Witam wszystkich modelarzy,
Prezentowany projekt to mój powrót do hobby po blisko 20 letniej przerwie i jednocześnie pierwsza próba poważniejszego podejścia do tematu. Jest to również mój pierwszy model w 1/35 i pierwsza podstawka (co myślę widać po kompozycji ).
Model to stary Sherman od Tamiyi (35250), budowany w zasadzie prosto z pudła. Dodałem tylko gąsienice ze starego Dragona bo gumowych nie trawię (swoją drogą te dragonowe też były fatalne stąd taki a nie inny efekt), antenę z Abera i tanie wydruki 3D osłon peryskopów. Dosłownie kilka detali dodałem z cienkiej mosiężnej blachy. Dorobiłem też trochę spawów z Tamiay epoxy putty i dorzuciłem kabel od Eureki żeby móc go zakręcić tak jak na zdjęciach referencyjnych i to w sumie na tyle z przeróbek/dodatków. [edit] Ach, no i te poręcze na wieży z drutu mosiężnego.
Malowany w całości farbami Vallejo, brudzony przede wszystkim olejami Abt502 i trochę emaliami AK/Ammo.
Podstawka z pianki xps, obudowana fornirem (fatalny pomysł), ziemia zrobiona Smart Mudem od VMS, a drzewo to drzewa kawałki sklecone razem siłą woli i wikolem. Śnieg to produkty AK (zdecydowanie lepiej mógł wyjść ten który zalega na ziemi).
Z góry zaznaczę, że nie celowałem tu w model w 100% zgodny z oryginałem. Starałem się oczywiście by przypominał obiekt ze zdjęć, ale był to dla mnie przede wszystkim poligon testowy przed dalszymi projektami.
I tak, fotki dobre nie są, wiem wiem. Muszę dokupić lepsze oświetlenie i poćwiczyć z aparatem przed następnym razem.
Zapraszam do oglądania! *(ostatnie dwie fotki to te historyczne na których się wzorowałem)