Jump to content

ZzB

Members
  • Content Count

    333
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

38 Excellent

Personal Information

  • Location
    Reda /k.Gdyni

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Hej. A mawiali – uważaj czego sobie życzysz bo może ci się spełnić. Ostatnim razem życzyłem Wam wszystkim śnieżnej zimy I chyba przesadziłem. Jest 25 kwietnia a u mnie za oknem właśnie … prószy śnieg. Jednak mimo nocnych przymrozków powietrze coraz bardziej pachnie wiosną, tak więc Śmiały przegrał z ogródkiem batalię o wolne popołudnia. Niemniej w końcu udało mi się wyrzeźbić podstawkę. W międzyczasie parowóz zyskał kolorki i podobnie jak wagony dotarł do etapu „łatwoobrywalnego”. Na kadłubie postawiłem jeden z dodatkowych pojemników na wę
  2. Hej. Po raz pierwszy udało mi się wrócić do relacji po miesiącu (a nie po pół roku ;P) W modelu dużo nie przybyło, ale jest co pokazać. Parowóz ma mocno skomplikowaną bryłę, więc żeby wykryć ewentualne niedociągnięcia budowy już na tym etapie musiałem prysnąć całość cieniutką warstwą farby. Komin na razie stoi tylko jeden. Pozostałe dwa pojawią się dopiero po nałożeniu docelowego koloru. Inaczej miałbym poważne problemy żeby wszędzie dotrzeć z farbą. Poprzednim razem wspomniałem, że podwozie jest mocno uproszczone. Teraz wyraźnie widać, dlacze
  3. Witam noworocznie Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest -17 stopni i śniegu tyle, że można ulepić bałwana. Pierwszy raz od ładnych kilku lat. Mój młodszy kot przeszedł swój chrzest zimowy - poleciał łukiem w zaspę, w którą zapadł się po czubek ogona. Starszy kontrolował sytuację z wysokości parapetu „wielkie mi halo… jak mnie wrzucali to były zaspy, nie to co teraz”. Młody był wybitnie zdegustowany ale miseczka mleka wyjątkowo skutecznie leczy zranioną kocią dumę. Ale do rzeczy. Miał być wagon artyleryjski to i jest. Co prawda też bez drutologii ale – jak wspomn
  4. Hej. Jeżeli odlewy są niewielkie jako rozdzielacz można używać wazelinę kosmetyczną. Jaki jest czas życia tej żywicy (tj po jakim czasie żywica zaczyna gęstnieć) ? Jak długo jest przydatna do użycia po otwarciu opakowania (bo niektóre żywice chłoną wilgoć z powietrza i po miesiącu są do niczego) Pozdrowionka ZzB
  5. Witam zimowo (no… powiedzmy… grudniowo) Planowałem pojawiać się na forum bardziej regularnie… Jak to mówią - bogowie mają niezły ubaw z ludzkich planów. Najpierw w wrześniu Córa zmieniła stan cywilny. A potem było już tylko ciekawiej... Ale dość marudzenia. Obiecałem wagon artyleryjski, no to jest. No… prawie... Podwozie „ciutkę” się różni od podwozia wagonu szturmowego – pojawiła się plątanina cięgieł hamulców. BTW – ciekawe jak hamulce były uruchamiane ? Dźwignią ? Śrubą ? I jaka była ich skuteczność, bo to jednak kawał stali do zatrzymania.
  6. Hej. Jak dla mnie - bardzo łatwe. Aktualnie używam dwóch rozmiarów kulek: 0.45 i 0.35, więc ciutkę mniejszych. A'ha i wklejam je na farbę. Dlaczego na farbę ? Bo farba wysychając nie zostawia brzydkich śladów jak klej, więc można mniej uważać. Technicznie wyglada to tak. Do małego pudełeczka wysypuję trochę kulek, a na starą płytę CD kilka kropel farby. Lepsze są olejne, bo akryle za szybko schną. Mój zestaw narzędzi to dwie wykałaczki zestrugane na jednym końcu w szpic, a na drugim w "wiosełko". Jedną wykałaczkę moczę w farbie (szpicem) i wtykam w otwór (najlepiej żeby w otworz
  7. Hej. Trochę to późno, ale nie myślałeś żeby zamiast drukowanych nitów użyć kulek BGA ? Akurat jest sort mający średnice 0.65 mm. Jak automat wywierci ci dziurki 0.6 to z otworu wystawać będzie tylko ciutkę więcej niż pół kulki. Pozdrowionka ZzB
  8. Witam urlopowo-wakacyjnie Jakoś ostatnio brakło mi czasu coby powstawiać fotki, ale model pomalutku się rzeźbił. Tak więc dziś – remamenta, a więc mało gadania a samo „mięsko” 1) pług. Zabierałem się do niego jak pies do jeża. Bo odpowiednie wygięcie lemiesza w tej skali wydawało się wyzwaniem. Wyszło łatwiej niż myślałem. 2) sprzęgi. Po rozpracowaniu konstrukcji puściłem w ruch fabrykę. Tak samo bufory nie okazały się jakimś specjalnym problemem. Z pełną świadomością zrezygnowałem z wyrzeźbienia sprężyny, może zamarkuję ją malowaniem. 3) wago
  9. Hej. W przerwie faszerowania wagonu szturmowego kulkami BCG spróbowałem wyrzeźbić sprzęg. Element wydawał się prosty – części były płaskie, dało się je bez problemu wytrawić. Skoro tak, pełen entuzjazmu zdecydowałem, że wszystkie elementy ruchome w oryginalnym sprzęgu będą również ruchome w modelu (no, poza samą śrubą ) No… nie była to przemyślana decyzja. Okazało się że nawleczenie na drucianą ośkę pięciu ruchomych elementów (a tyle ich jest w najgrubszym miejscu) nie jest wcale takie trywialne. A takich osi - jak widać na zdjęciu – są trzy. Dwie pierwsze próby
  10. @Adams M1A1 Podstawowa wycinanka jest w 1:25, czyli typowej kartonowej skali. H0 jest dodatkiem - 4 arkusze A4 a na każdym z nich 9 miniaturek. We własnym zakresie bez problemu można by przeskalować model do 1:35. Ale nie powiem - wtrysk albo żywica mogłaby być ciekawym wyzwaniem.
  11. Hej. Kiedy ten PLAN zaiste szatański JEST. Zamiast spokojnie dłubać jakieś pływadło, ślepię w te kuleczki, w obu rękach pensety, trzecią ręką kartkuję słownik wyrazów brzydkich. ... Dla czwartej ręki też bym znalazł zajęcie. BTW - Naprawdę zastanawiam się co GPM miał na myśli wydając kartonówkę w H0 (bo ona rzeczywiście jest w H0 a nie w 1-72). Niektóre elementy mają rozmiary porównywalne z grubością kartonu. Jeżeli ja tą drobnicę wytrawiam a nie wycinam, no i z blachy 0.1 mm a nie z kartonu. I mimo tego muszę się czasami nieźle nagimnastykować, to co mają powiedzieć kartoniarze
  12. „… I spojrzał Modelarz na swoje ostatnie dzieło. I uśmiechnął się, bo wiedział że było dobre. A wtedy przystąpił do niego Kusiciel i rzekł : Ty jeszcze nie wiesz, jaki ja PLAN, względem Ciebie, cichutko wykuwam Ty blachę i duże ilości kulek BGA przygotuj I spojrzał niewzruszony Modelarz na Kusiciela. I odparł : Niejeden model już zrobiłem. I kulki BGA mi nie straszne. Natenczas Kusiciel wręczył mu Xięgę. I spojrzał Modelarz na Xięgę. Na jej strony rozliczne Na części tak małe, że ledwie widać je było. I spojrzał z rozpaczą Modelarz na Kusiciela. I jęknął : O żesz k….” W tym miejscy s
  13. Hehe... Wiem, że malowanie jest spaprane Ale obiecuję że następnym razem bardziej się postaram. A przynajmniej postaram się postarać... P.S. Takie całkiem byle g.... to to nie było. bo i Guiness się załapał.
  14. Hej. Planowałem skończyć model w marcu, albo najpóźniej w kwietniu. Ale jak to mówią, bogowie mają niezły ubaw z ludzkich planów. Ja w sumie też miałem – z dentystki, która chciała mnie obgonić telefoniczną poradą…. Ale do rzeczy. Berdkowi przybyło trochę drobiazgów. Najgorzej było z reflektorami, nie dość że małe to jeszcze obłe. Co najmniej kilka wystrzeliło mi z pensety. Na szczęście przezornie zacząłem od wytoczenia reflektora-matki (a właściwie dwóch „matek”, bo reflektory są w dwóch rozmiarach) i odlania z silikonu formy. Inaczej pewnie bym się zapłakał. Osłony reflek
  15. Hej. Trochę mi zeszło czasu na różne przeszkadzajki, więc relacja stanęła na całe dwa miesiące. Ale w międzyczasie udało mi się to i owo pchnąć do przodu. Na początek raport z dobierania kolorów. Wyszło … średnio. Żeby było śmieszniej – udało mi się dużo lepiej dopasować brązowy niż zielony, gdy tymczasem na fotkach wygląda odwrotnie. Ponieważ jest to jednak tylko eksperyment, zostawiłem jak jest. Fani epoki będą mieli jakiś punkt wyjścia do dalszych poszukiwań. Tak na marginesie – H293 okazał się jedną z bardziej paskudnych farb jakie mi się trafiły. Dopiero czwarta warstwa zac
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.