Chodzi o rodzaj maskowania, czy może o odcień?
Jesli to pierwsze, to dlatego, że w tej chwili nie mam aerka do malowania czegoś bardziej szzcegółowego, a chciałem po prostu pobawić się innymi efektami - jak napisałem, to jest model, który za młody skleiłe, zostawiając masę niedoróbek, błędów, dziur, kleju, itp do których nie dotarłem już... A co do pustynnego, to zawsze podobały mi się czołki Afirka Corps
Odcień - nie wiem, eksperyment?
Warstwa farby duża, bo pistolet natryskowy nie kładzie tak fajnie farby... a niestety musiałem kłaść na stare maskowanie, które było pędzlem robione;/
Będę po sidoluxie robić filry, washe itp - eksperymentuje ile się da;p
A jak obicia? Nie za jasne?