pezetel
Użytkownicy-
Liczba zawartości
179 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pezetel
-
Witam. Trudne pytanie. Jeśli chodzi o akryle ja wybrałbym mieszankę dwóch farb AGAMY - A40M light green lub A12M green z P4P polish khaki- pół na pół. Ewentualnie - Gunze C 054 - khaki green. Ta farba jest lepsza jakościowo ( co przy malowaniu kokpitu nie jest aż tak istotne ), ale mam wątpliwości czy nie nie ma zbyt mało brązu . PS. Jeżeli chodzi o Gunze akrylową to H 080 też khaki green, z uwagami, jak przy C 054. Pozdrawiam.
-
Witam. Gwoli ścisłości - "łeb" śruby nie musi mieć przekroju sześcikątnego i zwykle nie ma. Co innego mutra, czyli nakrętka na śrubę obsługiwana kluczem . Ale poza tym wszystko się zgadza. Pozdrawiam.
-
Witam. To nie były śruby tylko zatrzaski - bardzo praktyczny, niemiecki patent ułatwiający obsługę płatowca. Masz rację, że czerwone kreski wskazywały właściwe położenie blokad tychże zatrzasków w pozycji zamkniętej ( same blokady w istocie przypominały z zewnątrz śruby ) Pozdrawiam.
-
Witam. Troszkę chyba przeholowałeś z wycieraniem. Tzn. skrzydła przy kadłubie są ok. - bywały wydeptane do gołej blaszki. Ale zewnętrzne częsci płatów? Tam już nikt nie łaził z buciorami. Na tylnej częsci kadłuba też raczej nikt nie jeździł na oklep. Obicia ( czy raczej przetarcia ) lotek - to już zdecydowanie przesada. Z drugiej strony - często poobijane i powycierane były ramy limuzyny i kadłub przy drzwiczkach pilota ( wokół nich ) Reasumując - sama technika bardzo mi się podoba, tyle, że za dużo tego dobrego. Całość sprawia przez to wrażenie eksponatu muzealnego, który stoi od kilkudziesięciu lat pod chmurką ( w suchym klimacie ). Czy ja dobrze zrozumiałem, ze oznakowanie będzie zrobione z folii, tzn. naklejone ? Pozdrawiam.
-
Witam. Faktycznie, blaszki w kokpicie wyglądają trochę nienaturalnie - jakby były wycięte z kartonu, zwłaszcza boczne panele. Kolorystyka też jest problematyczna. Być może wygląda to tak tylko na zdjęciach. Pozdrawiam.
-
Witam. Hmm... To już niemal modelarstwo wirtualne. Interesujące. Pozdrawiam.
-
[projekt grupowy] Messerschmitt Bf-109 i jego pochodne
pezetel odpowiedział Deco → na temat → [L]Warsztat
Witam. Jeżeli można włączę się do tej niezwykle interesującej dyskusji. Faktycznie, silnik DB 601 Aa miał nieco większą moc od DB 601 A - o 75 KM. Pozdrawiam. -
Witam. Fajny mietek, ale trochę muszę pomarudzić. 1. kalki - jakie są - każdy widzi. Szkoda, że nie zastosowałeś sidoluxu,o którym tyle pisze się na tym Forum. Efekt byłby o niebo lepszy. 2. mam wątpliwości co do faktury malowania. Niemieccy mechanicy bardzo czesto polerowali samoloty, nadając im półbłyszczącą powierzchnię. Oczywiście, robili to nie dla ładnego wyglądu, ale dla zmniejszenia oporu - zwłaszcza na powierzchniach nośnych. Miało to znaczenie szczególnie tam, gdzie Niemcy musieli mierzyć się z szybkimi alianckimi myśliwcami - a Willi Reschke tam właśnie latał. 3. zbiornik paliwa pod kadłubem trzyma się na słowo honoru. Brakuje taśmy opasującej zbiornik, która była głównym elementem mocującym. Cztery "dinksy", na których zawiesiłeś zbiornik, to były jedynie kołki stabilizujące. 4. antenę mogłeś spokojnie naciągnąć - przy maszcie znajdowała się sprężyna, która utrzymywała drut napięty niezależnie od położenia kabiny. 5. wlot powietrza z boku kadłuba był wykonany z dwóch elementów - na jego grzbiecie było dosyć wyraźne, wypukłe łączenie. 6. na koniec - MG 131 - mam wrażenie, że są upchnięte po dosyć dużym kątem w stosunku do osi podłużnej kadłuba - celność tej broni byłaby problematyczna. Podejżewam, że wynikło to z braku miejsca. Co gorsza - Twój Bf-109 G 6 nie ma szans pomyślnie wystartować. Górne pokrywy silnika w życiu się nie domkną - przeszkodzą im w tym końcówki luf. Sorry, że się czepiam, ale wybrałeś bardzo popularny temat. Prezentowanie Bf-109 to jakby wystawianie się na odstrzał. Mimo krytyki duże brawa za estetykę wykonania ( drobne niedociągnięcia można poprawić - jak sam stwierdziłeś ) Pozdrowienia.
-
Witam. A skąd te polskie znaki na kalkomaniach? Czyżby nasze lotnictwo użytkowało ten typ? Pozdrawiam.
-
Hello. Welcome abord, nonoece. Superb work. At first - because it depicts really rare plane. The second - I've never seen such a good replica made of vacuformed kit. The aircraft looks a bit familiar. Wasn't it a copy of Russian Lavotchkin La-250 Anakonda interceptor? Greetings.
-
Witam. Nie dziwię się. Właśnie dlatego lubię Sabre'y i kilka innych "odrzutów" z tamtej epoki. Nie chodzi o to, abyś zanudzał publikę zdjęciami przedstawiającymi kolejne etapy sklejania połówek kadłuba. Warsztat jest też po to, aby w trakcie budowy pytać o rady i korygować na bieżąco błędy. Unikniesz wtedy opisanej niżej sytuacji: Swoja drogą - odważne posunięcie. Ja bym chyba odpuścił. I właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Nikt z nas nie klei modeli za karę. Nikt też nie krytykuje po to, aby zniechęcić innych do klejenia. A uczymy się wszyscy. Pozdrawiam i czekam na kolejne prezentacje.
-
Witam. Szkoda, że nie założyłeś tematu na "warsztacie". Kalki faktycznie psują efekt końcowy - tu i ówdzie, a można było temu zaradzić. Jakiś czas temu dowiedziałem się, że niektórzy radzą sobie nieźle z opornymi kalkomaniami Academy w ten sposób, że do wody dodają tzw. white glue. O ile dobrze zrozumiałem jest to odpowiednik naszego kleju stolarskiego znanego pod nazwą Wikol. Sam tego nie próbowałem, bo nie miałem takiego problemu. Na przyszłość warto jednak wypróbować ten patent na jakichś odpadkach, które Ci zostały. Co do samego modelu - nie bardzo lubię "rozbieranki", ale to sprawa gustu. Niestety, łatwo w takim przypadku o błędy merytoryczne. U Ciebie np. rzuca się w oczy nieprawidłowe ułożenie hamulców aerodynamicznych - w pozycji wychylonej ich górna i dolna krawędź powinny być nachylone pod katem ok. 40 stopni do podłoża. W twoim modelu są niemalże równoległe. Sabre jest też wymagającym obiektem pod względem malowania - jeżeli prezentuje się go w naturalnym kolorze metalu. Na znanych mi zdjęciach tego samolotu, z okresu Wojny Koreańskiej, powierzchnie mają elegancki, lustrzany połysk. Poza tym widać wyraźne różnice w odcieniach poszczególnych fragmentów poszycia - Ty zaznaczyłeś jedynie odmiennym kolorem tył kadłuba i pokrywy z wylotami luf. Reszta wygląda bardziej, jak pomalowana srebrną farbą, niż wykończona w metalu. Dobrze jest też wykąpać osłonę kabiny w płynie do podłóg Sidolux. Ma wtedy lepszą przejżystość i ładny połysk. Wybacz nieco surową krytykę, ale to jeden z niewielu odrzutowców, którymi się interesuję i lubię. Mimo wszystko, model sprawia przyjemne wrażenie...a gdyby jeszcze był złożony do kupy... Pozdrawiam.
-
Witam. Zanim zacznę oceniać, mam prośbę - czy nie dałoby rady zmniejszyć rozdzielczości zdjęć? Chętnie obejżałbym kolejnego Sabre'a, ale widzę same piksele. Pozdrawiam.
-
Witam. Temat ciekawy, ale bardzo słabo opracowany. Tyle wiem na pewno: 1. to, co nazwałeś IRAS Rosjanie nazywają Императорский воздушный корпус czyli carski korpus powietrzny utworzony w 1912r. i tak się ta formacja nazywała oficjalnie. 2. do około 1915r. samoloty korpusu oznaczano flagą w barwach biała-niebieska- czerwona, natomiast samoloty morskie ( nie wyodrębnione jako samodzielna formacja jak np. RNAS ) nosiły na ogonie tzw. flagę Andriejewską w barwach niebieski-biały, 3. kokardy wprowadzono w 1915r. Miały one barwę flagi Rosji. Przypuszczam, że nie było żadnych regulacji co do wielkości ( rozmiarów ) kokard, z wyjątkiem jednej - przeważnie promień białego pola był większy niż szerokość okręgów błękitnego i czerwonego. Jeżeli chodzi o proporcje, to zdaje się, że panowała tu całkowita dowolność - w skrajnych przypadkach kolory czerwony i niebieski stanowiły jedynie obwódkę dla białego koła. 4. kokardy umieszczano na skrzydłach, kadłubie i stateczniku pionowym. Inaczej rzecz ujmując - jeżeli chcesz budować model imperialnego płatowca, to dobrze jest mieć na niego jakieś papiery. I jeszcze jedna sprawa - odcienie barw. Mam wrażenie, że na rysunkach ( i niestety kalkomaniach też ) kolor niebieski w kokardach jest przeważnie przedstawiany w zbyt jasnym odcieniu. Pozdrawiam.
-
Witam. Wydłubałem sobie niemalże oczęta i nie dostrzegam tych nieszczęsnych linek. To znaczy - tych wzmacniających płat nie ma na pewno. Widzę natomiast wyraźnie otwory w kadłubie - mniej więcej pod wiatrochronem , przygotowane do zamocowania linek od lotek. Nie wiem, czy mówimy o tym samym - mówiąc o sterownikach lotek mam na myśli ich fragment wychodzący z boków kadłuba i poprowadzony do spodu płata w jego centralnej części. Pozdrawiam.
-
Witam. Pojadę po bandzie i od siebie dodam jeszcze braki w olinowaniu. Brak jest linek sterujących lotkami ( co w tym przypadku może i nie przeszkadza bo to nielot ) oraz dodatkowych linek poprowadzonych ze spodniej częsci kadłuba do tylnej częsci płata na wysokości lotek. Na Twoim zdjęciu oryginału jest ona doskonale widoczna. Co więcej, obserwując warsztat miałem wrażenie, że przygotowałeś otwory w skrzydłach dla jej zamocowania. Te wzmocnienia płata ( z których zrobiłeś jedynie przednią parę ) były cechą wyróżniającą polskie E.V. Mimo nieco ostrej krytyki - gratuluję kolejnego polskiego letadla w kolekcji. I jeszcze jedno: Nie wierz w to. Swoją ligę sam wyznaczasz. To nie jest problem umiejętności czy doświadczenia, ale cierpliwości. Przygladając się Twoim modelom często muszę sobie przypominać , że to 1:72 a nie 1:48, więc jak chcesz, to umiesz zadbać o szczegóły. Pozdrawiam.
-
Witam. Niestety nie jest przykurzona ( czy raczej nie była - gdy były robione zdjęcia ). To efekt kolejnego błędu - niskociśnienniowe natryskiwanie bezbarwnej Pactry spowodowało taki efekt, że powierzchnia oświetlona pod pewnym kątem sprawia wrażenie, jakby była pokryta osadem z mleka. Z całą pewnością nie będzie następnego razu. Wolałbym raczej sam dmuchać w rurkę. Z butli to ja się wolę napić piwa. W pełni się zgadzam. Tyle, że w czasch, gdy lepiłem tego meesera o Vallejo nikt jeszcze nie słyszał, podobnie, jak o retarderach. Pozdrawiam.
-
Witam. Robiąc przegląd starszych zdjęć znalazłem fotki mojego pierwszego modelu w skali 1:48, które przedstwiam poniżej. Sklejony kilka lat temu, jako mój come back do poważniejszego modelarstwa. Z góry uprzedzam, że sknociłem malowanie - to była moja pierwsza przygoda z aerografem. Brak doświadczenia zemścił się - użyłem zbyt gęstych akryli Tamiyowskich, a aero było zasilane z butli, więc ciśnienie szybko siadało. Model przedstawia samolot z 1. Staffel JG 76. 22. listopada 1939r. jego pilot - Fw. Karl Hier ( wczesniej uczestniczący w działalniach nad Polską ) wylądował przez pomyłkę na terenie Francji. Francuzi wykorzystali mietka do ćwiczebnych walk ze swoimi myśliwcami. Później maszyna trafiła do No 1426 ( enemy aircraft ) Flight RAF, a w 1942 r. została wysłana do Stanów. Swój żywot zakończyła 3.listopada 1942r., kiedy to została rozbita podczas przymusowego lądowania. Pozdrawiam.
-
Witam. Kilka ujęć holenderskich fregat klasy De Ruyter . Pozdrawiam.
-
Witam. Niestety, to wszystko, co udało mi się pstryknąć. Na zrobienie widoku ogólnego , zdjęć górnej części kadłuba czy kiosku nie było tam miejsca. Poza tym w Muzeum - w zasadzie - nie wolno fotografować, więc nie chciałem drażnić obsługi. Pozdrawiam.
-
Witam. Kilka zdjęć miniaturowej łodzi podwodnej Typ XXVII B - później nazywany Typ 127, eksponowanej w Muzeum Marynarki w Bremerhaven. Warunki pracy dwuosobowej załogi nie do pozazdroszczenia. Pozdrawiam.
-
Witam. Modeluję co prawda w branży lotniczej, ale żeglarstwo nie jest mi obce. Przedstawiam kilka zdjęć wykonanych w tym roku na Tall Ships' Races. Na początek Picton Castle pod banderą Wysp Cooka Barcelona - jak sama nazwa wskazuje - z Hiszpanii Alexander von Humboldt - Niemcy Przyjemnego oglądania. Pozdrawiam.
-
Witam. Montex zrobił maski do Spifire Mk V Trumpka w 1:24. "Na oko" kokardy na skrzydła powinny wymiarowo pasować. Tyle, że trzeba kupić cały zestaw Super Mask za około 30 złotych. Małe sprostowanie: Jest też zestaw Super Mask do modelu Airfixa Spifire Mk I, więc będzie jak znalazł. Pozdrawiam.
-
Witam. Przedstwiam kilka fotek holenderskiego Lynxa ( o ile się nie mylę, bo na wiertaliotach się nie znam za dobrze ). Nic wielkiego, ale może umili czas oczekiwania na nowy model. Pozdrawiam.
-
Witam. Doskonały walkaround. Miejsce ustrzelenia podane jest chyba w pierwszym poście. Mam pytanie: czy ten egzemplarz jeszcze lata, czy to już eksponat? Pozdrowienia
