Moj pierwszy model nad ktorym pracuje od wczoraj to Revell Deutscher Jagdpanzer IV w skali 1:76. Czy to byl dobry wybor na pierwszy model ? Z racji jego niewielkich rozmiarow, sprawia mi trudnosc obrabianie elementow, a i sam efekt jest poki co daleki od zadowalajacego (chociaz wiem, ze nie mam co oczekiwac dobrych efektow po pierwszej probie). Moze warto bylo wybrac wiekszy model, ktory jest (o ile jest?) latwiejszy z racji na rozmiar czesci.
Zapoznalem sie z podstawowymi technikami na forum i kolejnoscia wykonywania czynnosci jak i narzedziami (tu mam chyba najwieksze braki - gdyz poki co mam tylko wysuwany lamany nozyk). Niemniej nie do konca wiem jak postapic np z malowaniem. W artykule napisane bylo iz nalezy kleic tak duzo jak sie da, a pozniej malowac. Na chwile obecna mam spod czolgu, tyl i boki na ktorych beda kola i gasienice. Czy to juz powinienem malowac ? Tak samo kola (ktore sa naprawde male) powinienem malowac juz czy dopiero po przyklejeniu ?
Nie zniechecam sie i co najwazniejsze nie chce sie zniechecic, ale skleilem lacznie 8 elementow w jakas godzine... a i praca tym nozykiem czasami jeszcze nie jest technicznie poprawna.
Podklad ? Czy model zawsze powinienem malowac jakims podkladem ? I wybaczcie pytanie ale dlaczego powinienem ? Czy wtedy kolejne warstwy lepiej pokrywaja, czy moze ew przytarcia i inne efekty nie ujawniaja koloru plastiku ?
To chyba, poki co moje wszelkie watpliwosci. A i jeszcze jedna rzecz tasma maskujaca w modelu mialem ja po cos uzyc tylko nie bardzo wiem po co skoro dopiero kleilem podwozie, moze ktos moglby mi to wyjasnic ?
Pozdrawiam i wybaczcie za moje laickie pytania ;)