Skocz do zawartości

Mr_X

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    257
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

136 Excellent

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Figura, którą miałem ochotę złożyć od baaardzo dawna. Wreszcie się udało. Najtrudniejszy był MP-40. Należy go odpowiednio przyciąć, aby pasował do dłoni, w której jest trzymany (dłoń jest odlana z fragmentem MP). No ale się udało
      • 1
      • Like
  2. Ta figura jest sprzed dwudziestu lat także to trochę inna historia niż te najnowsze figury z żywicy. W tych nowszych jest mniej elementów (może być figura jako całość - jednoelementowa) . W tych figurach jest więcej elementów, ale za to ja przynajmniej nie zauważyłem żadnych baboli (pęcherzy etc.), a też mam ich kilka.
  3. Dzięki! One są duże. Nie ma jednej 35-tki. Dragony to jak pigmeje przy nich wyglądają Verlinden też robił takie duże figury i ostatnio się dopatrzyłem, że niektóre zestawy Trumpetera też są takie.
  4. Figurka starszego kaprala Wehrmachtu. Ponieważ na opakowaniu figurka jest skojarzona z motocyklem, to pozwoliłem sobie zrobić z niego żołnierza zwiadu. Stąd żółty kolor rodzaju broni. Jeśli miałby to być motocyklista, to trochę brakuje tu gogli. Nawet mam w zapasach sporo łebków z goglami (bardzo dobre jakościowo łebki firmy Aires), ale postanowiłem, że nie będę dekompletował zestawu. Mundur niemiecki z początku wojny, czyli w wersji "na bogato" (różne kolory bluzy, kołnierza, naramienników i spodni, przegródki w kieszeniach, numer pułku na naramiennikach, również, tu słabo widoczne, kalkomanie na hełmie). W kolejnych latach wojny jak wiadomo systematycznie bidniał (co nie znaczy, że robił się mniej okazały - tylko tańszy). Figura przeleżała u mnie w szafie ponad 20 lat. W Pelcie na Świętokrzyskiej w Wawie ją kupiłem.
  5. W realu doskonale widać, co błyszczy a co srebrzy. Jak mówię, na zdjęciach nie wszystko dobrze widać. Np. płaszcz to jest półmat. Jeszcze trochę więcej bym dał tego półmatu i w realu by się cały błyszczał. A na zdjęciach ledwie to widać.
  6. Nie, jest srebrna. Te zdjęcia nieco zniekształcają wygląd figury. Ona inaczej wygląda na zdjęciach, a inaczej w realu. Inaczej w świetle od żarówki, a inaczej w słonecznym. No i właśnie najlepiej wygląda w realu.
  7. Znaczy wronę na czapce? Ona powinna być metalowa, bo to jest czapka wzmocniona drutem, taka bardziej paradna. Dlatego tak "trzyma kształt" a nie jest oklapła jak tzw. crusher. Crusher miał wronę wyszywaną srebrną na ciemnozielonym tle. Oj tam, oj tam. Zatem pan został uwieczniony w trakcie tej chwili.
  8. Dla odmiany figurka żywiczna, oficer 12 DPanc SS "Hitlerjugend". Cóż, ten pan wygląda na takiego co już z Hitlerjugend wyrósł. Ma skórzany płaszcza a la "Herflok z gestupo" i spodnie kamuflażowe z włoskiej tkaniny. I KPanc SS przejął w 1943 r. duże zapasy tej tkaniny podczas rozbrajania armii włoskiej. Stąd potem m.in. w tej jednostce nastąpił wysyp różnych mundurów we włoskim kamuflażu. W lekką konsternację wprawiła mnie bluza z "otwartym" kołnierzem. Szukałem jakichś dodatkowych informacji na ten temat. Wiadomo, że takie bluzy były, ale raczej w jednostkach czysto wojskowych SS nie były zbyt częste i nosili je oficerowie wysocy stopniem. Tu jest podporucznik - Untersturmfuhrer. Również się zastanawiałem nad kolorem otoków, czyli tzw. Waffenfarbe. Jeśli grenadierzy pancerni, to formalnie powinien być kolor jasnozielony. Tak się składa, że jest seria kolorowych zdjęć z tej jednostki i za cholerę nie udało mi się na nich wypatrzyć zielonych otoków. Natomiast na zdjęciach były białe i na taki kolor też zdecydowałem się malując figurę. Pasek od broni jest firmy Rado.
  9. Tak Verlinden zawsze robił. Cała diorama to mógł być czołg na maleńkiej podstawce a w tle dawał zdjęcie z jakimś zamczyskiem i kawałem lasu.
  10. Trzeba przemyśleć koncepcyjnie, czy np. tawariszcz kamandir próbuje z Nagantem w łapie ich tam wyciągać z tej kapusty...
  11. Jakby Dragon wypuścił figurki, to bym zrobił mini-dioramkę z kapustą. "Poland 1939: cabbage rampage", ilustracja Ronald Volstad.
  12. Tematu szczegółowo nie studiowałem, ale na zdjęciach i filmach archiwalnych częściej chyba widać BT - bystrochodnej tanki. Czołgi bez gąsienic, a żołnierze bez butów Dziadek opowiadał, że jak kamandir dał spocznij, to polecieli w kapustę i zaczęli ją wchrzaniać na surowo, tak że to aż było żal patrzeć. Tzn. potem oczywiście przestało być smieszno, bo zaczęły się donosy... A tam! Grunt, że fajnie wyszło. Zwłaszcza 7TP.
  13. Zaolzie... Uuuuu-uu-u! Niebezpieczne tematy!
  14. Kolejne figurki gotowe. Dragon, generacja 2. Jakość wykonania hełmu spadochroniarza jest skandaliczna. Na szczęście miałem w zapasach taki hełm z 1-szej generacji Dragona. Główki też są w większości marne. Tylko spadochroniarzowi poza hełmem zostawiłem oryginalną głowę. Resztę wymieniłem na to, co miałem w zapasach (Dragon 1-szej generacji i główka żywiczna produkcji Armor35 u pana z Panzerfaustem). Poza tym wszystko dobrej jakości. Świetne kalkomanie na Panzerfausta (cienkie jak mgiełka i matowe; wyglądały dobrze nawet bez warstwy lakieru matowego). Również tematyka ciekawa. Podoba mi się, że Dragon od pewnego czasu robi figurki w bardziej "pomnikowych" pozach. W starszych zestawach postacie są niemal zawsze w bardzo dynamicznych pozycjach, co raczej nie sprzyja dobrej prezentacji sprzętu i umundurowania (również bardzo ogranicza możliwości użycia figur na dioramie). Wbrew temu co widać na pudełku, snajper Wehrmachtu to w istocie żołnierz Waffen SS, co ujawniają szczegóły rzeźby. I tak też go wykonałem (tylko jako zwykłego piechura, a nie snajpera). Żołnierz z Stg 44 to pewne nawiązanie do figury z zestawu 6692, która przedstawiała piechura Waffen SS z początku wojny. Kamuflaże zrobiłem wiosenno-letnie, bo wydawały mi się bardziej efektowne niż sugerowany na pudełku kamuflaż jesienny u pana z Stg.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.