Witam!
Mam kilka pytań.
Po pierwsze, czy dobrym pomysłem jest zasilać aerografy (np. Iwaty lub Paasche) kompresorem z agregatu od lodówki (lodówkowce)?
Po drugie, w jakim stopniu lepsze aerografy, np. Iwaty, są "idiotoodporne"? Tzn. czy są wytrzymałe i względnie łatwe w obsłudze.
Oraz proszę o poradę. Jaki kupić pierwszy aerograf? Chciałbym kupić od razu jakiś lepszy aerograf, ale czy ma to sens? Jestem w stanie wydać za zestaw (kompresor + aerograf) około 700 zł, ale jeśli jest coś ciekawego to mogę trochę dołożyć. Oczywiście biorę pod uwagę sprowadzenie zza granicy. Służyłby mi, póki co, do malowania głównie pojazdów w 1:35 oraz pojazdów (i częsciowo figurek) od Warhammera.
Pozdrawiam.