Witam!
Zasadniczo to mój pierwszy post na tym Forum, więc chciałbym się ze wszystkimi przywitać. Od dawna już przeglądam Wasze prace z utęsknieniem wspominając czasy, kiedy miałem czas na te małe szkraby. Mam nadzieję, że się wkrótce zmuszę do lepszej kompresji czasowej i pokażę coś swojego w małej skali.
W każdym razie chciałbym tu pokazać swoje najmłodsze dziecko. Powstało ono przez współpracę kilku ludzi. Pozostał mi już tylko kosmetyka oraz malowanie (obecny stan to podkład) czyli do końca marca powinno już być w pełni gotowe.
Jest to replika niemieckiego działka PaK 35/36 kal 3,7cm.
Wiem - jak na standardy modelarskie nie jest w 100% zgodna z oryginałem, ale jest to to, na co możnabylo sobie pozwolić przy istniejącym parku maszynowym, czasie i kosztach. W planach jest wymiana zamka i być może kiedyś osi no i na pewno koła -niestety inncyh póki co nie udalo się znaleźć ...
Armatka posiada wyrzutnik łusek, rozkładane płyty pancerne, możliwość ruchu lufy za pośrednictwem przekładni, oczywiście rozkładane ogony, sprawną optykę. Salutacyjnie strzela z ładunków osadzonych w oryginalnych łuskach (mam 21). Do tego posiadam 2 oryginalne skrzyneczki na amunicję (fotki wkrótce - aktualnie nakładam szpachlę no i czeka je jeszcze malowanie), pokrowiec na lufę, pokrowiec na optykę dla celowniczego, wycior. Ostatnie kilkanaście cm lufy to oryginał dospawany do rekonstrukcji (tak więc na końcu posiada gwint)
Moje działko będzie służyć w Stowarzyszeniu Rekonstrukcji Historycznej Wrzesień 39, którego jestem członkiem. Zapraszam do śledzenia strony, gdzie powinny się pojawiać informacje, gdzie żelastwo będzie można zobaczyć w akcji.
A teraz koniec gadania i szczypta zdjęć:
Tu ja z kolegą z SRH Wrzesień 39
Na tym zdjęciu przy armatce stoi moja Ukochana, która z niebywałą cierpliwością znosi moją pasję - w nagrodę zostanie matka chrzestna PaK-a ;-)
I tu na fotce z częścią kolegów z SRH w mundurach po mojej prawicy (przy okazji powrotu z rekonstrukcji) - żeby nie było - NIE PROPAGUJEMY ŻADNYCH IDEOLOGII - REKONSTRUKCJA
Mam nadzieję, że nie zlinczujecie mnie za wstawianie żelastwa na to Forum - to jakby nie patrzeć też jest model, bo nie licząc wspomnianej końcówki lufy i połowy jednego ogona to jest replika robiona od podstaw, czyli - model ;-) I tez musiałem do niego kupić farbkę - tylko, że nie w modelarskim a w jednym ze sklepów typu DIY i nie 25 ml tylko 1 ltr
Pozdrawiam!
Gudi