaźnione demoludy miały w Warszawie ośrodki kulturalno-oświatowo-informacyjne połączone ze sklepami. NRD na Świętokrzyskiej a CSRS na Marszałkowskiej. Więc raczej w nim z tym ze w czesko-słowackim królowały kryształy i inne wyroby szklane oraz płyty Karela. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ośrodek_Kultury_i_Informacji_NRD
  6. Kazdy pamieta to trochę inaczej. Wiec też każdy ma rację (swoją). Potwierdzam własną pamięcią, że w 1974 (a może w 1975? ale raczej 74) w składnicy harcerskiej pojawiły sie modele firm zachodnich. Ja do niedawna uważałem, że były to tylko modele Airfix'a (i nie miałbym teraz ręki jeśli bym się zakładał) ale były też Revell'a (kupiłem np I-16 i P-11c tylko o tym zapomniałem). Samoloty osi pojawiły się w sprzedaży, ale tylko jeśli nie miały czarnych krzyży (te z krzyżami na pewno dotarły do Polski ale podobno zostały zwrócone nadawcy). Z tych mniej "zakazanych" mi się trafił Nakajima Hayate Revell'a (ale o tym tez nie pamiętałem tylko że pamięć odświeżyło znalezisko w piwnicy, w pamięci były tylko Airfix'y).
  7. na zdjeciu zbiorowym wszystkie denkiem do gory, puszeczka koloru 33 denko do dołu a pokrywka do gory. czy jakos tak. nie uzywałem tych farb ze 40 lat i bardzo się zdziwilem jak laskawie pozwolily sie przywrocic do zycia i uzycia. niestety mimo sentymentu do nich akryle są wyborem na teraz.
  8. z całym szacunkiem dla kolegów India i jmx62 pragnę przypomnieć zasady przechowywania Humbroli. Denkiem do góry, pokrywka i rant zaznaczone tak aby zamykać zawsze w tym samym miejscu.
  9. wg mnie porównanie średnich nie jest proste. jesli teraz jest to ok 6000 pln to po podatku PIT i ZUS bedzie blizej 4800 netto. Oplaty za mieszkanie (z pradem) to moze byc ok 1000 pln czyli zostaje 3 800. Wtedy oplaty byly maloznaczące. Jesli mieszkanie wynajmujesz to kicha (jesli odziedziczłes po babciu to masz dobrze). Wtedy jakos było równiej ale biedniej, zresztą ludzie piszą o tym książki i artykuly https://wielkahistoria.pl/czy-za-gierka-naprawde-zylo-sie-tak-dobrze-koszty-zycia-i-zarobki-polakow-w-latach-70/ ale fakt jakbyśmy zatoczyli koło (tyle że graniaste). Z cen które pamiętam to lody w prywatnej cukierni 1,2 zł a żyto z kłosem 65 centów w Pewexie. Budka telefoniczna łączyła rozmowę za 1 zł a bilet autobusowy to chyba 1,5. dobre buty odrzuty z eksportu to nawet 300-400 zł za parę.
  10. modele samolotów airfix'a i revell'a 1/72 były w 1974 w CSH po 70 złotych. Więc cena jakby podobna.
  11. 30 to nie 13 chociaz blisko, sa tam tez inne https://www.kingkit.co.uk/shop.php?search=kitfinder&search_term=amx 13&brand=&cat=&scale=1^35
  12. tutaj jest ale cena może nie być rozsądna (plus wysyłka) https://www.kingkit.co.uk/product/heller-military-1-35-81123-amx30-dca
  13. ale jest tez Ju 87. a to było znacznie gorzej od Me109 i Fw190 lata po wojnie, juz po 1989, mój wujek, który z trudem przeżył okupacje, wstawił sobie do łazienki termę gazową firmy Junkers. Odczułem dyskomfort.
  14. w klubie Śmigiełko kleiłem modele w latach 09.1973-06.1976 a te tu modele to juz chyba pózniejsze lata (a Avia i Aero to czechosłowackie firmy a nie niemieckie). Tak więc moje wspomnienia modelarskie kończą się w 1976 a KP to dla mnie głównie Avia B354, L-29 Delfin, Ił 10 i La 7. Teraz w ramach sentymentu błąkam sie anonimowo po stronach i sklepach modelarskich ale jak zobaczyłem wpis kopernika (raz jeszcze dzięki) o wystawie 1975 to wylazłem z piwnicy a historię zdobycia modelu Me109E opiszę jak dojrzeję
  15. modele samolotów osi były sklejane sam na półce mam z tych lat 109E, 109F, FW190 i Ki 43 Zero, BF110 i Macchi nie dożyły (w piwnicy nadal niesklejone Do 17, Ju 87, FW 189) natomiast ich dostępność była mocno ograniczona. Ruch i Kovozawody ich nie robily Składnica Harcerska ich nie sprowadziła w ramach pierwszego importu w okolicach 1974 (tzn przyjechały 109 ale do sklepów nie trafiły i wróciły do Airfixa) zostawal tylko import prywatny z tym, że jak model miał swastyke to mógł nie wjechać a jak wjechał to komis mógł go nie chcieć sprzedawać, czyli wymiana prywatna i pchli targ zresztą Airfix wtedy programowo w kalkomaniach tylko krzyze dawał, inni producenci czasem dali swastykę kolega Norbert Swiderek udziela sie na https://www.facebook.com/klubsmigielko/ napisal ten artykuł do SP i podpisal się, więc można go spytać czemu tak napisał
  16. tak jakoś wspomniane modele znalazłem na regale. Dziękuję kopernikowi za to odkrycie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.