-
Liczba zawartości
2 123 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez tombie01
-
Z tym kołpakiem będę walczył w taki sposób iż najpierw pomaluję go H91 a następnie wykonam z bristolu maski w postaci otworu jeną na biały pasek a drugą na czerwony 'dziób' zakupiłem nawet do mojego warsztatu kółkownik w między czasie zmieniłem taktykę maskowania owiewki - ponieważ jest ona gładka zwymiarowane pola oszklenia nie wychodziły zbyt prose; 'odwróciłem kota ogonem' zamaskowałem elementy metalowe oszklenia taśmą Tamiya 1mm (tak a propos to nie widziałem jej ostatnio w ofercie sklepów modelarskich) a następnie zalałem maskolem do owiewek, który ponacinam i oderwę taśmę. tak jak pisaliście model trudny z racji na standard wykonania odlewów ale bardzo dydaktyczny
-
Temat faktycznie oklepany i również potwierdzam informację że na forum szuka się ciężko ale staraj się używać jak najprostrzego pytanie mp Łoś ewentualnie PZL Łoś unikaj myślników kropek przecinków i łamań następnie prześledz wątki które się wyświetliły link do mistrza Inkinsa już masz tak więc podaję ci również linki do wypocin kolegi bilbopl, który z tego co pisze był na etapie początkującym warsztat galeria przeanalizuj instrukcję i może zadaj kilka pytań zwróć uwagę na kolory oraz ich oddcień, pamiętaj że wnętrze Łosia było srebrne a nie Khnaki (choć wielu modelarzy utrzymuje że było srebrne za wyjątkiem strefy widocznej przez szklarnię-stanowisko bombardiera) poza tym poćwiczysz szlifowanie i dłubanie przy eliminowaniu niedoskonałości zestawu, postaraj się wykonać to bez szczelin, nadlewów i śladów po wypuchaczach na pewno sporo się nauczysz napisz jaki masz zestaw czy MC czy Plastyka choć poza kolorową instrukcją w tym pierwszym to bez równicy (chyba że lepisz 1:48 )
-
No pięknie Adamie - gratuluję również pomysłu stworzenia tego działu, mam nadzieję że za jakiś czas i ja coś tutaj pokażę,
-
Dziękuję wszystkim za dobre rady - sporo się nauczyłem przy tym modelu - również dzięki waszym komentarzom
-
Taśmę taką mam, jeśli chodzi o sposób Bannego to też tak robiłem ale przy kołpakach dwukolorowych, tutaj ten cienki biały pasek chyba eliminuje ten sposób przynajmniej jak na moje umiejętności tutaj próba z taśmą maskującą, moja jest z 3M - nie wiem czy to jakaś różnica? pomimo że ją wcześniej wyprofilowałem słabo przylega (nie da się malować) - zrobię jeszcze próbę z podgrzaniem
-
Do 200-ej rocznicy Gunze coś wymyśli aby wrak był w akwarium razem z rybkami Jesli chodzi o Twój projekt - świetny sam mam ochotę taki kiedyś zrobić - a Ty jeszcze wstrzeliłeś się w 100 rocznicę
-
Udało mi się 'powcierać' płynną szpacjlówkę Gunze, a następnie przetrzeć wamodem - zgodnie z waszymi radami, wcześniej zabezpieczając nity, oto efekt najbardziej newralgicznego miejsca oczywiście przeszlifowałem papierem 2000 a następnie 2500 przejście z uwagą na nity faktycznie - ten model ma wiele mankamentów i szczerze mówiąc wasze dewagacje na temat jakośći tych wyprasek były naprawdę bardzo ładgodne, szczerze mówiąc dzisiaj po dwóch godzinach klejenia miałem zamiar schować go do pudła i odstawić na szafę np w czasie schnięcia szpachli wziąłem się za maskowanie owiewki dawno czegoś takiego nie przerabiałem, brak krawędzi poszczególnych pól wyeliminował całkowicie możliwość docinania na owiewce lub zamaskowania maskolem i samo mierzenie pól dało trochę popalić; Mam do was pytanie - co moglibyście mi doradzić aby pomalować w taki sposób kołpak śmigła
-
dzięki wielkie
-
czyli jasne - że mam o dwie wartswy lakieru za mało, jeśli chodzi o połysk pierwszej warstwy to bardzo ładnie wyszła na spodzie - ale na górze już nie nie wiem czy nie wrócić do sidoluxu jako pierwszej warstwy z połyskiem a dopiero końcowy lakier kłaść np z Microscale
-
To chyba na otarcie łez tych co się nabrali na kolorowe pudełko airfixa... a no nabrałem się; a teraz bieżące zmagania z tą kąstrukcją skrzydła to na razie jedyny element który nie wymagał dużego nakładu pracy z pasowaniem czego nie można powiedzieć o tym stateczniku pomimo wielu starań -szlifowania oraz mocnego ścisku przy klejeniu, połączenie połówek kadłuba pozostawia wiele do życzenia a najbardziej martwią mnie te wypukłe nity
-
Najpierw nałożyłem błyszczący - na to kalki - po nałożeniu płynu SOL zostawiłem na noc, następnie pobrudziłem a na to nałożyłem matowy - oba lakiery z Microscale
-
to oczywiście miał być żard napisany pod wpływem tremy związanej z pierwszą galerią na tym forum Ponieważ z pod aerka nie ma ich zbyt wiele - to mój czwarty model złożony z zastosowaniem areografu (wcześniejszych wypocin z pod pędzla nie prezentowałem - wogule nie bylem wówczas użytkownikiem tego zacnego forum), z czego pierwszy z kamuflarzem, dwa pierwsze Łosia i RWD-5 miały jednolite malowanie i dlatego je wybrałem, fakt jak już pisałem wcześniej miałem trochę problemów z kamuflarzem nie wiedziałem za bardzo jak sobie z tym poradzić (oczywiście przeczytałem poradniki na tyt. forum) - najpierw wyciąłem maski z kalki technicznej i zamierzałem je przylepić na kuleczkach z bluetack, ale w sumie raczej z pokusy do przetestowania wybrałem metodę wałeczków i nie za bardzo poradziłem sobie z ich 'falowaniem' - no cóż po Sztukasie czeka Hawker Hurricane MK IIc - ale czerpiąc z waszych sugesti przy warsztacie Spita chciałbym go zrobić w polskich barwach a tu musiałbym zakupić kaleczki.
-
Tak więc moi drodzy skończyłem modelik na którym miałem przetrenować malowanie kamo - i wyszło mi tak średnio , bardzo proszę o konstruktywną krytykę wytrawnych modelarzy, 'loże szyderców' (o ile takowa istnieje na tym forum) proszę o powstrzymanie się od głosu - następny modelik mam nadzieję zrobię lepiej; w tym przypadku nie skupiałem się ani na waloryzacji ani na brudzeniu choć delikatnie go przybrudziłem, nie wiem czy to widać ale kalki na górnych płatach coś zgryzło - tzn porobiły się pod nimi tak jakby bąble, (malowałem hambrolem przed kalkami położyłem lakier Microscale, do kalek użyłem płynów Gunze; jeśli chodzi o zdjęcia to niestety te są wykonane komórką - z aparatu wg ustawień nie wychodzą mi najlepiej ale pracuję nad tym. Warsztat jest tutaj
-
Robie zgodnie z instrukcją nie wertuję dokumentacji historycznej - zdjęcia trochę to zniekształcają ale kolory wg mnie zgodne z Luftwaffe
-
to model 'z szafy'- kupiłem go już jakiś czas temu - po zakupie Spita z poprzedniego warsztatu (którego z tego co pamiętam też sklejałeś) pozytywnie nastawiony jego jakością i ładnymi (załadnymi) liniami podziału oraz nitowaniem, jak widać musialem się rozczarować - ale cóż zacząłem to skończę
-
Witam wszystkich - moj kolejny warsztat do dalszy ciąg edukacji malowania kamo, ponieważ poprzedni Spitek okazał się troszkę za trudny jak na moje umiejętności postanowiłem od rana zająć się 'pracą u podstaw' wyszukałem na półce samolot z prostym kamuflarzem, tym razem będzie to Ju87 z kamuflarzem z prostych lini i ostrymi przejsciem. wybrałem wersję malowania pudełkowego z 1940 roku wersji Ju87 B-2; sugerowane przez producenta farbki Humbrola 65-spód; kamuflarz zieleni 91 i 117; takowe posiadam w swoim makazynku, Ramki modelu zrobione są bardzo oszczędnie przez co od samego lerzenia na szafie kilka części niemal od nich się oderwało a to moj warsztacik (zlokalizowany w kotłowni) po Spitfiraerze zdązylem posprzątac i umyć matę, szafkę posprzątam przy braku weny do sklejania Przy wycinaniu elementów od razu widać różnice jakościowe w porownaniu do modelu Spita tego samego producenta 9oba wyprodukowane w Indiach) plastik jest bardziej szklisty i twardszy (gorzej się tnie) a w dodatku pomysł z zaopatrzeniem modelu w wypukłe nity jest fatalny, w miejscach w ktorych trzeba wyszlifować nadlewy po łaczeniach z ramkami łatwo je zaszlifować i tym samym zrobić dziwną 'plamę' Tak jak przy poprzednim modelu nie szaleję - robię wszystko bez waloryzacji po problemach z lakierami wodno-rozcińczalnymi postanowiłem użyć MM Enamel zaczynając od psikniecia śmigła
-
Dokonałem poprawek i dokończyłem kalki - jeśli chodzi o sugestię kornika to 'przyrdzewiłem' trochę wydech - mam nadzieję dzisiaj skończyć galerię i zamieścić na tym szanownym forum
-
Mata też wygląda na nową - to część nagrody czy specjalne sprawione tło dla tego szlachetnego narzędzia? - jeszcze raz gratuluję
-
Liczylem że wczoraj jeszcze uda mi się skończyc - no ale w modelarstwie nie można się śpieszyć, tak więc pozostałao mi jeszcze parę tych najmniejszych kalek do położenia (najbardziej w kość dają mi te małe czerwone pola na otworach karabinów); reszta siadła raczej ladnie dwie kalki niestety uszkodziłem - jak widać na zdjęciach z napisu 'Borouge' urwałem kawalek litery e, no i jeszcze uszkodziłem linie rozgraniczającą na lewym skrzydle ale to udało się częściowo naprawić (dzięki opcji z wersji MK Ib)
-
Gdzie kupujecie te Oramasc? są jakieś rodzaje? tym czasem podoklejałem detale i zabrałem się za kalki, zastanawiając się nad brudzeniem
-
Widzisz Robert miałem w swojej karierze modelarskiej kilka przykrych przypadków z taśmą maskującą, chodzi o klej który pozostał - zdarzało mi się tak z taśmą malarską którą wykorzystywałem, od jakiegoś czasu używam tylko orygilanej Tamiyi ale i tak zdarzyło mi się pare problemów (pomimo iż osłabiam Tamiyę dwa razy przylepiając ją do maty), miałem też przypadek że uszkodziłem farbę mechanicznie przez przypadek; dlatego o ile to możliwe zabezpieczam spód lakierem przed przygotowaniem góry teraz moje grzechy ze zbliżenia 1. Poprawka na górnej osłonie silnika, widać cień po nowej warstwie bązowej farby 2. a tytaj wcześniej wspominana smuga po wałeczku BT 3. Tu też urywek smugi ale również resztki BT w liniach podziału - nie wiadomo czym je wygrzebać aby nie uszkodzić farby uff - a tak się starałem - za bardzo nie wiem jak to poprawić
-
Wiem Boguś że 30 jest "za ostra" może matowy lakier to troszkę poprawi - polecałeś mi 116 z Humbrola ale niestety nie mam tej farbki, rozkład plam jest wzorowany na instrukcji - awrie mam na prawym skrzydle ale nie mam jeszcze takiej wprawy w walowaniu wałeczków z BlueTack
-
ale ja nie mam resztek tylko coś w rodzaju śladu który widać pod pewnym kątem kątem
-
Zawsze podczas świąt lubię sobie polepić - oczywiście kosztem oglądania telewizji i wylegiwania się na kanapie, wszelkie pozostałe obrządki świąteczne należycie wypełniam. Do dzisiaj rana model zmienił się troszeczkę no i w końcu mogę wam pokazać efekt mojego pierwszego kamo malowanego areografem wszystko pokryłem lakierem zamiast sidoluksu użyłem mikroskale w czasie schnięcia różnym warstw dłubałem z drobiazgami następnie przykleiłem owiewkę -przyznam że wtym modelu drudno się ją pasuje Bajpierw pomalowałem wszytko na brązowo - zamaskowałem i nałożyłe Humbrol 30 efekty - oczywiście nie obeszło się bez problemów na górnej osłonie silnika pod taśmą przedostał się strumień zielonej farby i muszę to jakość poprawić poza tym jestem w miarę zadowolony mam pytanie do starych wyjadaczy - jak radzicie sobie z problemem resztek Blue Tack na farbie po maskowaniu - wszytskie farbki użyte do modelu to Humbrol Enamel w paru miejscach mam smugi po tym specyfiku - nie wiem czy to po prostu umyć (żadko maluję humbrolami-ale skoro to farba olejna woda nie powinna jej zaszkodzić?!?)
-
Aerografy - podstawy malowania i maskowania
tombie01 odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
tak dokładnie - często przy okazji tej operacji zmieniam nożyk tak aby końcówka była bardzo ostra
