Hans
Użytkownicy-
Liczba zawartości
25 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Hans
-
Witam po baaaaaardzo długim milczeniu, zbieram wiadomości o stodziewiątkach, jak możecie wrzućcie mi coś o Bf 109 A, ciężko go wyszukać w necie, a co znalazłem muszę tłumaczyć na polski. Z góry dzięki i jeśli piszę nie wtym miejscu to dlatego, że już zapomniałem układu działów na forum. Pozdrówk i
-
No to fajnie. Ja też go mam i to już zrobionego. Czytając Twój post nie chcący się dowiedziałem, że mam bubel. Powiem więc tak, zrób go jak Ci radzą koledzy, a ja się poprzyglądam Twoim pracom i spróbuję coś zrobić ze swoim. Może razem coś wyskrobiemy. Powodzenia.
-
Wiem, wiem widziałem i nadal podtrzymuję zdanie. Zobacz mojego maszkarona, to mi uwieżysz.
-
Mistrzu! Mistrzu!! Mistrzu!!! Chciałbym żeby mój Łoś wyglądał tak choć w jednej milionowej jak Twoje wspaniałości. Jeszcze raz Miiiiiiistrzuuuuuuuuuu!!!
-
Dzięki, właśnie usiłuję rozgryźć ten aparat, ale nawet najlepsze zdjęcia nie ukryją źle zrobionego modelu.
-
Właśnie tak, dzięki serdeczne , będę robić je z dalszej odległości. Co do warsztatu to oczywiście jeszcze sporo, sporo, spoooro mam do zrobienia, ale dzięki Wam wszystkim będzie lepiej. Teraz zaczynam wchodzić w Bf-y, więc jest następna szansa.
-
Tak, dzięki za te uwagi i już omawiam moje błędy: 1) Samolot malowałem początkowo Humbrolem, ale farba zaczęła już wysychać więc jej obecny kolor jest "potworną" mieszanką trzech innych farb (Dark Earth, Military Brown no i ten humbrolowski Khaki) Faktycznie jest grubo nałożona, bo jak pisałem w poście pt."ślady eksploatacji" w warsztacie, próbowałem coś uratować z tego złego malowania. 2) Tak wciąż nie mogę poradzić sobie z malowaniem ożebrowania owiewek, ale będę nad tym pracować. 3) Przesadzone ślady okopceń są wynikiem zbyt bujnej wyobraźni i żałosnych prób przykrycia pewnych błędów. 4) No i szachownice są dobrze, bo znam ich prawidłowe ułożenie na naszych samolotach. 5) Co do zdjęć. To może mój aparat jest zbyt słaby do takowych prezentacji, ale tego już nie dam rady w najbliższym czasie poprawić. Musiałbym kupić nowy, a na to mnie jeszcze nie stać. Bardzo serdeczne dzięki za te uwagi. Naprawdę jestem zadowolony, bo im więcej krytyki tym mniej błędów w przyszłości. Pozdrawiam Może jeszcze któryś kolega coś dorzuci.
-
Teraz ostatnia próba, jak coś nie wyjdzie to pójdę do testów. Jeszcze raz dzięki i przepraszam.
-
Jasne, przepraszam. Próbowałem czytając temat o wstawianiu zdjęć na forum zastosować się do rad kolegi reggiego, ale widocznie coś źle zrobiłem. Jeśli naruszyłem regulamin, to nie celowo. Ostatnio ściągnąłem program Picassa 3, by właśnie wstawić zdjęcia do galerii. Proszę o pomoc w tej sprawie. W dziedzinie komputerów nie jestem tak biegły jak inni koledzy.
-
Witam kolegów ponownie i zapraszam na moją pierwszą prezentację w galerii. Model w skali 1/72 PZL P 37 Łoś B o wojskowym numerze seryjnym 72.107 z 216 Eskadry Bombowej, z września 1939 roku. (Tu był link niedozwolony, który usuwam by nie naruszać regulaminu) Bardzo Was proszę o uwagi na jego temat, nawet te bardzo krytyczne. Z góry dzięki serdeczne.
-
Tak tylko jest jeden klopot, ten cały model to jeden wielki babol. Szkoda mi go wyrzucić, a nie lubie zostawiać czegoś niedokończonego. Jak go zrobię to postaram się pokazać w galerii, ale on będzie sumą wielu błędów.
-
Witam! Mam takie oto pytanie-powiedzcie mi kiedy wykonać ślady eksploatacji? Czy przed lakierowaniem, czy po? Chodzi o to, że do ostatniego modelu użyłem kończącej się już farby no i nieładnie pokryła mi powierzchnie (ślady pędzla). Nie chcę kolejny raz czyszczyć rozpuszczalnikiem. Pomyślałem, że dam trochę więcej zabrudzeń, czy też zadymień i itp. To powinno trochę zamaskować. Proszę pomóżcie.
-
Cześć kolego! Miło mi bo razem na stronce jesteśmy bez odpowiedzi. Ja jestem ten od Łosia. Więc ja zacznę, mam w swojej kolekcji kilku afrykanów: Twojego Huricane'a, Bf 109 i Macchi Folgore. Planowałem kiedyś im zrobić zdjęcia na naturalnym podłożu. Użyłem piasku z nadmorskich plaż. Tak, specjalnie prosiłem kumpelę by mi przywiozła. Zrób tak samo będzie bardzo fajnie wyglądało przy dioramce.
-
Informacja : Samoloty Wojskowe Świata 1935-1945 w internecie. W spisie treści : Malowanie i oznakowanie
-
O ile dobrze pamiętam to do czasu ataku na ZSRR, a więc do połowy 1941 Rumunowie na samolotach umieszczali kokardy lotnicze, a potem dopiero pojawiły się Krzyże Świętego Michała. Spróbuję odnależć tą informację, to Ci ją potwierdzę.
-
No i przyznaję rację, muszę maskować. Owiewki na Łosiu mają mało odznaczające się ożebrowanie.
-
Spróbuję na starej owiewce od zniszczonego modelu, bo łośka mi szkoda. Jak nie wyjdzie to będę maskował.
-
Zastanawiam się nad użyciem starego mazaka lub ostro zatemperowanego kawałka drewienka np. po lodzie. Po odpowiednim przygotowaniu można by go maczać w farbie i malować po danej powierzchni. Pewnie metoda bardzo pracochłonna i też nie co utopijna, ale może...
-
No ale puki co to jeszcze trochę pobawię się pędzlem. Też sklejam samoloty, właśnie teraz robię "Łosia", myślę że tu nie będzie aż takich przejść. Jedyną trudność w malowaniu sprawią mi owiewki, ale o to pytałem się już Was i dostałem pare odpowiedzi. Ja chcę spróbawać opracować taką metodę by nie osłaniać przezroczystych elementów przy malowaniu ożebrowania owiewek.
-
Ups chyba dwa razy wysłałem. Sorki.
-
Dzięki Ironkamil ten Dekalog jest wporządku. Ja jeszcze nie mam aero i chyba jeszcze na niego poczekam, a pędzlem to mi wychodzi raz tak, a raz siak. I macie też rację, że wielu początkujących szybko rzuca się na aerograf, a nie chcą uczyć się pędzla.
-
Dzięki Ironkamil ten Dekalog jest wporządku. Ja jeszcze nie mam aero i chyba jeszcze na niego poczekam, a pędzlem to mi wychodzi raz tak, a raz siak. I macie też rację, że wielu początkujących szybko rzuca się na aerograf, a nie chcą uczyć się pędzla.
-
Dzięki za Wasze rady. postaram się coś z tego wybrać. Jak osiągnę jakiś dobry efekt to Wam pokażę go.
-
Dzięki.Ona jest naprawdę super, ale ja maluję pędzlem. Spróbuję może mi się uda.
-
Cześć! No to wystartowałem z moim Łosiem. Mam nadzieję, że będę go mógł pokazać Wam jak go skończę. Martwi mnie tylko jakość mojej pracy. Przy dużych ograniczeniach czasowych i obowiązkach praca-dom zostaje mi na modelowanie jakaś godzina dziennie i to nie zawsze. To trochę mało na podnoszenie swoich umiejętności, ale dobre i to bo wtedy mogę się trochę odprężyć. Mam w związku z tym pytanie do Was jak najlepiej pomalować owiewkę kabiny. Powiem Wam, że nigdy tego nie robiłem. Moje modele nie mają malowanego ożebrowania owiewki kabiny. Nie próbowałem malować bo bałem się, że zniszczę efekt całościowy. Chcę wreszcie tego spróbować. Proszę doradźcie mi jak to zrobić. Przy Łosiu owiewki mają dużo takich elementów do pomalowania, zwłaszcza nos. Z góry dzięki za wszelaką pomoc. [/img]
