Skocz do zawartości

WojtekzIna

Użytkownicy
  • Zawartość

    277
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Inowroclaw
  • Zainteresowania
    stara muza
  • Zawód
    Sklepowy
  • Strona WWW
  1. WojtekzIna

    PAPRYKARZ 2018 - 6-7 X

    W imieniu swoim i wszystkich ludzi którzy za mna stoją, chciałbym bardzo podziękować za bardzo dobrze zorganizowaną imprezę. Wykwintne spotkanie integracyjne z przepysznymi przekąskami w Harnasiu pod opieką Angeli (przecudnej urody) i w takim wybornym towarzystwie to wielka przyjemność, a i mały interesik ubiłem z Tomkiem (również przecudnej urody) laureatem Inowrocławskiej Złotej Kozy. Jeszcze raz dziękuję i zapisuję się na przyszły rok, o ile organizator pozwoli na takich samych zasadach jak w tym roku.
  2. WojtekzIna

    Kalendarz Modelarski

    Qrka podwodna ! Impreza w listopadzie, jest połowa września ! Wątek na Modelworku od 4 września. A tam tylko nazwa termin i miejsce. Napiszcie coś o tym, na forum docierają nowi użytkownicy, nie każdy musi wiedzieć na czym polegają Wasze wystawy. Nie chce Wam się ? Kilka postów wyżej napisałem przecież:
  3. WojtekzIna

    Kalendarz Modelarski

    Wojtku, wystawy w Muzeum Techniki mającym siedzibę w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie,nie miały nic wspólnego z LOK'iem... Nie ? A mnie zawsze z LOK zapraszali i chyba tam był Puchar Prezesa LOK.
  4. WojtekzIna

    Kalendarz Modelarski

    Troszkę zmyliłeś mnie tym Podsumowaniem Sezonu, bo od niepamiętnych lat jest takie podsumowanie sezonu organizowane przez LOK w Pałacu Kultury i Nauki. A tak na marginesie to ja zauważam w modelarstwie dwa sezony, wiosenny i jesienny, oczywiście są wyjątki ale tak to się układa. Dla przyszłych informatorów (według obecnej nomenklatury Sygnalistów) proszę o informacje: - termin - pełna nazwa - miejsce odbywania imprezy - profil (kartony, plastiki, konkurs) - link do informacji
  5. WojtekzIna

    Kalendarz Modelarski

    Chętnie dodam ale o jakie zakończenie sezonu chodzi ? kto ? gdzie ? Jak brzmi nazwa wydarzenia ?
  6. Andrzeju albo zbyt powierzchownie przeczytałeś moją myśl, albo celowo deprymujesz adwersarza. Napisałem, że obserwuję nasilenie takiego zjawiska od około 10 lat i że zbiegło się, a nie, że uzależnione jest. Otóż nie mam takiego wielkiego doświadczenia jak Ty, ale od około 15 lat intensywnie obserwuję imprezy modelarskie, nie wszędzie jestem w stanie być ale Internet mi pomaga. Ponad 10 lat temu uczestniczyłem w bardzo wielu imprezach gdzie organizator wystawił swoje modele. Presja aby to zmienić pojawiła się nieco później i stopniowo na wielu imprezach takie zmiany następowały. W żadnym, ale to w żadnym miejscu nie napisałem, że uważam za moralnie dopuszczalne, aby organizator wystawiał modele i jednocześnie je sędziował. Napisałem tylko, że nie widzę powodu aby organizator nie wystawiał swoich modeli jeżeli nie ma wpływu na ich ocenę. Niemniej, z uwagi na powszechnie panujące oczekiwania społeczności, na inowrocławskiej imprezie my jako organizatorzy nie wystawiamy swoich modeli do oceny, a jedynie jako wystawowe. A ja nie byłem, ale wiem w niezwykle wiarygodnego źródła, że odczytujący wyniki nawzajem siebie dekorowali i nikomu to nie przeszkadzało. Pisałem, że wykręcasz się Flachą I o tym wiem ale jak wiesz i te proporcje stale się zmieniają. Przyczyna jednak jest w poziomie cywilizacyjnym. Ciągle u nas społeczeństwo uważa modele jako zabawki. Następna przyczyna to poziom zamożności społeczeństwa. Wystawcy handlowi oczekują jednak jakiś korzyści z tego, że ponoszą koszty przygotowania stoiska (koszt wyposażenia, transportu, …), a nasze społeczeństwo ma znacznie mniejszy potencjał nabywczy. Inna przyczyna to „wychowanie w trzeźwości”, większość imprez odbywa się na terenach szkół, a tu jak wiesz nawet małe piwko to zbrodnia w kształtowaniu postaw dzieci i młodzieży. Trzeba czasu, abyśmy potrafili podchodzić do tych spraw co najmniej jak Czesi.
  7. No tak jeden napisze UK drugi GB i jest powód do sporu To, że jest to impreza tylko dla IPMS nie zmienia postaci rzeczy, że organizator wystawia swoje modele i inne IPMS nie krzywią się o to. Tu jest tylko kwestia skali. Ale jest taka jedna impreza (a nawet więcej) ale jest taka bliska memu sercu, że co rok wielki nacisk stawia się na na ten człon czyli integrację modelarzy. Gdzie organizator (czyli my) wynajdujemy bardzo neutralne miejsce otwieramy swoje serce przepełnione najlepszym na świecie żurkiem i białą kiełbasą, a i zabezpieczamy katalizator do zadzierzgnięcia integracyjnych stosunków. Zapraszamy wszystkich uczestników, ale Ty nie dajesz się zaprosić, a to Mossonem się wykręcasz, a to kobitkami, a to Flachą
  8. Moja pamięć i obserwacje jednak wskazują na to, że tak nieco ponad 10 lat temu zaczęto tę teorie narzucać, a zbiegło się to wraz z rozwojem forów internetowych. Nie twierdzę, że takie przypadki nie miały miejsca wcześniej, jednak nie była to obowiązująca zasada tak jak dzisiaj. np Telford organizatorem jest IPMS GB i tam nikt się nie krzywi jak organizatorzy dają sobie nawzajem wyróżnienia. Niemniej tu zostałem przyłapany i przyznaję się, że jestem krajowym obserwatorem, a o światowych mam nikłe pojęcie i tu chylę czoła z pokorą i oczekuję sprostowania lub potwierdzenia moich informacji z drugiej i trzeciej ręki.
  9. około 10 lat temu ktoś wymyślił, że to tak powinno się robić i pod płaszczykiem nie oceniania swoich udało się wszystkim wmówić ze tak być powinno. Tym czasem inne kraje nie znają języka polskiego i jeszcze o tym nie wiedzą. Więc na największych imprezach światowych nikt nie ma z tym problemu. Cała sztuka nie polega na tym, żeby komuś coś zakazywać (bo to najłatwiej się robi) ale na tym aby dobrać takich sędziów, że ich ocena będzie sama się broniła. Trudne, szczególnie w naszej piekiełkowej naturze. Tu podałeś przykład dotyczący zupełnie innej sprawy, czyli tego o czym piszę cały czas - nie oceniania swoich modeli. Powtórzę więc: sędzia przyjezdny na konkursie organizatora oceniając modele organizatora nie wchodzi w konflikt oceniania swoich modeli.
  10. To prawda, jak i to, że każdy ma takie parcie (może nie parcie ale satysfakcję), dlatego stara się budować coraz lepsze modele. Istotne jest tylko jak do tego podchodzi. Czy kopiąc się z konkurencja i pracując bardziej w otoczeniu niż przy modelu. Czy stawiając nowy model mówi "a teraz popatrzcie i powiedzcie co o tym sądzicie" (czasem ta chwila jest ważniejsza niż oficjalne zakończenie), ale nie wierzę gdy ktoś mówi, że dla niego nie ważne jak jego pracę oceniają inni. W końcu człowiek to zwierzę stadne. Natomiast Piotrku twoje określenie "bo rodzi to podejrzenie" też mnie nie przekonuje. Zawsze jakieś podejrzenia mogą się zrodzić, jak podałem przykład poprzednio. Natomiast nie widzę powodu do podejrzeń kiedy do oceny przyjeżdża sadzią np z IMRS i ocenia modele organizatora w Pcimiu. Natomiast rodzą się podejrzenia jak np. przyjeżdża sędzia z IMRS i ocenia w Pcimiu modele z IMRS. Dodam, że to co piszę nie powinno rodzić żadnych podejrzeń bo na imprezach modelarskich nie otrzymuję kartek, blaszek i kieliszków.
  11. Więc okopujemy się na swoich stanowiskach i nie zamierzamy starać się zrozumieć innych. A mnie właśnie interesuje argumentacja dlaczego to organizator nie może wystawiać modeli na własnym konkursie gdzie sędziują osoby w żaden sposób nie związane z organizatorem, nie dostają zupy, ani fantów,... ?
  12. Oj w Inowrocławiu też jest zasada, że w części festiwalowej sędziujemy wyłącznie sami i nie startujemy, ale to nie znaczy, że jest to jedyna słuszna droga. Bo o ile sami sędziujemy to oczywiste jest, że nie możemy sami startować, ale jeżeli na innych konkursach sędziują sędziowie z całej Polski to jaki jest sens nie startowania organizatorów ? Przecież oni nie będą sędziować swoich modeli, a o to przecież cały czas chodzi.
  13. Burza, burza, burza, a wszystko dla tego, że pewne osoby są niezadowolone z tego, że organizator nie dostosowuje się do ich oczekiwań. Ale Panowie i Panie to organizator pisze regulamin imprezy i stosuje zasady jakie uważa za słuszne. Uczestnicy jeżeli się z nimi zgadzają to biorą udział, a jeżeli nie to przed imprezą zgłaszają sugestie, organizator podejmuje decyzję czy wprowadzić korektę, a uczestnik czy bierze udział w imprezie. Ten system sędziowania i uczestnictwa juniorów jak w tym roku jest stosowany w Chełmży od zawsze, tu nic się nie zmieniło. Kiedyś zasada sędziowania było, że nie oceniało się swoich modeli, tzn. podczas rozdzielania klas sędziom sam sędzia zgłaszał do której komisji nie chce bo tam są jego modele. Jeżeli jednak z uwagi na ilość sędziów i klas nie można było uniknąć aby być w komisji oceniającej klasę z modelami sędziego, to sędzia przy podejściu do tej klasy wyłączał się i oddalał wyjaśniając, że tu jego modele. Ale od kilkunastu lat powtarzane jest, że organizator nie może wystawiać swoich modeli, a nawet sędziowie nie mogą wystawiać swoich modeli. Nie uważam, że to słuszne, bo jaki jest sens nie wystawiania modeli przez organizatora, jak sędziują nie organizatorzy a modelarze z zewnątrz ? Ale to dygresja bo tu był zarzut, że np Asia sędziowała swoje modele. No bez przesady, kilkunastoletnia dziewczyna aplikant to nie sędzia, nie jest w stanie wpłynąć na ocenę sędziów. Współzawodnictwo jest częścią natury ludzkiej, oczywiście modelarstwo to nasza pasja, ale człowiek chce się zweryfikować w oczach innych. Zasada "organizujesz - nie startujesz" eliminuje tych, którzy nie maja możliwości jeździć na konkursy i maja opory aby powierzyć komuś swoje modele szczególnie dzieciaki i jest całkowicie bez sensu, jeżeli sędziują modelarze z całej Polski (Bytom, Warszawa, Wrocław, ... ). Przyjaźnie forumowe, czy facebukowe są często znacznie silniejsze niż wewnątrz klubowe i jak wyobrażacie sobie wyeliminowanie tych wpływów na ocenę ? Zamiast narzekać, że Asia w Chełmży otrzymała wyróżnienia (a dostaje tyle samo na innych imprezach) zastanówmy się jak eliminować w ocenie prace niesamodzielne. Myślę, że tą drogą powinna się toczyć cała dyskusja.
  14. W pierwszych słowach mojego listu chciałbym pozdrowić wszystkich których spotkałem na Babarybie 2018 ale i tych których nie rozpoznałem (tu kłania się moja ułomność w zdolności identyfikowania twarzy, a nie to ze jestem gburem) Następnie chcę pogratulować organizatorom sukcesu, pokazaliście, że jak się wykorzysta naturalne atuty to można zrobić naprawdę wielką rzecz. A wielką rzeczą jest sprawienie przyjemności tak wielkiej liczbie osób na raz. Bo co nam trzeba, aby poczuć się jak ryby w wodzie ? ( nie wiem czy to dobra przenośnia, bo Babaryba to syrena, a syrena to drapieżnik i owa syrena wtrzącha te rybki bez popitki.) - Potrzeba nam dużo modeli – czyli dużo tematów do dyskusji. - Dużo ludzi – aby było z kim te tematy poruszać. - Wygodne i dobrze oświetlone pomieszczenie – abyśmy wiedzieli o czym rozmawiamy i nie trącali się d…mi. - Duża giełda – abyśmy pomacali rzeczy, które widzimy na obrazkach. - Sprawna organizacja przyjęć i rozdań – aby nie zabierało to nam czasu, którego jest tak mało na dyskusje. - Czytelny, rzetelny system oceny – bo przyjemnie jest jak ktoś doceni naszą pracę (i tu nie wierzę w deklaracje, że komuś na tym nie zależy, bo w naturze człowieka jest aby konkurować na jakimś polu. Osobną kwestią jest czy potrafimy być obiektywni w ocenie własnej pracy, czy jednak zwycięża w nas mojszość) I to wszystko to udało wam się spełnić, aby się o tym przekonać wystarczyło porozmawiać na miejscu z obecnymi oraz w relacjach po imprezie. (no może to rozdanie można jeszcze poprawić) No może jeden był nie zadowolony, ale tu wychodzi ta właśnie mojszość. Ale skoro mu się nie udała zeszłoroczna dywersja, to jeszcze można ponarzekać. Co do owych niby minusów, to akurat dystansowe taśmy nie załatwiły sprawy ale bardzo dużo dały, jest to znacznie lepsze niż karteczki co pewien czas na stole. Natomiast regulamin jest całkowicie inny od fiestowego jedynie nazwy klas są według tego samego i bardzo dobrego schematu. Jako współorganizator Inowrocławskiego Konkursu nie mam najmniejszych oporów aby wykorzystywać dobre rozwiązania stosowane u innych i nie mam żadnych zastrzeżeń, jeśli ktoś wykorzystuje nasze rozwiązania, w końcu nie robimy tego dla siebie, ale dla innych. Na co chciałbym zwrócić uwagę to system pieczątkowy, który wymyślony na Wrocław Model Show jest wprowadzany od dwóch lat zarówno w Inowrocławiu jak i w Warszawie. Jest to bardzo dobry pomysł aby pokazać, że model mimo, że nie otrzymał wyróżnienia ma elementy godne wyróżnienia. Z jednej strony pokazuje autorowi, że co prawda nie załapał się na wyróżnienie ale doceniona została jego praca w pewnych dziedzinach, a z drugiej strony wymusza na sędziach aby przyjrzeli się dokładnie każdemu modelowi mimo, że na pierwszy rzut oka nie przykuwa uwagi. Jest to jednak nowy system, którego musimy się jeszcze nauczyć i z nim oswoić. Brawa dla Flachy, brawa dla zakąski i brawa dla całego IPMS Warszawa, który z całą pewnością nie można nazwać przystawką, bo widać było ich wszędzie i wielkie ich zaangażowanie.
  15. WojtekzIna

    12 Inowrocławski Konkurs Modelarski 19-20.05.2018

    Przepraszam, ale RODO ma priorytet i tylko tym się w tym tygodniu zajmowałem. Bo przed konkursem zapuściłem się w pracy kosztem Konkursu. Dzisiaj będą opublikowane.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.