GeraltofPoland
Użytkownicy-
Liczba zawartości
316 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez GeraltofPoland
-
Pigmenty bez aerofrafu- warto?
GeraltofPoland odpowiedział GeraltofPoland → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
No to fajnie, że się rozumiemy i że zawsze mogę liczyć na pomoc bardziej doświadczonych kolegów. Myślę, że na początek spróbuję z white spiritem, bo fixer trochę kosztuje, a spirit jest tańszy i zawsze jest pod ręką. Jeśli będę w sklepie plastycznym to na pewno ją kupię. -
Pigmenty bez aerofrafu- warto?
GeraltofPoland odpowiedział GeraltofPoland → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Czemu tak myślisz? Jeśli chodzi o pytanie to po prostu chciałem się upewnić, czy właściwie cię zrozumiałem. -
Pigmenty bez aerofrafu- warto?
GeraltofPoland odpowiedział GeraltofPoland → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Widzę, że źle mnie zrozumieliście- nie chodzi mi o aplikowanie pigmentu aero, ale utrwalanie go. Tak więc, jeśli za pomocą pędzelka nałożę pigment na warstwę matowego lakieru a następnie delikatnie zwilżę go white spiritem, to nie będzie mi odpadał z czasem z modelu ani nic innego nie powinno się dziać? -
Witam z kolejnym pytaniem, które brzmi: czy warto inwestować w pigmenty nie mając aero? Obawiam się bowiem, że gdybym po nałożeniu chciał je utrwalić lakierem lub w jakiś inny sposób pędzel ściągnął by je z powierzchni modelu i praca poszłaby się... na marne, znaczy . Chciałbym wiedzieć, jakie jest wasze zdanie na ten temat, czy są jakieś sposoby na uniknięcie efektu, którego się obawiam i czy warto w ogóle próbować (choć podobno o wszystkim najlepiej się przekonać na własnej skórze), bo niezbyt mi się uśmiecha kupowanie pigmentów za kilkanaście złociszy tylko po to, aby nie móc ich używać. Pod tą kwestię można podpiąć też weatheringowe zestawy Tamiyi, bo nad nimi też się zastanawiałem.
-
Bardzo mi się podoba, zwłaszcza pomysł z kapiącą farbą i wiadrem. Nie wiem czemu, ale kamo wydaje mi się trochę za jaskrawe, a wydechy takie jakby za gładkie. Poza tym to jeden z fajniejszych modeli, jakie widziałem. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się osiągnąć choć podobny poziom.
-
W porządku, to przecież twój model. Ja osobiście uważam, że gąski, które są całe czarne wyglądają odrobinkę sztucznie, a lekkie przetarcie dodaje im metaliczności i ogólnej "ciężkości" całemu pojazdowi.
-
Fajny, ale narzędzia wydają mi się za czyste w porównaniu do styranego i brudnego pojazdu. Gąski lepiej by wyglądały, gdybyś je odrobinę przetarł gunmetalem.
-
I dlaczego wewnętrzna strona gąsienic jest żółta? Przyłączam się do prośby o lepsze foty, bo z tych poza tym, że pojazd ma żółte gąski i jedzie po niebieskim budyniu ciężko coś wywnioskować.
-
Jak na polskim placu budowy- jeden robił, reszta siedziała w czołgu i patrzyła. EDIT: Z początku myślałem, że jest ich trzech i dwaj wychodzą z czołgu, ale teraz dostrzegłem, że jest jeszcze czwarty, a kierowca wychodzi o niezbyt własnych siłach.
-
Warto do wody w której moczą się kalki dodać odrobinę płynu do mycia naczyń. Przełamuje to napięcie powierzchniowe wody i mniejsze kalkomanie nie "uciekają" po wodzie przed pęsetą, dzięki czemu łatwiej je złapać. Przydaje się to podczas robienia modeli wozów pancernych Dragona w 1:72, gdzie tablice rejestracyjne trzeba składać z osobnych cyferek, które w tej skali są naprawdę malutkie.
-
Farbki Vallejo- kilka pytań niedoświadczonego.
GeraltofPoland odpowiedział GeraltofPoland → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Dzięki wielkie za pomoc. W w międzyczasie poczytałem też parę opinii na innych stronach i przeczytałem, że Vallejo ma dwie cechy, które mi się baaardzo nie podobają: długo schnie (ponoć około tygodnia) i przed zaschnięciem łatwo ją zdrapać, nawet kiedy jest podkład. Niektórzy mocno krytykują Pactrę, twierdząc, że mają słabszą jakość od innych farb. Moglibyście mi powiedzieć ile jest w tym prawdy, gdyż nie miałem jak dotąd porównania? Osobiście moim jedynym problemem z Pactrą był kolor biały, który nie chce kryć powierzchni. Nawet jeśli nie wymienię wszystkich farb, to biały muszę kupić z jakiejś innej firmy. Ciekawią mnie też farby Model Master (akrylowe). Moglibyście mi powiedzieć, jak jest z ich jakością, paletą kolorów, ceną i dostępnością? -
Witam. Obecnie maluję Pactrami, ale chciałbym przetestować też jakieś inne farby, bo a nuż widelec okażą się lepsze. Mój wybór padł na Vallejo, gdyż czytałem o nich poro dobrego- dobra jakość, wiele kolorów ( w tym przeznaczone specjalnie do pancerki), linia przeznaczona pod pędzel i osobna pod aerograf (dzięki czemu po zakupie aero nie musiałbym przerzucać się na inną firmę) i wiele innych zalet, stawiających ją ponad Pactrę i usprawiedliwiających 2 razy większą cenę . mam jednak parę pytań co do tych farb: 1. Czytałem, że czasem farby różnych firm zmieszane ze sobą potrafią się nawzajem zepsuć. Czy taka sytuacja mogłaby zajść, gdybym nałożył Vallejo na zaschniętą Pactrę (jako drugą warstwę, lub używając Pactry jako podkładu)? Czy lakiery Pactry mogą "kłócić się" z innymi farbami? 2. Czy Vallejo można rozcieńczać z wodą jak Pactrę czyli bez zbytniej utraty jakości? Ile kosztuje dedykowany rozpuszczalnik do tych farb? 3. Jak u Vallejo z kryciem i trzymaniem się powierzchni? Pactrę kładę prosto na plastik bez żadnych podkładów i jest OK, ale nie wiem jak z innymi farbami. 4. Jakie inne farbki, lepsze od Pactry poza Vallejo moglibyście mi polecić?
-
Sd.kfz 251- malowanie wnętrza
GeraltofPoland odpowiedział GeraltofPoland → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Z tego co wiem, wnętrza pojazdów zazwyczaj malowano jasnymi kolorami, więc dunkelgelb jest raczej zrozumiały, ale mój model chcę zrobić w malowaniu z 1942 r. , a wtedy dunkelgelb nie był chyba jeszcze używany. Zdjęcia które widziałem, pokazywały zwykle malowanie białe, D.gelb (ale były to pojazdy z Afryki, albo późniejszego okresu wojny) albo trudne do zidentyfikowania z powodu ciemnego\czarno-białego zdjęcia. -
Witam, mam pewne pytanie- czy przedział kierowcy w Sd.kfz 251 był zawsze malowany na biało, jak tu, czy mogę też pomalować ściany i deskę rozdzielczą na podstawowy kolor reszty pojazdu, czyli szary?
-
Sd. Kfz. 184. 'Elefant' italeri 1/72
GeraltofPoland odpowiedział Messershmitt1996 → na temat → [M]Galerie
Po prostu mówię to, co widzę. -
Sd. Kfz. 184. 'Elefant' italeri 1/72
GeraltofPoland odpowiedział Messershmitt1996 → na temat → [M]Galerie
Trochę szpachli to jednak mogłeś dać, bo te szpary to tragedia. KM (próbujący chyba udawać MG34, co mu niezbyt wychodzi) wygląda co najmniej dziwnie... . Tą "antenę" to lepiej wywalić, bo grubością bardziej przypomina młode drzewko. Jeśli wszystkie modele od naszych włoskich przyjaciół mają taką wspaniałą jakość, to wolę trzymać się od nich z daleka. -
Jak na początkującego wyszło całkiem nieźle- sam jestem początkujący, więc wiem, co mówię . Mogłeś się pokusić o pomalowanie narzędzi na błotnikach, bo model wygląda strasznie monotonnie i nie ma prawie żadnych detali, ale z tego co wiem, to normalka dla Italeri. Wash oczywiście niezbędny. Z shurzenami to faktycznie nieźle pojechali- w skali 1:1 miałyby na oko z 5 cm.
-
Radzę autorowi, aby zajrzał do TEGO działu. Znajdują się tam odpowiedzi na wszystkie twoje pytania i inne niezbędne informacje.
-
Mi trochę nie podobają się te zardzewiałe gąsienice, ale nie tylko w tym modelu, lecz ogólnie, we wszystkich tak zrobionych. Nie wiem, dlaczego wśród wielu modelarzy panuje dziwna moda na zardzewiałe gąski, bo w "realu", o ile wiem, jeżeli pojazd jest używany, gąsienica nie ma prawa zardzewieć- piasek działa jak papier ścierny usuwając rdzę. Oczywiście kosmetyczne przetarcie rdzą jest nawet fajnym efektem, ale gąski niektórych modeli (w tym tego, choć widywałem gorsze ) wyglądają, jakby miały się rozlecieć po paru metrach jazdy. Oprócz tego koła wydają się strasznie ciemne. Domyślam się, że to efekt brudzenia pigmentami (ale nigdy ich nie używałem, więc się nie znam), ale robi to straszny kontrast między jasną, czystą górą a a kołami i odwraca uwagę od góry, choć na ciemnym tle tak bardzo tego nie ma. Czytałem też kiedyś, że na niemieckich pojazdach trzonki nożyc (nie wiem, czy innych narzędzi też) nie powinny być brązowe, ale ciemnoczerwone (choć tu też pewien nie jestem), bo nie były robione z drewna, ale jakiegoś tworzywa. Trochę dziwacznie wygląda jak dla mnie ten czarny zaciek pod działem, jakby coś się tam wylało, bo spływający brud powinien chyba zrobić delikatniejszy ślad.
-
ten sprzęt we wnętrzu drugiego pojazdu też?
-
Bardzo mi się podobają te modele, nie wiedziałem, że z zestawów fast assembly można tyle wycisnąć. Mam wrażenie, że na pierwszym modelu gąski są zbyt czyste w porównaniu do reszty pojazdu, tzn. przednie koła, błotniki itd. upaćkane błotem, a gąski jakby wcale nie były brudzone.
-
Ponownie chciałbym przeprosić wszystkich za mój nieprzemyślany, głupi post, bo dosłownie nie daje mi to spać i nawet nie wiecie, jak głupio się przez to czuję. Chciałem po prostu skrytykować niedociągnięcia kolegi korzystając z wiedzy teoretycznej i własnych błędów, których jestem w pełni świadom. Chciałem pokazać mu jakie zrobił błędy, ale niestety nieco się zagalopowałem, pochopnie go osądziłem i wyszło tak, jak wyszło. Każdemu chyba zdarzyło się w życiu popełnić podobną gafę, więc proszę was o wybaczenie mi i puszczenie tego nieprzyjemnego incydentu w niepamięć. Naprawdę nie chciałem w jakikolwiek sposób obrazić ani zrazić do siebie (czy w przypadku Oli360 zrazić do modelarstwa) założyciela tematu ani nikogo innego. W ramach kary obiecuję, że następny model zrobię najlepiej jak umiem ,zawsze 3 razy przeczytam każdy napisany post ,5 razy się zastanowię przed kliknięciem "wyślij" i nie będę udawał wielkiego krytyka . Nie chciałbym, byście mnie na samym początku mojej "kariery" na forum zapamiętali jako gbura, trolla, prowokatora, hipokrytę, dziecko neo czy co tam wam jeszcze przyjdzie na myśl . Sorry, Oli360 że robię w twoim temacie taki offtopic ale po prostu musiałem to napisać. To jak, wybaczycie mi i wszystko będzie jak przedtem?
-
Wicia1975 spokojnie, przecież już wszystko wyjaśniłem i kulturalnie przeprosiłem. Ale co do mojego modelu niestety muszę się zgodzić.
-
No dobrze, może mnie trochę poniosło , ale opisywałem to, co widzę, a tego, co napisałem, dowiedziałem się dopiero po sklejeniu owego czołgu, a skoro czegoś nie wiedziałem nie mogłem tego zastosować. jak napisałem trochę mnie poniosło, bo zrobienie "łosza" nie jest jakąś super trudną sztuką, a to, co koledze naszemu wyszło po prostu przypominało mi wszystko oprócz tego, co zamierzał zrobić, więc pisałem trochę pod wpływem impulsu. bo każdy wie, że łatwiej opanować teorię niż wykorzystać ją w praktyce i każdemu może się zdarzyć pouczyć kogoś innego mimo własnych błędów. Jak wcześniej napisałem tego, co ci napisałem dowiedziałem się dopiero PO sklejeniu czołgu, więc za bardzo nie miałem okazji zastosować tej wiedzy w praktyce. Poza tym nie porównujmy siebie, bo trudniej zbudować czołg ze 140 elementów wyprodukowany przez średnią firmę niż samochodzik z 10. A rdzy się nie czepiaj, bo tobie też najlepsza nie wyszła . Przepraszam więc wszystkich za ostre słowa i nutkę hipokryzji. Mam nadzieję, że się na mnie za to nie obrazicie, zwłaszcza Oli360.
-
Emotka " " jest bardzo adekwatna, bo twój "wash" można za przeproszeniem rozbić o kant dupy. Nie wiem, gdzieś ty o nim czytał, ale chyba nie na tym forum, bo mamy tu bardzo dobry artykuł na ten temat. Zamiast napuścić farbę w zagłębienia po prostu popaćkałeś nią cały model i na dodatek nie starłeś nadmiaru farby i model, zamiast nabrać głębi jest najzwyczajniej w świecie zapaćkany farbą. W dodatku nie wiem, czemu robiłeś go od razu na dwóch modelach, zamiast eksperymentalnie zrobić na jednym i nam pokazać, bo w ten sposób zniszczyłeś oba naraz. Dlaczego Kubelwagen ma niepomalowane wycieraczki i reflektory pomalowane na biało (i to strasznie niechlujnie)? Między dachem a pojazdem jest niezaszpachlowana szczelina. Nie obraź się, ale o ile twoje modele przedtem były całkiem dobre jak na początkującego, to teraz są zwyczajnie brzydkie. Następnym razem rób wash farbą olejną (nie zapomnij przed tym zabiegiem pomalować modelu lakierem błyszczącym, a następnie matowym, bo na tych modelach lakierów raczej nie widzę) i przede wszystkim ZWOLNIJ. Jedyne, co widać w twoich modelach to pośpiech i niedbałość. Sztuką nie jest stworzyć model w jeden dzień, ważniejsza od wielkich umiejętności i wiedzy jest cierpliwość, sumienność, dokładność i niezrażanie się swoimi niepowodzeniami. Sklej trzeci model, jaki ci został, ale tym razem nie rób go w 1 dzień, ale posiedź nad nim dłużej. Dokładnie obrób wszystkie części, ładnie i estetycznie wszystko sklej, powoli i dokładnie pomaluj, zrób PORZĄDNEGO washa. Na razie nie zaprzątaj sobie głowy brudzeniem, rdzą itd. Wtedy zobacz, czy jest różnica między modelem robionym na szybko, a modelem robionym długo i dokładnie.
