Skocz do zawartości

Seba77

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    801
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Seba77

  1. Kolory działek pewnie kwestia gustu ale koloru kapy komina będę bronił jak niepodległości według autorów monografii kapa była albo srebrna albo biała. Moim zdaniem kolor srebrny bardziej tutaj pasuje. Wash jest ale bardzo delikatny, w końcu niemiecki porządek "Ordnug musst sein" Pozdrawiam
  2. Prace powoli do przodu Kadłub sklejony i teraz czeka na obróbkę. I tu mam pytanie do szanownych kolegów czy może ktoś posiada plany z przebiegiem blach poszycia kadłuba Yukikaze. Nie chciałby bazować tylko na propozycji Hasegawy bo mam obawy czy są one prawidłowe. Pozdrawiam
  3. Wash jest tyle że delikatny. Wykonałem go szarym kolorem oraz przetarłem suchym pędzlem większość detali.
  4. Zrobiłem trzy fotki starym aparatem, wyszło lepiej niż telefonem
  5. JA JA obiecuję dać besser fotka
  6. Witam Po 5 miesiącach zakończyłem budowę jednego z bardziej znanych pancerników IIwś niemieckiego Bismarcka. Nie powiem że zestaw Dragona to szczyt dopasowania i szczegółowości ale przy odrobinie chęci i motywacji można wycisnąć z niego kawał dobrego modelu. Czy mnie się to udało sądzę że byłem blisko Brudzenie potraktowałem delikatnie bo kariera Bismarcka była dość krótka więc nie ubrudził i nie podrapał się za dużo Jak zawsze zdjęcia robię kulawe więc z góry przepraszam. Może jak aparat pożyczę to pstryknę lepsze fotki. Liczę na konstruktywną krytykę Pozdrawiam
  7. Samolociki ukończone. Dodatkowo wykonałem na podstawie planów wózki startowe. Praca dobiegła końca i teraz czas szykować Bismarcka do galerii końcowej. W samolocikach przerobiłem , wykonałem od nowa zamontowanie pływaków. Jednemu samolocikowi aby nie było nudno złożyłem skrzydełka. Kalkomanie kładzione przy pomocy płynu zmiękczającego. Jak wyszło oceńcie sami
  8. Witam Dokańczanie i dopieszczanie Bismarcka ma się już ku końcowi , więc postanowiłem otworzyć nowy warsztat tym razem w innej skali 1:350. Wybór padł na produkt Hasegawy bardziej przez przypadek niż celowo. Zamawiając Yukikaze w HobbyLink okazało się że cena i dostępność jest lepsza niż produktu Tamki. Co do samego modelu bo nie będę się rozwodził nad historią okrętu gdyż łatwo można to samemu sprawdzić np.w google ,produkt będzie wymagał interwencji szpachli i papieru ściernego. Do zestawu dokupiłem blaszki fototrawione Hasegawy konkretnie do tego modelu oraz Eduarda dedykowane modelowi Yukikaze z roku 1940. Różnice między rokiem 40 ,a 45 w kształcie jednostki nie są aż tak duże więc większość blaszek zapewne wykorzystam. Dodatkowo zakupiłem komplet luf Abera. Na początek zaplanowałem co zrobić z kadłubem gdzie pas demagnetyzacyjny wymaga poprawki ze względu na jego przebieg jak i kształt w części dziobowej. I tutaj zamierzam wykorzystać plastikowe profile 0,3x0,8 lub 0,3x0,5 zobaczę który bardzie będzie pasował. Spróbuje odwzorować różnice w poszyciu przy użyciu taśmy i szpachlówki w puszce mam nadzieję że wyjdzie dobrze. Do poprawy jest też kształt pokrycia linoleum na przednim pokładzie. Za bardzo wychodzi na boki. A reszta wyjdzie w praniu Pozdrawiam
  9. Świetnie A jednak na poddaszu nie jest aż tak gorąco
  10. Tak , przymierzam się do Akagi Fujimi lub Zuiho Hasegawy. Mam oba z blaszkami i innymi cudami. Więc głosuje na numer 1
  11. Dzięki znalazłem Jak dostanę i jak będziesz chciał Grzegorzu to podeślę Zamówiłem - Navy Yard Vol.18 (Hobby Magazine) - Model Art 2014 Apr.Extra number - IJN Aircraft Carrier General Review (Book) Chyba faktycznie logo bez tła jest ładniejsze choć z białym tłem też niczego sobie Pozdrawiam
  12. Mnie się podoba. Grzegorzu a spróbuj zrobić białe lub jasno szare tło i dodać czerwone promienie od słoneczka. Tak tylko dla poglądowej wizualizacji Pozdrawiam PS. Pytanie czy ktoś wie gdzie można nabyć czasopismo Waterline Model Special Magazin oraz ModelArt nr.20 i jemu podobne dedykowane flocie japońskiej.
  13. Dzięki za browarka dzisiaj taka duchota że się przyda Zaczynam etap lotniczy. Na pierwszy ogień poszły pływaki i spód samolociku. W pływakach dorobiłem zastrzały i odciągi. Wykorzystałem struny gitarowe 0,08 , 0,12 oraz żyłkę 0,1mm. Po sklejeniu dałem podkład. Klejenie przezroczystego plastiku jest bardzo upierdliwe. Mało co widać Pozdrawiam
  14. Bismarck jako okręt ukończony. Bandera powieszona, teraz czas zabrać się za dwa samolociki Arado 196 które trzeba troszkę ulepszyć Troszkę zdjęć ukończonego "prawie" Bismarcka Pozdrawiam
  15. Dostałem dzięki wielkie No to troszeczkę linek zostało do powieszenia Pozdrawiam
  16. Seba77

    Prinz Eugen 1:350

    Ogólnie to bym zmienił kołpak samolotu na mniejszy.
  17. No pewnie że bym bardzo chciał Podeślij jakiś skanik to będzie się na czym wzorować Jak na razie walczę na podstawie zdjęć. Niektóre linki wykonałem z żyłki 0,04 mm żeby wyglądały na luźne sznurki tak jak na zdjęciach. Mały upgrade Pozdrawiam
  18. Oj ciężko jest wykonać to olinowanie tylko na podstawie szczątkowych informacji. Co ja się nakopałem w necie , nawet modele kartonowe Halińskiego i GPM przeglądałem. Wszędzie to samo. Jest rozrysowane że się zaczyna ale gdzie i dokąd ta linka biegnie to już nie. To co wykonałem do tej pory to tylko na podstawie zdjęć. Zostało jeszcze trochę linek do przyklejenia. Pozdrawiam
  19. Używam farb Tamiya. Nie wiem czy tak samo będą reagować jak Gunze. Ukończyłem relingi na całym obwodzie okrętu i powiem że położyły się bardzo dobrze. Udało się idealnie zgrać z linią pokładu. W trakcie prac opatentowałem jak dla mnie nowy sposób z użyciem drobnych skrawków taśmy maskującej. Na początek doginałem relingi do mniej więcej kształtu pokładu potem przykładałem i przyczepiałem taśmą wzdłuż burt tak w 3-4 miejscach. Potem igłą i rzadkim SG delikatnie zalewałem łączenie reling kadłub. Oczywiście pomijając miejsca gdzie była taśma Te miejsca podlewałem po zdjęciu taśmy. Zawiesiłem kilka linek których i tak prawie nie widać na fotkach linki wykonałem z druciku 0,04mm i tu ukłon w stronę Grzegorza dzięki któremu go mam Linkę pod banderę wykonałem z żyłki 0,04mm bo chciałem aby była wygięta. Dorobiłem łańcuch kotwiczny z kotwicami. Wiem wiem powiecie że przeskalowany i trzeba było wykorzystać fototrawiony. Próbowałem zamocować fototrawiony ale bardzo ładnie pękał za każdym razem i był hmmm za płaski. Więc użyłem najmniejszego łańcuszka jaki znalazłem. Jest pewnie większy niż oryginał ale jak dla mnie może być
  20. Czy musi to być nitro czy może być rozcieńczalnik do farb olejnych np: Wamodu lub Gunze??
  21. Do malowania olinowania używam pędzelka. Żyłkę maluję po przyklejeniu ,a drucik to jeszcze nie wiem. Nie robiłem jeszcze olinowania z drutu. Pozdrawiam
  22. A jakby inaczej Tylko jest mały problem bo Bismarck posiadał ok.14 różnego rodzaju grubości olinowania. Ja zamierzam poprzestać na dwóch. I tutaj brakuje mi druciku o rozmiarze 0,8 mm do wykonania lin podtrzymujących maszt główny Poszukuje drutu mosiężnego , molibdenowego lub innego dość sztywnego. Ktoś ma pomysł gdzie szukać?? Właśnie przed chwilą wykonałem relingi na lewej burcie plus trapy. Oczywiście nie obeszło się bez zonka w postaci otworów które zostawiłem w kadłubie a przeznaczonych pod plastikowe trapy. Trawione elementy nie zasłaniały ich więc za pomocą SG i plastikowych profili 0,5mm pozatykałem je i delikatnie ściąłem żyletką. Wyszło nawet nawet. Zobaczę jak jutro podmaluję te miejsca pozdrawiam
  23. Osobiście doginam w rękach wspomagając się wiertłem o średnicy 3-5 mm. Wiertło jest dobre przy kształtach obłych. Tzn. rubensowskich Tak robiłem przy Wichrze. Ważne aby kształt relingów odpowiadał krzywiznom pokładu. Potem przykładam i łapię klejem SG najlepiej jakimś gęstszym bo można korygować i już. Potem rzadkim punktuje po całości jak jest OK. W Wichrze masz dobrze bo relingi mają podpórki tak że nie będzie się gibać reling na prawo i lewo Pozdrawiam
  24. To zależy jakie posiadasz?? Jeżeli takie jak w Wichrze czyli klejenie każdego słupka to polecam kleić przed malowaniem. Jak? Najpierw najdokładniej na sucho przyginamy do kształtu kadłuba przykładamy i sprawdzamy. I tak aż do momentu gdy będzie leżał idealnie Potem przykładamy najdokładniej lekko przytrzymujemy i punktowo łapiemy kilka słupków i czekamy aż dobrze wyschnie. Potem to już kleimy każdy po kolei. Po przeschnięci sprawdzamy wygląd i jak jest taka potrzeba to delikatnie szlifujemy lub używamy Debondera. No i malujemy. Tak robię jak okręt ma malowanie jednolite i nie ma drewnianego pokładu. Przy relingach takich jak 1:700 czyli klejenie relingów jako ramka sprawa podobna tyle że łatwiej złapać klejem. Przy różnicy kolorystyki pokład burty relingi maluję przed przyklejeniem ,a wszelkie ubytki farby po klejeniu poprawiam pod koniec prac. Można też delikatnie matowym lakierem pociągnąć po spoinie na koniec aby nic się nie błyszczało. PS. Polecam dobry klej. Osobiście polecam Tamki plus przyspieszacz. Pozdrawiam
  25. Wszystkie łodzie i kutry na swoich miejscach Demontaż i poprawienie było dobrym pomysłem. Do tego doszedł bardziej realistyczny kolorek i jest tak jak powinno Dzisiaj pierwsze przymiarki do klejenia relingów oraz montażu olinowania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.