C3PO
Użytkownicy-
Liczba zawartości
24 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
42 ExcellentOstatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Z tego konkretnego modelu Trumpetera, nie zrobisz, tego obwieszonego siatką anty-RPG. Dlaczego? A no dlatego, że T-90M (ten z siatkami), to modernizacja czołgu, będącego przedmiotem tego wątku, i wygląda podobnie, a jednak inaczej.
-
Witam. Oto ostatnia, według mnie konieczna przeróbka/poprawka, w tym modelu. Wzorując się na przeróbce Pana Karola111, autora wątku, który zaprezentowałem w poście powyżej, poprawiłem jarzmo armaty. Po pierwsze, zdjęcie prawdziwego jarzma, które pochodzi właśnie z warsztatu Karola111, a po nim, moja nieudolna przeróbka...
-
Z tego co wiem, te czołgi występują tylko w jednym malowaniu. Kolory, które składają się na kamuflaż, to dwa odcienie zieleni i czarny. Ogólnie, polecam przewertować sobie ten wątek... Tam można się wszystkiego dowiedzieć.
-
Witam. Brnę dalej w ten model. Przybyło kilka detali na kadłubie i za chwilę będzie gotów do podkładowania i pierwszego koloru. Wystąpił mały zgrzyt na wieży. Skrzynki amunicyjne, podczepione do boków tylnego zasobnika, są, jakby za długie, i przez to, wieża, w swojej tylnej części, nie chce wskoczyć na miejsce w kadłubie. Może coś jeszcze z tym wykombinuję.
-
Witam. Zgodnie z zapowiedzią, dokonałem małej poprawki pokrywy silnika. Wyszło, jak wyszło. Nie jestem jeszcze zbyt biegły, w dorabianiu elementów własnym sumptem. Nie przejmuje się tym jednak za nad to, gdyż po założeniu wieży, niewiele będzie widać...
-
Dobry wieczór. "Szwejk" bardzo pomału, zaczyna przypominać czołg. Żeby zakończyć samą budowe, brakuje dosłownie kilku elementów i dokończenia gąsienic. Nie można też zapomnieć o poprawie pokrywy silnika, którą Trumpeter koncertowo skopał. No i oczywiście poprawa jarzma armaty też mnie czeka. Wiem, że niektórzy z Was, zdążyli by przez ten czas, złożyć i pomalować ze 4 modele, ale cóż, ja mam czas na przyklejenie jednego, góra dwóch elementów dziennie. Kilka fotek z postępów. Na samym końcu, Szwejk w towarzystwie rosyjskiego kuzyna...
-
-
No trafiło się kilka aftermarketowych duperszwanców z Voyagerowych blaszek do T-72 M1 Tamiyi, więc dlaczego by ich nie wykorzystać? Szczególnie, pięknych, toczonych granatników dymnych. Wybaczcie jakość zdjęć, ale już późno i nie chciało mi się kartonu wyciągać... Oczywiście dokończyłem drugi zestaw amortyzatorów i w przyszłym tygodniu, gdy wrócę do domu, dołożę spawy na nich i tam, gdzie będzie to potrzebne. Postaram się też poprawić mocowanie lawety NSWT-a, bo to co jest, jak na razie nie podoba mi się.
-
Witam. Znalazłem chwilkę i coś podłubełem. Dziś postanowiłem podrasować nieco właz dowódcy, a konkretniej mocowanie karabinu NSWT. Trumpeter zrobił ten element, tak trochę na odpiernicz, mnie zachciało się to upodobnić do oryginału. Całość zrobiłem bazując na jednym, niezbyt wiele ukazującym zdjęciu...
-
Może teraz będzie lepiej... Robiłem je na wzór tych, które są w tym linku http://scaleartbynikolas.blogspot.com/2016/03/t-72m4-cz.html?m=1
-
Tak wyszły. Za bardzo się nad tym nie rozczulałem, bo prawdopodobnie to zniknie pod ewentualnym brudzeniem... Czekam teraz na Tamiya Epoxy Putty, żeby dorobić spawy.
-
Ralaksujace. Chyba o to w tym chodzi?
-
I nie trzeba ich rozwiercać, tak jak Friuli
-
Choć jeszcze nie całą, bo ja naprawdę mam niewiele czasu na zabawę, to jednak gąsienica wygląda fajnie, a przede wszystkim super się składa. Wyjmujemy dwa ogniwka z pudełka, łączymy dwoma pinami i gotowe. Zero wycinania, zero czyszczenia. Sama przyjemność. Gdybym miał kupić te gąski jeszcze raz, zrobił bym to bez namysłu.. Aż żal, że do T-72B3M takich nie robią Bo właśnie takim zajmę się po Szwejku
-
U mnie będzie widoczna, gdyż wspominałem wcześniej, że robię model bez fartuchów przeciwkumulacyjnych. Ogólnie, wzoruję się na tym pojeździe...
