Witam serdecznie - szukałem po necie miejsca dla mojego produkowanego właśnie Vickersa. Odwiedziłem z nim jak z cyrkiem dwa fora, aż trafiłem tutaj. Widzę, że większy "ruch" niż na innych forach - więc obiecuję sobie po tym więcej wiedzy.
Kilka słów wprowadzenia.
Po wieloletniej przerwie postanowiłem sklecić jakieś straszydło.
Nie wiedzieć czemu mój dalece nieświadomy wybór padł na polską pancerkę. Z natury jestem uparty, więc mimo niepowodzeń i świadomości istnienia lepszych produkcji uparcie próbuję skleić na przemian TK-3 i Vickersa. To tak dla odmiany,żeby nie znudziło mi się klejenie.
W toku walki uzmysłowiłem sobie należycie jak wielką "skuchą" są te modele - ale jest we mnie coś co każe mi je sklejać
Niestety moje produkcje wysoce nie zadowalają mojego poczucia estetyki, a możliwość poznawcza, czerpana z lektury nie wystarcza, choć dała mi obraz złożoności problemu sklejenia modelu, bo o prawdziwym modelarstwie z uwagi na braki w talencie i możliwości pomieszczenia warsztatu, jak i dofinansowania kolejnego hobby raczej nie marzę. Przeglądając forum znalazłem i wiele ciekawych informacji i wiele ciekawych prac, jakie 15 lat temu można było pooglądać tylko w katalogach zagranicznych. Wielki szacunek za talent i pomysły.
Chciałbym sklejając wciąż nowe TK i Vickersy popracować nad warsztatem zarówno klejenia, jak i malowania sklejonego modelu. Wraz z nabytym doświadczeniem przyjdzie czas zarówno na lepsze produkcje, jak i lepsze waloryzacje.
Liczę na pomoc, podpowiedzi i krytykę (nawet niekonstruktywną).
Widziałem, że na forum jest już niezłe gniazdo "polskich pancerniaków".
Nie będę wklejał całej relacji - szkoda czasu - co zrobione, to już zrobione.
Opiszę tylko co zmieniłem w stosunku do oryginału.
Wobec posiadania uproszczonego (na razie) warsztatu i doświadczenia postanowiłem dokonać zmian jedynie tam, gdzie miałem choć cień szansy, że uda się je zrobić. Mam jednak świadomość odległości dzielącej go od oryginału.
Lista modyfikacji:
1. zmieniłem wlewy paliwa
2. zmieniłem uchwyty i "oka" holownicze
3. km-y są z zestawu Mirage
4. dołożyłem ograniczniki na wieżach
5. zmieniłem reflektory
6. dołożyłem tajemniczą "blachę" z tyłu pojazdu
7. wytrasowałem wklęsłe linie podziału
8. przeszpachlowałem przednią płytę pancerza
9. dołożyłem nieco nitów (za mało)
10. wytrasowałem na osłonie wlotów powietrza brakujące linie
Zdjęcia wersji finalnej przed poważnym malowaniem
W ramach odpoczynku od wózków jezdnych naniosłem kamuflaż:
Strasznie pokemonowe kolorki wychodzą z Pactry... Będziemy "filtrować"
Kolor wydał mi się nieco za jasny więc przyciemniłem go roztworem olejnej sieny z terpentyną.
I wyszło takie coś:
Układ jezdny dopiero w produkcji.
I kilka pytań-wątpliwości na początek.
1. wloty powietrza w wieżach - wydaje mi się, że powinien być jeden, w prawej wieży, choć spotkałem się z opisem mówiącym "dodano kominy w wieżach". I to zagwozdka.
2. Karabiny maszynowe - mogą zostać w kamo, czy raczej w jakiejś "oliwce" powinny wystąpić?
3. Po przyciemnieniu kolorów co powinno być kolejną czynnością?
Lakier? Zapuszczanie linii? Wash?
Różnie ludzie piszą i im więcej czytam, tym mniej wiem...
Pozdrawiam