-
Liczba zawartości
23 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
Głogów
-
Ech, zawsze zapominam o skali Wszystko dlatego, że na DeviantART podaję ją na szarym końcu. Skala to 1/72, model to Revell.
-
Czyli czym kończy się przesadzenie z metaliczną farbą Wybaczcie słabą jakość zdjęć. Robione nową cyfrówką, jeszcze nie wszystko w niej ogarniam. Część granatów dymnych przyklejona randomowo. Lufa od pelotki pękła i musiałem ją skleić, stąd jest nieco krzywa. Miała być podstawka przedstawiająca czołg porzucony w lesie, z towarzystwie różnego złomu (stąd zniszczona farba), niestety matury skutecznie pozbawiły mnie chęci do robienia czegokolwiek.
-
RWD 5 Bis (SP-AJU) PLASTYK+ Part+rękodzieło 1:72
Gwiazda Piołun odpowiedział albert091283 → na temat → [L]Galerie
Mógłbyś powiedzieć mi coś więcej nt. jakości tego modelu? Gdy kupiłem RWD-6 tej samej firmy (Plastyk), plastik był fatalnej jakości, wszędzie były flashe (plastik, który wydostał się poza formę), instrukcja miała źle opisane części, a co cieńsze pękały pod byle naciskiem. No a chciałbym kupić taki model, bo ostatnio trochę o nim czytałem (mam taką starą książkę "Na RWD-5 przez Atlantyk", wydana we Lwowie w 1937 r.), ale jeśli okaże się, że to taki sam bubel, to ja dziękuję. -
Złożyłeś 72-kę RPMa? Pogratulować. Jak kupiłem najpierw FT-17 gazowy, a potem Ko-Gatę, plastik był tak fatalnej jakości, że nie mogłem go nawet wyjąć z ramki bez łamania części, co tu mówić o klejeniu. Nie wiem, czy to cały RPM tak ma, czy mnie się trafiła jakaś trefna partia...
-
Gdyby ktoś próbował otworzyć żarówkę, polecam tutorial (po angielsku): http://www.teamdroid.com/diy-hollow-out-a-light-bulb/ A teraz do rzeczy: mam zamiar zrobić coś w tym stylu, ale z użyciem pancerki Dragona w skali 1/144. Chciałem zatem zapytać, jakich żarówek używacie (chodzi mi konkretnie o średnicę "wejścia" po zdjęciu gwintu i wszystkich zabezpieczeń)? Ostatnia próba wciśnięcia Tygrysa do środka skończyła się na tym, że ku mojej irytacji "wejście" było o jakieś 2 mm za wąskie z każdej strony...
-
Dasz radę? Te 10x6 cm trochę mnie niepokoi. No, ale zawsze chętnie obejrzę efekt
-
Gąsienice lewitujące, bo brak dobrego kleju do nich. Jak ktoś zna skuteczny glej do gumowych gąsek chętnie posłucham. @Jarekk: masz tu linka bezpośredniego do galerii: http://www.majhost.com/cgi-bin/gallery.cgi?f=219956 , ale jeszcze przez jakiś czas mogą się nie ładować.
-
Wszyscy pewnie lubimy dywagacje "a co by było gdyby". Ja przykładowo w trakcie dyskusji o słuszności powstania warszawskiego często przypominam, że nawet gdybyśmy wygrali i jakimś cudem komuniści nie objęliby władzy, to mogłaby wówczas wybuchnąć III wojna światowa - bo ZSRR zamiast się martwić, czy Polacy nie rozpieprzą mu ustroju w państwach satelickich miałby czas planować nuklearną inwazję na Europę. Gdy ostatnio szedłem w zawiejce przez miasto, przyszła mi do głowy taka myśl: Gdyby kampania wrześniowa przeciągnęła się do zimy, ciekawe, jakby się skończyła II wojna? I wówczas przypomniało mi się o całej puszce białej farby kupionej do zrobienia kamuflażu na Flakvierlingu. Tak oto 7TP przybrał barwy przywodzące raczej na myśl działania na froncie wschodnim aniżeli pierwsze miesiące wojny. Zarysowania i uszkodzenia lakieru powstały właściwie przypadkiem. Czyściłem pędzelek z farby Humbrola 67 i przypadkiem ześlizgnął mi się na kadłub. Już chciałem wytrzeć plamę, gdy nagle uznałem, że stare, powykręcane włókna zostawiły ślad wyglądający niczym starty lakier. Kilka minut radosnej zabawy z pędzelkiem na kadłubie i oto jest czołg, który pierwszą młodość ma za sobą. Nie wiem, jakiego koloru był pancerz 7TP pod lakierem, ale w końcu malowanie i tak jest fikcyjne. Rzeczy do dorobienia: wstawić lampki i reflektor (które przepadły mi gdzieś gdy przewrócił się pojemniczek z częściami) - jak się nie znajdą zaszpachlować (to samo dotyczy paskudnej wyrwy w prawej wieżyczce), dorobić jakiś ekwipunek dodatkowy, znaleźć dobre figurki polskich pancerniaków i dorobić im zimowe akcesoria. Najważniejszą jednak sprawą są gąsienice. W momencie robienia zdjęć były zszyte, gdyż nie miałem dobrego do nich kleju. Wkrótce wyjmę zszywki i gąski będą normalne. Jednakże... Nijak nie idzie ich dopasować do kół jezdnych! Wrr! Nawet po powiększaniu otworków. Szlag by trafił gumowe gąski, szatański wynalazek... Może jest jakiś zestaw ogniw np. od T-26 albo tankietek Vickersa, które pasowałyby do 7TP? W najbliższych planach polskiego pancerza tankietka TKS (malowanie standardowe) i kolejny model fikcyjny, Flakpanzer 731 (p), czyli zdobyczny 7TP z zainstalowanym Flakvierlingiem. Model z Mirage'a, farbowany Humbrolami rozcieńczanymi benzyną lakową tudzież spirytusem, w paru miejscach smagnięty Weathering Setem D. Niedokończony Niemiec tylko dla porównania.
-
Sturmpanzerwagen A7V-Tauro Model 1/35
Gwiazda Piołun odpowiedział Ł.Sosnowski → na temat → [M]Galerie
Gdzieś widziałem zdjęcia paru A7V sunących dumnie przez miasto/wieś po brukowanej ulicy, więc bruk jak najbardziej na miejscu. Sam model zapiera mi dech, ale do podstawki mam trochę inny zarzut. Mianowicie jest za mała w stosunku do modelu. Podstawka powinna zawsze być trochę szersza i odrobinę dłuższa, bo tak mamy wrażenie, że czołg "nie ma czym oddychać" i męczy się biedaczek na za małym podeście. Ale oczywiście - skala 1:35 nie przelewki, czasem duża podstawka jest niemożliwa do wykonania. -
Sam model jest całkiem ładny (choć trochę za czysty na podwoziu), jednakowoż muszę się przyczepić do zdjęć. Sugeruję odpuścić sobie flesz, bo zdjęcia wyglądają wówczas fatalnie, chyba że mamy jakieś jednolite matowe tło (np. brystol - niedawno sam zacząłem używać i fotki wyglądają o niebo lepiej). Flesz potrafi zabić detale tak skutecznie jak armata 88 mm. Sprawdź też, czy w aparacie masz tryb makro, zbliżeniowy, czy inny (nazwy różnią się w zależności od modeli).
-
O.o Moje słowa nie mogą oddać czystej niesamowitości bijącej z tej dioramki.
-
Dioramka ciekawie wykonana, ale myślę, że mógłbyś tu i ówdzie rzucić jakiś sprzęt (kanistry, łopaty, skrzynki itp.), żeby nie było tak pusto. Beczka i jeden kanister to trochę mało. Ładnie wykonane kamuflaż i detale. Mam takiego Panzera I, też z Italeri, ale zmasakrowałem gąsienice (z pojemnika odłamała mi się igła, więc po wielu próbach i improwizacjach coś tam wymyśliłem, ale efekty były dalekie od perfekcji... kleju z pędzelkiem też nie było pod ręką...) i malowanie dowódcy. Następnym razem wypróbuję metodę "naklej ogniwa na taśmę klejącą, skrop klejem gąski i koła jezdne i instaluj".
-
Revelle ogólnie są bardzo podobne do Humbroli, ale mniej śmierdzą (śmierdzą? Śmiem twierdzić, że zapach świeżo położonego Humbrola to jeden z najpiękniejszych zapachów jaki trafił w moje nozdrza :]) i trochę bardziej błyszczą. Główną zaletą jest piękne krycie po rozcieńczeniu zwykłą wodą destylowaną. Wadą to, że łatwo się pomylić w ocenie stopnia wyschnięcia - na spodzie mojego Shermana Firefly pozostał szpetny odcisk mego palca podczas gdy cały pojazd wyglądał już na suchy.
-
No, tu wyszły o niebo lepiej Elementów fototrawionych ostatecznie nie dodałem, choć rozważałem poprawienie siatek silnika z ich pomocą. Poza tym byłem szczerze ucieszony, widząc że Dragon dał całą kartkę kalkomanii... po czym okazało się, że jakość jest raczej słaba. Rozsypywały się, ślizgały, nie chciały się dobrze nałożyć. Co do farby, to już i tak maksymalnie rozcieńczałem, żeby nie przesadzić.
-
No nie bardzo Tygrys to: gąsienice, dwie połówki kadłuba, wieża, lufa i dwie płyty pancerne, plus parę detali. Klejenie na pół godziny. 1/72 to więcej detali, ale też więcej roboty. 1/144 to miłe odprężenie się po tygodniu roboty. Ale fakt, 1/72 i 76 to mam trochę...
