Skocz do zawartości

Devastator

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Devastator

  1. kapitalny- gratulacje malowanie przyjemne dla oka czy mógłbyś napisać coś o samym zestawie- czy budowa przebiegła bezproblemowo, jakie są twoim zdaniem jego plusy i minusy?
  2. po prostu się pomyliłem, przepraszam
  3. Aha Dzięki Timi- bedę pamiętam przy następnych Boltach A tak szczerze mówiąc, to często dobieram kolory wg własnego uznania- akurat w przypadku kokpitu wolałem aby był stosunkowo jasny, żeby można było dostrzec szczegóły Wiem że w replice wszystko powinno pokrywać się z oryginałem, ale dla mnie ważniejsza od drobnych różnic jest przyjemność budowania i potem oglądania- a akurat Zink Chromate jest jednym z moich ulubionych odcieni, to też jest moim wiernym kompanem
  4. eee coś nie tak z tym zink chromate? ciocia Tamiya tak napisała w instrukcji i wydawało mi się to optymalne
  5. aż wstyd się przyznać, ale dopiero teraz coś tam faktycznie zobaczyłem Mea Culpa
  6. Witam Jestem nowy na tym forum, więc jako wstępniaka chciałbym przedstawić mój najnowszy model- tytułowy Thunderbolt. Na marginesie dodam, że na imię mam Paweł - 21 letni student inżynierii lotniczej, a modelarstwem zajmuję się z grubsza jakieś 10 lat- obecnie buduję głównie drugowojenne maszyny w cztery-ósemce, jednak zdarza się również inna tematyka, a zaczynałem od ciężarówek Italeri . Kilka wcześniejszych modeli wystawiłem na innym forum. Ale wracając do sedna: o zestawie i samolocie nie trzeba moim zdaniem nic pisać bo wszystko o nich wiadomo . Kilka faktów: a) malowany farbami Gunze ( serie C i H ): - kokpit: Zink-Chromate type 1 - przedział silnikowy i wnęki podwozia: Chromate Yellow Primer - pasy inwazyjne: matowa biała i czarna - metalizery: cały płatowiec to Super Fine Silver (SM01) z serii Super Metalic; golenie podwozia, kołpaki, śmigło oraz mniejsze elementy to Aluminume i Chrome Silver b) wash wykonałem stosując Dark Wash Mig'a c) użyłem blaszek Eduarda z serii Zoom: tablica przyrządów oraz pasy bezpieczeństwa Budowa przebiegła w zasadzie bezproblemowo: drobne poprawki po szpachlowaniu oraz czasochłonne maskowanie przed malowaniem pasów inwazyjnych. Jedyne czego się obawiałem to nakładanie kalkomanii z szachownicą- dzięki Bogu udało się . Z modelu jestem ogromnie zadowolony i uważam go za swój najlepszy z dotychczasowych- radość i zdobyte doświadczenie podczas budowy są nie do opisania. No ale dość już gadania- życzę miłego oglądania i czekam na opinie i krytykę. Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.