Skocz do zawartości

pezetel

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    179
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pezetel

  1. pezetel

    SPITFIRE/ 1:48/ Pilot

    Witaj . Coś w ten deseń. To są figurki ze strony CMK : created by picasa2html Pozdrawiam .
  2. Witam . Pytałem z ciekawości ponieważ ten samolot ma nietypową dla D.III konfigurację linek biegnących z przedniej częsci kadłuba . Nie chodzi mi oczywiście o czepianie się , ale ustalenie , jak to wyglądało w oryginale - niestety nie mam żadnego zdjęcia tej konkretnej maszyny . Problem polega na tym , że na wszystkich znanych mi fotografiach Albatrosów D.III linki wychodzące z przodu kadłuba były poprowadzone do dolnego płata albo były zdublowane - po dwie z każdej burty - jedna do górnego , jedna do dolnego płata . Natomiast w modelu przedstawione jest rozwiązanie typowe dla D.II . Nie zmienia to faktu , że model mi się podoba . Pozdrowienia .
  3. Witam . Pamiętaj , że to jest 1:72 .Nie jest łatwo znaleźć materiał grubości włosa , który dałby się naprężyć bez zerwania . Moim zdaniem można zredukować efekt "grubości"przecierając naciągi metalizerem . Przy okazji mam pytanie do autora modelu : czy olinowanie wzorowałeś na jakimś zdjęciu lub schemacie ? Pozdrawiam .
  4. Witam . Samolot Garsztki przedstawiono w malowaniu z kwietnia 1917r. , a więc płaty powinny być w kolorach Green i Red/Brown . Kolor liliowy wprowadzono dopiero dyrektywą Inspektoratu Lotnictwa Wojskowego ( Idflieg ) z 12.kwietnia 1917r. i zaczął się pojawiać na maszynach dostarczanych od maja 1917r. Pozdrawiam .
  5. Witam . Nie łam się - każdy przeszedł przez coś takiego. Jak się nie przewrócisz , to się nie nauczysz. Potraktuj to , jako kolejną lekcję na przyszłość . Fotel z pasami wygląda rewelacyjnie - zwłaszcza , że to skala 1/72 . Powodzenia .
  6. Witam . Szczerze watpię czy się doczekamy . Nie słyszałem , aby Part zrobił jakieś blaszki do żywicznych zestawów - chyba , że w kooperacji z producentem samego modelu . Zresztą jest to dosyć powszechna praktyka . Pozdrawiam .
  7. Witam . Dzisiaj kolejny odcinek uwag do zamieszczonych wczesniej zdjęć - tym razem kadłub . Połówki kadłuba pasują do siebie niemal idealnie . Natomiast po złożeniu na sucho okazało się , że przednia część ma nieco mniejszy obrys , niż zakończenie osłony silnika . W oryginale okapotowanie tworzyło z dalszym poszyciem jednolitą powierzchnię . Różnica jest dosyć znaczna , więc szpachlowanie raczej nie wchodzi w grę . Ja rozwiązałem ten problem następująco : - w przednią część kadłuba wkleiłem kołek rozpierający ; na zdjęciu poniżej jest to szary walec . Trzeba pamiętać o umieszczeniu go kilka milimetrów ponad dolną krawędzią tak , żeby było miejsce na spód kabiny ,który jest odlany łącznie ze skrzydłami , - w górnej , przedniej części kadłuba - na krawędzi łączącej obie połówki wkleiłem klin zwrócony podstawą w kierunku dziobu samolotu - na zdjęciu jest on widoczny od strony wewnętrznej kadłuba - ten jasny , nie pomalowny fragment biegnący wzdłuż krawędzi łączenia połówek kadłuba. Podstawa klina musi mieć około 2 mm . Reszta już "z górki" . Zeszlifowałem wewnętrzne ścianki kabiny mniej wiecej do połowy ich grubości , aby można było wkleić właścicwe elementy zawierające rurową konstrukcję i oprzyrządowanie . Trochę zachodu jest z dopasowywaniem długości rurek przebiegających prostopadle do osi podłużnej płatowca . Ważne jest , aby na tym etapie nie wklejać właściwej podłogi kabiny . Posiada ona od spodu rowki , w które - według instrukcji - nalezy wkleić kołeczki wystające z bocznych ścian . Takie usytuowanie podłgi jest jednak nieprawidłowe - przsunięte za bardzo do przodu . W efekcie drążek steru znajdzie się prawie pod tablicą przyrządów . Ja zostawiłem ten elelment na później , gdy będzie możliwe dopasowanie jego położenia do gotowego już kadłuba . Na tym etapie nie montowałem również konstrukcji kozła przeciwkapotażowego oraz tablicy przyżądów. Oba elementy łatwiej jest wkleić poprawnie w gotowy już kadłub . Teraz tylko malowanie , przecierka metalizerem tu i ówdzie i sklejamy kadłub . Pozdrowienia
  8. Witam . Dzięki za informację KRYSTEK . Wskazane numery MiniRepliki już w drodze . Zasadniczo nie gustuję w odrzutowcach , ale dla tej damy zrobię wyjątek - jest tego warta . Pozdrawiam .
  9. Witam . Dla mnie bomba - zwłaszcza odwzorowanie sklejki kadłuba - w tej skali to cymesik . Popraw mnie jeśli się mylę , czy kamuflaż na płatach ma fakturę matową ? Pozdrawiam
  10. Witam ponownie . Zanim przedstawię kolejne zdjęcia - kilka słów o samym zestawie i problemach przy jego montażu . Zainteresowanym obejżeniem modelu w pudełku odsyłam do in-box'ów ,którzy inni zrobili wczesniej i lepiej : http://www.pme.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=147&Itemid=55 http://kits.kitreview.com/planet090reviewse_1.htm http://www.armorama.com/modules.php?op=modload&name=Reviews&file=index&req=showcontent&id=1146 Pod tym adresem można obejżeć instrukcję Opis budowy rozpocznę od silnika . Jak zwykle w zestawach żywicznych wykonany jest dosyć dokładnie i jak to często bywa - nie pasuje do wewnętrznej strony osłony . Dlatego pod żadnym pozorem nie wolno sklejać tego elementu przed ostatecznym spasowaniem go z okapotowaniem . Ja zrobiłem to w następujący sposób : 1. zeszlifowałem podstawy wszystkich cylindrów około 0,5 mm - więcej nie polecam , bo zaczną wyglądać karykaturalnie . Przy tej okazji niestety zmieniło się odrobinę położenie cylindrów względem bloku silnika . Dolne krawędzie cylindrów z pierwszego rzędu wystają nieco -około 0,2 mm przed pierścień bloku - są jak gdyby zawieszone nad śrubami mocującymi . Niby niewiele i nie wiem , czy ktoś zauważył ten drobiazg na prezentowanej wczesniej fotce . Sytuacja ta zmusiła mnie do rezygnacji z dorabiania popychaczy ponieważ ich dolne częsci byłyby przymocowane do bloku silnika w dosyć dziwacznym miejscu . 2. kolejny krok to zeszlifowanie sporej ilości żywicy wewnątrz osłony silnika - przede wszytkim z boków i w częsci przedniej . Przy tej okazji musiałem od podstaw wykonać wyloty odprowadzające powietrzne z układu chłodzenia oleju -przynajmniej mnie wydaje się , że to jest "to" - ale o tym później . Należy też zaszpachlować trzy otwory wentylacyjne z przodu , w górnej częsci osłony silnika . Samolot z numerem bocznym "11" nie posiadał takowych . Po dopasowaniu silnika trzeba jeszcze ustalić odpowiednią długość "słupka" na którym silnik będzie przyklejony do tylnej ściany . Na razie tyle . Pozdrawiam . PS podaję poprawny adres do CMK-Shop, gdzie można obejżeć instrukcję modelu http://www.cmkkits.com/
  11. ZIO BY NAITT napisał Toś mnie zastrzelił . Po tym , jak przeczytałem o perypetiach z montowaniem Browningów na niektórych egzemplarzach dostarczonych Polakom myślałem , że nic mnie nie zaskoczy . A tu - proszę - Polak potrafi , jak trzeba to na drzwiach od stodoły poleci , sam je sobie uzbroi i jeszcze wyważy . Wspomniany przez Ciebie artykuł mi umknął , niestety . Chetnie jednak poznam więcej szczegółów . Domyślam się , że worki były montowane w luku bagażowym , albo za fotelem pilota - tak czy inaczej w miejscu mało , albo wcale niewidocznym po złożeniu modelu . Chyba je sobie daruję - model nie lata , a i bez worków jest wystarczająco ciężki . Pozdrawiam
  12. Witam Chciałbym zapytać , w którym numerze "Model Hobby" opublikowano plany Iskry ? Pozdrawiam
  13. ZIO BY NAITT napisał Kolega wie coś , o czym ja nie wiem . O jaki worek chodzi ? Pozdrawiam
  14. Witam. Model kupiłem w Martoli - podaję adres http://www.martola.com.pl/index.php Jest też jeszcze do kupienia u Czechów http://www.cmkkits.com/en/ Pozdrawiam
  15. Witam Jakiś czas temu , pod wpływem książki Bartłomieja Belcarza "Polskie lotnictwo we Francji 1940" postanowiłem popełnić model tego mało znanego holendra . Oto dotychczasowe efekty mojej pracy created by picasa2html[/img] created by picasa2html[/img]
  16. Witam . Ponieważ to początek i wszystko można zmienić , podrzucę kilka uwag : 1. Pilot jest nie z tej bajki - przede wszystkim kolor uniformu powinien być piaskowy ( w uproszczeniu ) ; amerykańscy myśliwcy nie nosili takich długich buciorów - przynajmniej nie tam , gdzie operowały Wildcaty , 2. końcówki łopat śmigła powinny być żółte , 3. same łopaty śmigła powinny być czarne do miejsca , gdzie są "pierścienie" , 4. pozostała część śmigła - centralna - w kolorze metalu . Pozdrawiam i życzę powodzenia .
  17. pezetel

    Spitfire Mk Vb Tamiya 1/48

    Witam. Model faktycznie jest wyjątkowo atrakcyjny. Przy okazji - z tymi okopceniami nie zawsze bywało tak , jak myślimy . czesto była to wyżarzona do gołego blacha . Jako ciekawostkę przedstawiam fotkę . Oryginalny tytuł :"dlatego zwą mnie Spitfire" created by picasa2html[/img] Dla nie wtajemniczonych - Jan Zumbach stoi pierwszy z lewej . Jeszcze raz gratulacje dla autora modelu .
  18. Witam . Jak na opisaną przez Ciebie drogę przez mękę ,to model zapowiada się całkiem nieźle . Co do czarnego tulipana na dziobie - pod tym adresem znajdziesz historyczną fotkę http://www.hobbymex.com/foro/viewtopic.php?t=10136 Zwróć uwagę na biały kołpak śmigła oraz na fakt , że tulipan kończy się przed kołpakiem - mniej więcej tak ,jak usytuowana jest klapa od chłodnicy . Tutaj natomiast jest profil tego Bf-109 G-14 http://www.messerschmitt-bf109.de/index-800.php Mam nadzieję , że materiały się przydadzą . Pozdrawiam i powodzenia .
  19. pezetel

    Seafire 47 - nity

    Witam . Podsyłam link . Może się przyda . http://www.airwar.ru/enc/fww2/sfire47.html Pozdrawiam.
  20. pezetel

    Bristol M.1 C 1:48

    Witam . Użyłem Humbrola 70 . Pozdrawiam .
  21. Dokładnie tak samo .
  22. Witam. Jeżeli to są "Model Master enamel" to wystarczy rozcieńczalnik do Humbroli . Jeżeli to są akryle to trzeba rozcieńczalnikiem ( ale nie zmywaczem ) do farb akrylowych . W tym drugim przypadku zrób próbę z alkoholem izypropylowym . Pozdrowienia
  23. pezetel

    Bristol M.1 C 1:48

    Model wykonałem "na czysto" z premedytacją . Z dwóch powodów : 1. oryginał służył w 150 Squadron R.F.C. w Salonikach - według nomenklatury brytyjskiej - Środkowy Wschód . Według źródeł w trakcie służby dolne powierzchnie - łacznie z kadłubem - były zamalowywane kolorem błękitnym , podobnym do późniejszego RAF Azur blue . Mnie osobiście nie spodobał się taki wzór malowania - takie moje fiksum dyrdum . Postanowiłem przedstwić samolot taki , jaki musiał wyglądać w chwili dostarczenia do jednostki , a więc "sztuka nówka" , nie przemalowny , bez odprysków lakieru na metalowych elemetach malowanych battleship gray i bez śladów zużycia na powierzchniach krytych płótnem . 2. znalazłem nieliczne tylko archiwalne fotki tego typu samolotu na necie . W zasadzie na żadnej nie widać intensywnego weatheringu -jedynie nieznaczne zacieki spod paneli znajdujących się z boku na kadłubie w przedniej częsci , no i spód kadłuba za silnikiem , gdzie intensywnie chlapało olejem . W tej sytuacji nie chciałem wymyślać sladów eksploatacji . Pozdrawiam i dziękuję za uwagi .
  24. Witam . Przedstawaim model z zestawu Blue Max .
  25. Dzięki . Jestem tu nowy i nie poruszam się jeszcze po Forum sprawnie .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.